Co się działo w posiadłości Michaela Jacksona? Nowy dokument, kolejne oskarżenia...

Michel Jackson, / youtube.com/printscreen

  

Na Sundance Film Festival będzie miała miejsce premiera kolejnego dokumentu o Michaelu Jacksonie. Film opowiada historie dwóch chłopców , którzy oskarżają nieżyjącego już artystę o molestowanie. Właściciele rancza Neverland, w którym mieszkał Jackson wydali oświadczenie, którym nazywają dokument "żałosną próbą zarobienia" na królu POP.

Mężczyźni, o których nakręcono film mają już ponad 30 lat. Oskarżają Michaela Jacksona o molestowanie, chociaż muzyk już w 2005 roku został oczyszczony z zarzutów. 

W szczytowym okresie swojej kariery Michael Jackson rozpoczął długotrwałą relację z dwoma chłopcami w wieku 7 i 10 lat oraz ich rodzinami. Teraz oni – jako 30-latkowie, opowiadają o tym, jak byli molestowani seksualnie przez Jacksona, i jak po latach pogodzili się z tym

– czytamy w opisie filmu „Leaving Neverland”.

Przedstawiciele właścicieli posiadłości, w której żył król POP-u zdecydowanie potępili produkcję.

To kolejna sensacyjna produkcja, która stanowi żałosną i oburzającą próbę zarobienia na Michaelu Jacksonie 

– napisano w oświadczeniu przesłanym do redakcji Entertainment News.

Jednocześnie podkreślono, że żądania bohaterów filmu - Wade'a Robsona i Jamesa Safechucka -zostały jednoznacznie odrzucone przez sąd.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: E!News, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Atak na szefową kampanii Dudy pokazał obłudę części środowisk. O przemocy wobec kobiet już zapomnieli?

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/screenshot/@WandaNowicka

  

Sprawa ataku "Gazety Wyborczej" na szefową kampanii Andrzeja Dudy jest żywo komentowana w mediach społecznościowych. Internauci wskazują na obłudę i dwulicowość środowisk lewicowych, których reprezentantki zaledwie kilka dni temu wykonały w Senacie taniec w obronie praw maltretowanych kobiet. Czy dzisiaj zdobędą się na wsparcie dla Jolanty Turczynowicz-Kieryłło?

W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł poświęcony szefowej kampanii ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy Jolancie Turczynowicz-Kieryłło. Według dziennika, który cytuje mieszkańca Milanówka "podczas ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów samorządowych w 2018 r. Jolanta Turczynowicz-Kieryłło roznosiła plakaty ośmieszające jednego z kandydatów". Mężczyzna twierdził, że "kiedy próbował ją zatrzymać, ugryzła go w rękę" - podała "GW". Incydent, do którego miało dojść, opisał w listopadzie 2018 r. portal internetowy obiektywna.pl. Zgodnie z artykułem, mieszkaniec miał "zatrzymać te osoby do czasu przyjazdu straży miejskiej". 

[polecam:https://niezalezna.pl/312157-szefowa-kampanii-dudy-wyborcza-siegnela-bruku-stanela-po-stronie-damskiego-boksera]

Do artykułu odniosła się w mediach społecznościowych Jolanta Turczynowicz-Kuryłło.

„Gazeta Wyborcza sięgnęła dzisiaj bruku. Stanęła po stronie damskiego boksera przeciwko matce broniącej dziecko. Ukryła opinie lekarskie, że sprawca mnie dusił. Zataiła, że zaatakował nas zawodowy hejter, opisywany w mediach ogólnopolskich”. 

- napisała szefowa kampanii Andrzeja Dudy, dołączając fotografię opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej.

Opinia została sporządzona jako dowód w prowadzonym przez Komisariat Policji w Milanówku dochodzeniu w sprawie "naruszenia czynności narządu ciała u Jolanty Turczynowicz-Kieryłło" przez nieznanego mężczyznę, a także nękania jej i jej rodziny przez "uporczywe zamieszczanie wpisów i zdjęć na portalu społecznościowym".

Według szefowej kampanii A.Dudy napastnik szarpał jej syna, a kiedy ta wstawiła się w jego obronie, zaczął ją dusić. Wtedy właśnie doszło do ugryzienia mężczyzny w rękę.

Artykuł "Wyborczej" stał się pretekstem do fali niewybrednych komentarzy ze strony przedstawicieli środowisk, które na co dzień deklarują tzw. równościowe i antyprzemocowe postulaty.

[polecam:https://niezalezna.pl/310913-ten-taniec-jest-absolutnym-hitem-nowacka-i-jachira-wywijaja-w-senacie]

Fakt, że kobieta broniła swojego 15-letniego syna i siebie przed brutalną napaścią agresywnego mężczyzny nie zrobił żadnego wrażenia na "postępowcach". Okazuje się, że polityczne animozje usprawiedliwiają instrumentalne traktowanie przemocy i szyderstwa. 

Od obrzydliwych kpin nie mógł się powstrzymać m.in. intelektualny "guru" totalnej opozycji, prof. Wojciech Sadurski.

Sprawa jest żywo komentowana m.in. na Twitterze. Internauci wskazują na obłudę i dwulicowość środowisk lewicowych. Kilka dni temu "postępowe" posłanki wykonały w Senacie brawurowy taniec w obronie praw maltretowanych kobiet, czy dzisiaj zdobędą się na wsparcie Jolanty Turczynowicz-Kieryłło?

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts