Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Maciej Wąsik i rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformowali wczoraj o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D. - b. oficera ABW, który - jak podała TVP Info - ostatnio pracował w Orange.

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu podejrzanych. Obaj podejrzewani są o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to kara od roku do 10 lat więzienia

O zatrzymania dwóch mężczyzn pytany był wczoraj w Polsat News Paweł Szefernaker. Już jedno z pierwszych pytań dotyczyło… rzekomych powiązań z Beatą Szydło.

Szefernaker przypomniał, ze Piotr D. to były, wysoki rangą oficer ABW z czasów Krzysztofa Bondaryka. Mężczyzna miał dostęp do wrażliwych danych.

Był wieloletnim urzędnikiem administracji rządowej, za rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Pracował w służbach, gdzie miał dostęp do informacji niejawnej. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości ten pan został zatrzymany i siedzi w areszcie

– powiedział wiceszef MSWiA w w "Wydarzeniach i Opiniach" Polsat News.

Tłumaczył, że „żyjemy w takich czasach i w tak geopolitycznie położonym państwie, w centrum Europy, gdzie strefy wpływów są i trzeba uważać, żeby takich osób nie było w najważniejszych instytucjach państwa”.

Polityk podał, że w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, w Ministerstwie Cyfryzacji jest pełnomocnik rządu do spraw cyberbezpieczeństwa.

Są odpowiednie komórki w policji, które obserwują i wyłapują kwestie związane z cyberbezpieczeństwem. Są to także zadania Ministerstwa Obrony Narodowej

- dodał.

Zatrzymania W. i D. to jeszcze nie koniec. - Sprawa zatrzymanych przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na szkodę Polski nie zostaje zakończona; mogą się pojawić nowe wątki i być może będą potrzebne kolejne realizacje - mówił Stanisław Żaryn pytany, czy w tej sprawie można spodziewać się następnych aresztowań.