Taki apel: kto jeszcze z Państwa chciałby porównać planowany odstrzał dzików do likwidacji getta niech raczej zamiast tego wypije butelkę wódki, odbędzie stosunek płciowy albo rzuci się w wir kompulsywnej masturbacji, przebiegnie dwadzieścia kilometrów, przepuści przez nos średnią krajową, wyjedzie na narty, uderzy się dziesięć razy goleniem w wystający kancik krzesła, wyprasuje dwadzieścia koszul, upiecze ciasto, zrobi rosół albo nago mostek na placu Zbawiciela krzycząc "jestem tęczą", zatrzyma tramwaj siłą woli, wrzuci na instagrama zdjęcie wczorajszego śniadania, zrobi prawo jazdy albo kartę rowerową, no k***a naprawdę, cokolwiek, wszystko to będzie miało więcej sensu niż te porównania.

- ironizuje pisarz na Facebooku. 

Potrzebę uczestnictwa w stadnych uniesieniach moralnych rozumiem, chociaż nie podzielam, dziki są naprawdę super, kosmate i w ogóle kochane, pozwalam im ryć na zdrowie mój ogród (chociaż nie zapytały o zdanie) i na pewno się super cieszą jak widzą Państwa nakładki na profilowe, więc w ogóle super tacy wszyscy zjednoczeni wspólną sprawą, ale można przy okazji uniknąć kompromitacji i nie dolewać swoich kropel do oceanu głupoty, nad powierzchnią którego coraz trudniej utrzymać nos. Serio, k***a. 

- możemy przeczytać we wpisie Twardocha. Zgadzacie się z nim?

Zaskakujące słowa znanego pisarza! Szczepan Twardoch znów miał nagły przypływ szczerości?


Zaskakujące słowa znanego pisarza! Szczepan Twardoch znów miał nagły przypływ szczerości?