Album o miejscach, których już nie ma

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/frolicsomepl

  

Dawne ulice, budynki, pomniki, zakłady przemysłowe w Lublinie przypomina album „Lublin, którego już nie ma” przygotowany na podstawie archiwalnych fotografii z różnych instytucji, kolekcji prywatnych i zbiorów Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN, zajmującego się m.in. dokumentowaniem historii tego miasta.

W albumie „Lublin, którego nie ma” umieszczonych jest ponad 160 zdjęć różnych obiektów i miejsc tego miasta, które już nie istnieją lub zostały bardzo zmienione. Fotografie są opatrzone opisami i mapkami.

Budynki, choć pozornie trwałe i niezniszczalne – znikają. Znikają z przestrzeni i pamięci. Przebudowy, zmiany ustrojowe, wojny, katastrofy budowlane i inne, mniej lub bardziej tragiczne zawirowania powodują, że obiekty, które nawet całkiem niedawno mijaliśmy, przemierzając miasto, już nie istnieją, a upływ czasu powoduje, iż traci je też nasza pamięć 

– pisze we wstępie do albumu jego autorka Joanna Zętar z Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN.

W książce zamieszczone jest m.in. zdjęcie lotnicze dzielnicy żydowskiej, która rozciągała się wokół Zamku Lubelskiego. Dzielnica ta przestała istnieć po eksterminacji zamieszkującej ją ludności w czasie II wojny światowej. Niemieccy okupanci w okresie od 16 marca do 14 kwietnia 1942 r. do obozu zagłady w Bełżcu wywieźli 28 tys. lubelskich Żydów. Dzielnica została wyburzona.

Autorka zamieszcza w albumie fotografie nieistniejących już ulic dzielnicy żydowskiej m.in. Szerokiej, Jatecznej, Krawieckiej, a także zdjęcie synagogi Maharszala – najstarszej i największej lubelskiej synagogi, wybudowanej ok. 1567 r., w której jednocześnie mogło się modlić ok. 3 tys. osób. Obecnie na terenie, gdzie niegdyś rozciągała się dzielnica żydowska, jest plac Zamkowy, zamkowe błonia oraz trasa szybkiego ruchu.

W albumie przypomniane są także cmentarz żydowski i synagoga na Wieniawie – obecnie dzielnicy Lublina. Można też zobaczyć nieistniejący już Teatr letni, który powstał w końcu XIX wieku w okolicy obecnej ul. Rusałka, i sobór prawosławny, który istniał do 1923 r. przy obecnym placu Litewskim w centrum miasta.

W książce opublikowane są też zdjęcia dawnego toru wyścigów konnych (gdzie do 1944 r. regularnie organizowano zawody), dawnej studni i targu przy ulicy Świętoduskiej, wieży ciśnień przy placu Wolności. Autorka przypomina również zakłady przemysłowe przedwojenne - m.in. cukrownię, Zakłady Mechaniczne Plage i Laśkiewicz, w których produkowano samoloty - i powojenne - m.in. odlewnię żeliwa Ursus, Lubelskie Zakłady Napraw Samochodów. Nie zabrakło też fotografii zdemontowanych już pomników m.in. Bolesława Bieruta, czy Pomnika Wdzięczności (z żołnierzem radzieckim na cokole).

Jak podkreśliła Zętar, wybór miejsc ważnych i ciekawych w Lublinie „bez względu na to, do jakich celów go się czyni, jest zawsze subiektywny”. Autorka dodała, że w albumie zabrakło miejsc, dla których nie znaleziono odpowiednich materiałów ikonograficznych, bo jak zaznacza

Lublin nie był, niestety, miastem systematycznie i systemowo dokumentowanym przez fotografów, choć tradycja jego fotografowania zaczęła się wraz z przybyciem tego wynalazku do Lublina pod koniec XIX w.

Zętar zachęca, by z albumem w ręce wybrać się na spacer po Lublinie i znajdywać w nim „niejedną ścieżkę, po której – co wydaje się niemożliwe - idzie się prosto w przeszłość”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Mariusz Błaszczak: "Wojsko Polskie należy do najlepszych"

Mariusz Błaszczak / Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

"Czerpiąc z dziedzictwa i tradycji uczelni wojskowych zachowajcie dumę i pewność, że Wojsko Polskie należy do najlepszych" - mówił dziś szef MON Mariusz Błaszczak do wykładowców i słuchaczy Akademii Sztuki Wojennej. Minister obrony narodowej wziął udział w uroczystości wręczenia sztandaru dla Akademii.

Szef MON podkreślił, że Akademia Sztuki Wojennej dziedziczy tradycje zarówno Szkoły Rycerskiej, jak i odrodzonej sto lat temu Wyższej Szkoły Wojennej.

"Dziś Akademia Sztuki Wojennej jest uczelnią, która zajmuje się przede wszystkim doskonaleniem umiejętności wojskowych dowódców Wojska Polskiego, ale także kształtowaniem postaw w duchu patriotyzmu i gotowości do poświęcenia"

- podkreślił minister obrony narodowej.

Jak mówił, przed chwilą nadany sztandar jest symbolem najważniejszych wartości dla żołnierza polskiego, a więc jest symbolem wierności, honoru i męstwa.

"Życzę wszystkim pracownikom naukowowo-dydaktycznym Akademii satysfakcji ze swej działalności, a słuchaczom Akademii życzę podnoszenia umiejętności dowódczych, ugruntowania wiedzy, która dotyczy wyzwań, przed którymi stoi nasza ojczyzna i Wojsko Polskie"

- powiedział Błaszczak.

"Życzę, abyście czerpiąc z dziedzictwa i tradycji uczelni wojskowych, zachowali dumę i pewność, że Wojsko Polskie należy do najlepszych"

- dodał minister.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl