Francja: wiele ofiar wybuchu

Paryż, / twitter.com/@tezuma75

  

Co najmniej dwie osoby zginęły w sobotę na skutek wybuchu i pożaru w budynku w centrum Paryża - podała miejscowa prokuratura, prowadząca dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku. 47 osób zostało rannych, w tym 10 poważnie. Obie ofiary śmiertelne to strażacy.

Wcześniej władze informowały o czterech zabitych, w tym o dwóch strażakach i dwóch osobach cywilnych, ale później wycofały tę informację jako błędną.

Na tym etapie możemy powiedzieć, że eksplozja wygląda na wypadek, zapewne spowodowany wyciekiem gazu - powiedział przedstawiciel paryskiej prokuratury Remy Heitz.

Jak dodał, strażacy zostali wezwani na miejsce w związku z wyciekiem gazu; gdy już się tam znaleźli, nastąpił wybuch, który wywołał pożar.

Według rzecznika straży pożarnej Erica Moulina jeden ze strażaków po eksplozji na kilka minut został uwięziony pod gruzami, a fala uderzeniowa rozeszła się na cztery pobliskie ulice w promieniu ok. 100 metrów. "Przeszukujemy wszystkie miejsca (w okolicy), żeby sprawdzić, czy są inne ofiary" - dodał.

Dokładną przyczynę zdarzenia ma ustalić wszczęte w tej sprawie dochodzenie.

Do wybuchu i pożaru doszło ok. godz. 9 w piekarni na ulicy Trevise w IX dzielnicy, tj. w północnej części paryskiego śródmieścia.

Świadkowie opisywali ogłuszający huk eksplozji, a agencje piszą o gruzach i potłuczonym szkle na chodnikach w okolicy budynku mieszkalnego, na którego parterze znajdowała się piekarnia.

Do incydentu doszło w dniu, w którym władze Paryża i wielu innych miast Francji przygotowują się na kolejną, dziewiątą falę protestów zorganizowanych przez ruch "żółtych kamizelek". Do pilnowania porządku władze skierowały w kraju ok. 80 tys. funkcjonariuszy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Czy prezydent zaakceptuje ustawę ws. głosowania korespondencyjnego? Spychalski tłumaczy

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

"Prezydent wielokrotnie o tym mówił, że jeżeli zachowane będą zasady bezpieczeństwa i zasada powszechności tak fundamentalna w naszym porządku konstytucyjnym, to takie rozwiązania powinny być przyjęte" - powiedział rzecznik prezydenta RP, Błażej Spychalski, pytany o to, czy jeśli parlament zakończy pracę nad ustawę ws. głosowania korespondencyjnego prezydent ją zaakceptuje.

Uchwalona wczoraj wieczorem ustawa zakłada, że wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu; nowa data musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenckich określonym w konstytucji. Projekt ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku klub PiS złożył w poniedziałek po południu.

[polecam:https://niezalezna.pl/321585-glosowanie-korespondencyjne-przeglosowane-sejmowa-wiekszosc-poparla-propozycje-pis]

Błażej Spychalski był pytany w radiowej Trójce, czy według prezydenta Andrzeja Dudy powszechne głosowanie korespondencyjne jest najlepszym rozwiązaniem w obecnej sytuacji zagrożenia koronawirusem.

Rzecznik prezydenta stwierdził, że są dwie kwestie fundamentalne, czyli bezpieczeństwo i powszechność wyborów.

"Prezydent wielokrotnie podkreślał, że kwestie bezpieczeństwa są absolutnie fundamentalne (...) i to jest fundament, który musimy wypełnić, żeby ten proces wyborczy mógł się odbyć. A z drugiej strony mówimy o chyba najważniejszej instytucji demokratycznej jaką są wybory"

- powiedział.

Dodał, że fundamentem demokratycznego państwa jest to, że zgodnie z konstytucją przeprowadza się wolne i powszechne wybory.

"Te rozwiązania, które zostały przedstawione i wczoraj przyjęte przez Sejm wydaje się, że one rzeczywiście wychodzą naprzeciw tym dwóm kwestiom, czyli powszechności głosowania, zapewniają tę powszechność głosowania, a z drugiej strony przede wszystkim zachowamy te zasady bezpieczeństwa"

- powiedział.

Błażej Spychalski dopytywany był, czy zatem, jeśli parlament zakończy pracę nad ustawę ws. głosowania korespondencyjnego prezydent ją zaakceptuje.

"Prezydent wielokrotnie o tym mówił, że jeżeli zachowane będą zasady bezpieczeństwa i zasada powszechności tak fundamentalna w naszym porządku konstytucyjnym, to takie rozwiązania powinny być przyjęte"

- powiedział Spychalski.

Wyraził nadzieję, że Senat, do którego teraz trafi ustawa ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich nie będzie zwlekał z rozpatrzeniem propozycji nowych przepisów.

"Nie wydaje się, żeby Senat zwlekał, taką mam w każdym razie nadzieję, z podjęciem tak ważnej decyzji, z przeprowadzeniem prac nad tak ważnym rozwiązaniem, które jest rozwiązaniem absolutnie prodemokratycznym. Chyba byłoby bardzo dziwne, gdyby Senat zwlekał z rozpatrzeniem tej ustawy"

- powiedział.

Rzecznik prezydenta był też pytany, czy ewentualna zmiana daty wyborów z 10 na 17 maja czyniłaby jakąś różnicę.

"17 maja to był jeden z potencjalnych terminów na przeprowadzenie wyborów prezydenckich, który wynika wprost z konstytucji. To jest uprawnienie marszałek Sejmu, nie wiem, czy wiele zmienia"

- powiedział.

Ustawa ws. głosowania korespondencyjnego teraz trafi do Senatu. Zgodnie z konstytucją, Senat w ciągu 30 dni od dnia przekazania ustawy może ją przyjąć bez zmian, uchwalić poprawki albo uchwalić odrzucenie jej w całości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts