Co zrobiło FBI wobec Donalda Trumpa po zaprzysiężeniu na prezydenta USA? Wyszły na jaw szokujące fakty

Donald Trump / By The White House from Washington, DC - President Trump's First 100 Days: 45, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58421293

  

Federalne Biuro Śledcze (FBI) - jedna ze służb specjalnych pilnujących bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych w 2017 roku wszczęło dochodzenie w sprawie Donalda Trumpa, wówczas już prezydenta USA. Jak pisze dzisiejszy „New York Times” FBI chciało ustalić, czy pracował on dla Rosji i wbrew interesom narodowym swojego kraju.

Powołując się na anonimowych byłych przedstawicieli amerykańskich organów ścigania oraz inne osoby zbliżone do sprawy, dziennik pisze, że FBI chciało ustalić, czy Trump stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, a także czy świadomie współpracował z Rosją lub nieświadomie uległ jej wpływom.

Według gazety FBI zaczęło podejrzewać, że nowy prezydent USA może mieć powiązania z Rosją już podczas jego prezydenckiej kampanii w 2016 roku, ale wówczas wstrzymano się z otwarciem śledztwa, m.in. ze względu na skalę i wrażliwość sprawy.

Dochodzenie pod kątem bezpieczeństwa narodowego wszczęto jednak później, na skutek działań Trumpa przed i po zwolnieniu przez niego dyrektora FBI Jamesa Comeya w maju 2017 roku, a zwłaszcza pod wpływem dwóch sytuacji sugerujących, że "Trump wiąże sprawę zwolnienia Comeya z (prowadzonym przez FBI) śledztwem w sprawie (możliwego ingerowania) Rosji (w wybory prezydenckie w USA - red.)".

Wątek ten włączono w dochodzenie, prowadzone przez specjalnego prokuratura Roberta Muellera, w sprawie "Russiagate", czyli możliwego ingerowania przez Rosję w wybory prezydenckie w USA oraz potencjalnej zmowy między osobami z otoczenia Trumpa a władzami w Moskwie. "NYT" podkreśla, że nie wiadomo, czy Mueller obecnie nadal bada wątek o ewentualnej współpracy Trumpa z Rosją.

Jak pisze "NYT", wątek kryminalny i kontrwywiadowczy połączono w jedno śledztwo, bo "jeśli Trump zwolnił Comeya, by utrudnić lub wręcz uniemożliwić FBI kontynuowanie dochodzenia w sprawie Rosji, to stanowiłoby to zarówno przestępstwo, jak i problem związany z bezpieczeństwem narodowym".

Według rozmówców dziennika Trump ściągnął na siebie uwagę FBI, gdy podczas kampanii wyborczej, w lipcu 2016 roku, apelował do Rosji o włamanie się do skrzynki mailowej jego rywalki, Demokratki Hillary Clinton. Ponadto w kampanii wstrzymywał się od krytykowania Rosji i z uznaniem wypowiadał o rosyjskim prezydencie Władimirze Putinie, a Partia Republikańska zmieniła swoją politykę w sprawie sprowokowanego przez Rosję konfliktu na wschodzie Ukrainy "w sposób, jak się wydawało, korzystny dla Rosji".

Wśród innych przyczyn zaniepokojenia FBI źródła gazety wskazują teczkę z materiałami zgromadzonymi przez byłego agenta wywiadu brytyjskiego Christophera Steele'a. Teczka zawierała niezweryfikowane informacje, z których wynikało, że Rosja próbowała uzyskać narzędzia wywierania nacisku na Trumpa w celu szantażowania lub przekupienia go.

Wreszcie po zaprzysiężeniu na urząd prezydencki Trump zażądał od Comeya przysięgi lojalności, którego złożenia ten odmówił, oraz zakończenia śledztwa w sprawie powiązań swojego doradcy, Michaela Flynna, z Rosją.

Trump wielokrotnie kategorycznie zaprzeczał, jakoby miał powiązania z Rosją, a śledztwo prowadzone przez Muellera nazywa "polowaniem na czarownice" i próbą zakwestionowania jego prezydentury.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders artykuł "NYT" nazwała absurdalnym i powiedziała, że Comey został zwolniony, bo był "skompromitowanym, stronniczym politykierem". Odrzuciła też oskarżenia pod adresem Trumpa o łagodne traktowanie Rosji, mówiąc, że "w przeciwieństwie do (poprzedniego) prezydenta (Baracka) Obamy, który pozwolił, by Rosja i inni zagraniczni wrogowie traktowali USA jak popychadło, prezydent Trump jest wobec Rosji twardy".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

47 mln złotych na ścieżki rowerowe

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=39695434

  

Do 2021 roku wokół Opola powstanie sieć dróg rowerowych z centrami przesiadkowymi. Podopolskie samorządy rozpoczęły budowę 39 km tras rowerowych wraz z infrastrukturą, dzięki której łatwiej będzie można dojechać rowerem do atrakcji turystycznych - np. jezior turawskich czy borów stobrawskich.

Liderem projektu zakładającego budowę 39 km dróg dla rowerzystów wraz z infrastrukturą jest opolski powiat ziemski. Jego partnerami są gminy powiatu i gmina Lewin Brzeski.

Chcemy skomunikować ze sobą zarówno miejscowości na terenie powiatu, jak i doprowadzić szlaki rowerowe do stolicy województwa. Z jednej strony pomoże to naszym mieszkańcom w poruszaniu się pomiędzy poszczególnymi miejscowościami, a z drugiej umożliwi mieszkańcom Opola w dotarciu rowerem do atrakcji turystycznych i miejsc wypoczynku w takich ośrodkach jak chociażby okolice jezior turawskich

 - wyjaśnia członek zarządu powiatu opolskiego Krzysztof Wysdak.

Oprócz dróg, w ramach projektu powstanie 10 parkingów i trzy centra przesiadkowe, a szlaki, z których korzystać będą rowerzyści, zostaną wyposażone w odpowiednie oświetlenie. Całkowity koszt projektu realizowanego w ramach wdrażania strategii niskoemisyjnych to 47 mln zł, z czego 39,7 mln zł stanowią dotacje unijne. Prace mają być zakończone w 2021 roku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl