Tragiczna informacja o śmierci prezydenta Adamowicza została przekazana przez lekarzy około godziny 14.30. Prezydent Gdańska trafił do szpitala wczoraj, gdy na scenie podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy został zaatakowany przez 27-letniego Stefana W. Ten zadał mu ciosy nożem. Mimo wysiłków lekarzy, Pawła Adamowicza nie udało się uratować.

"Każda śmierć przynosi ból" - napisała na Twitterze minister Jadwiga Emilewicz. Z kolei minister Elżbieta Rafalska dodała: "Brak słów w obliczu takiej tragedii".

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował o modlitwę. Natomiast Robert Biedroń wspominał Adamowicza, jako osobę, która całe swoje życie poświęciła dla Gdańska. Prezydentem miasta był on od 1998 roku.