Dorota Kania UJAWNIA szczegóły dekomunizacji MSZ. Jakie zmiany wprowadza nowela ustawy?

zdjęcie ilustracyjne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

31 grudnia 2018 rok. Media pracują w rytmie weekendowym: informują głównie o tym, że Polacy albo są zajęci przygotowaniami do sylwestrowego szaleństwa, albo spokojnie odpoczywają. O polityce mówią niewiele, podobnie jak w pierwszy dzień nowego roku. Informacja o tym, że prezydent Andrzej Duda właśnie podpisał 14 nowych ustaw, przechodzi niemal niezauważona, chociaż nowe regulacje mają niezwykle ważne znaczenie. Jedna z nich dotyczy oczyszczenia z MSZ ludzi, którzy mieli związki z komunistyczna bezpieką. Nowe przepisy, które wejdą w życie z końcem stycznia, ostatecznie rozwiązują sprawę lustracji w MSZ, z czym nie można było sobie poradzić od 1989 r.

Po 1989 r. do pracy w resorcie spraw zagranicznych trafiały głównie dzieci członków komunistycznego establishmentu i tych, którzy w 1968 z partią się pokłócili ale po Okrągłym Stole pogodziły się z bezpieką.
- zwraca uwagę dr Jerzy Targalski.

Podkreśla on, że to właśnie pracownicy MSZ byli cennym nabytkiem dla komunistycznych służb specjalnych.
 
Byli oni werbowani zarówno przez cywilną jak i wojskową bezpiekę. Trzeba pamiętać, że w MSZ funkcjonowały klany rodzinne mające korzenie w komunistycznym  establishmencie i służbach specjalnych. Dlatego lustracja i dekomunizacja w MSZ była w III RP niemożliwa
- mówił w programie „Koniec systemu” dr Targalski.
 
Nowelizację ustawy o służbie zagranicznej, która wprowadza negatywną przesłankę zatrudnienia w MSZ dla byłych współpracowników organów bezpieczeństwa z lat 1944–1990, prezydent Andrzej Duda podpisał 31 grudnia 2018 r. Zgodnie z nowymi przepisami, obowiązek złożenia oświadczenia lustracyjnego dotyczy nie tylko osób na kierowniczych stanowiskach w MSZ, ale wszystkich kategorii pracowników zatrudnionych w MSZ, polskich placówkach zagranicznych, a także w jednostkach nadzorowanych przez MSZ. Stosunki pracy osób, które przed dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy z dnia 14 grudnia 2018 r. złożyły dokumenty potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami, wygasną po upływie 60 dni od dnia wejścia w życie ustawy. Stosunki pracy osób, które na podstawie przedmiotowej ustawy złożą dokumenty potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami, wygasną po upływie 30 dni od dnia złożenia dokumentów. Ustawa nałożyła na ministra spraw zagranicznych obowiązek przekazania prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia ustawy, listy osób obowiązanych do złożenia stosownych dokumentów. Prezes IPN ma obowiązek w terminie 21 dni od dnia otrzymania listy, przekazać ministrowi spraw zagranicznych informacje o osobach, które złożyły dokumenty potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami. Zgodnie z przepisem końcowym, ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, czyli 30 stycznia br.

Ta ustawa to pewien symbol. Kończymy z PRL-em, komuną, czyścimy szeregi MSZ. Ustawa obejmuje również placówki podległe MSZ-owi. To gruntowne wyczyszczenie resortu z cieni PRL-u, które pracowały dla służb. Nie rozwiązuje to jednak wszystkich problemów. Nadal mamy tam osoby, po tzw. „kuźni kadr” (Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych  - MGIMO – przyp. red.). Mam swoje doświadczenia z jednym z takich dyplomatów [...]. Szczególnie bolesnym dla nas było to, iż na placówki konsularne kierowani byli, przez koalicję PO-PSL, wprost związani ze służbami komunistycznymi. Pracownicy konsularni są odpowiedzialni za współpracę z naszymi rodakami. Kierując osobę z powiązaniami PRL-owskimi do współpracy z ludźmi, którzy uciekli przed systemem, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Takie sytuacje się zdarzały.
- mówiła w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Małgorzata Gosiewska.
 
Zdaniem Gosiewskiej, skoro „wśród osób, które odpowiadały za merytoryczną pracę ministerstwa, za pracę placówek dyplomatycznych, pokazywanie wizerunku Polski, byli ludzie związani z dawnymi służbami oraz absolwenci moskiewskich szkół”, trudno byłoby oczekiwać, że „polityka zagraniczna służyłaby Rzeczpospolitej”.

Aby młodzi ludzie chcieli przyjść do MSZ-u, musi być jasno wskazana droga awansu, muszą być przewidziane rozwiązania. Młodzi ludzie mają dzieci, te muszą chodzić do przedszkoli. Jest mnóstwo czynników, które muszą zostać spełnione. Zmiany w ustawie o służbie zagranicznej to pierwszy krok do zmian tego gmachu.
- mówiła poseł Małgorzata Gosiewska.

Więcej na temat nowej ustawy o służbie zagranicznej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

NATO reaguje na groźby Putina

Władimir Putin / flickr.com/Andreas Klamm/ creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Jako "nie do przyjęcia" określił Sojusz Północnoatlantycki słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, który zagroził rozlokowaniem systemów broni mogących sięgać państw sojuszniczych.

Odnotowaliśmy przemówienie prezydenta Putina. Rosyjskie oświadczenia zawierające groźby o celowaniu w sojuszników są nie do przyjęcia. Wzywamy Rosję, by skupiła się na powrocie do przestrzegania układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF) 

- podkreślił w przekazanym oświadczeniu zastępca rzecznika prasowego NATO Piers Cazalet.

Jak zaznaczył, NATO to sojusz defensywny, który jest gotowy bronić wszystkich swoich członków przed wszelkimi zagrożeniami.

Nie chcemy nowego wyścigu zbrojeń, państwa sojusznicze wielokrotnie wzywały Rosję, by w możliwy do zweryfikowania sposób wykazała, że zniszczyła pociski średniego zasięgu 

- zauważył Cazalet.

Przypomniał, że NATO ocenia konsekwencje łamania przez Rosję traktatu INF. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg zapowiadał, że odpowiedź NATO będzie jednomyślna i proporcjonalna. Sojusz nie zamierza rozmieszczać nowej lądowej broni jądrowej w Europie - powiedział.

Rosyjskie pretensje wobec systemu rakietowego NATO są jaskrawą próbą odwrócenia uwagi od naruszenia traktatu INF. Pretensje te są nieuzasadnione i zadawnione. Wielokrotnie mówiliśmy, że obrona rakietowa Sojuszu ma charakter czysto defensywny. Obiekty Aegis Ashore w Rumunii i Polsce są w pełni zgodne z traktatem INF 

- oświadczył Cazalet.

Rosja uważa, że rozmieszczenie systemów Aegis Ashore w ramach infrastruktury amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej w Europie narusza układ INF.

Putin oświadczył w środę, że jeśli USA rozmieszczą pociski rakietowe w Europie, to Rosja rozlokuje broń, która może być użyta nie tylko wobec terytoriów, z których pochodzić będzie zagrożenie dla niej, ale i wobec tych, gdzie znajdują się ośrodki decyzyjne.

[polecam:https://niezalezna.pl/259659-putin-straszy-europe-i-usa-to-nie-wszystko-w-sprawie-rakiet-zagrozil-tez-donaldowi-trumpowi]

Prezydent mówił o tym w dorocznym orędziu do Zgromadzenia Federalnego - obu izb parlamentu Rosji. Podkreślił, że Rosja nie ma zamiaru jako pierwsza rozmieszczać w Europie pocisków rakietowych, o których była mowa w wypowiedzianym przez USA układzie INF.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl