To tu Polacy są od prawie pięciuset lat. Ślady polskości na ziemi sojusznika WIDEO

zdjęcie ilustracyjne - Polacy w Dyneburgu / Grzegorz Jakubowski KPRP

  

Jeżeli Polak zapyta Łotysza, ten drugi zawsze się przyzna, że ktoś w rodzinie – babcia, prababcia, pradziadek u niego był Polakiem. Tak nawet w rządzie łotewskim – były premier Dombrowski (łot. Dombrovskis), obecny Kuczyński (łot. Kučinskis), minister oświaty Szadurski (łot. Šadurskis), szef dyplomacji Rynkiewicz (łot. Rinkēvičs). Takich nazwisk jest dużo – opowiada w rozmowie z Telewizją Republika szef Związku Polaków na Łotwie Ryszard Stankiewicz.

Łatgalia, nazywana jest krainą tysiąca błękitnych jezior. Kiedyś mówiono o niej - Inflanty Polskie. W podróż po tej wschodniej części Łotwy wybrała się grupa dziennikarzy. - Odwiedziliśmy miasta, miasteczka i pojedyncze gospodarstwa. Szukaliśmy śladów Polski – wymienia autor reportażu, dziennikarz Telewizji Republika Michał Trześniewski.

- Początki obecności Polaków na dzisiejszych terenach Łotwy sięgają XVI w., a mianowicie 1561 r. Mówimy o sobie, że my Polacy jesteśmy tutaj od Batorego – opowiada prezes Związku Polaków na Łotwie Ryszard Stakiewicz. Jak przypomina, w 2018 r. polska wspólnota zrealizowała jedno ze swoich dawnych marzeń, a mianowicie – postawiła temu królowi Rzeczypospolitej pomnik w mieście Dyneburg (łot. Daugavpils), stolicy Łatgalii.

- Dyneburg to drugie co do wielkości miasto na Łotwie, a jednocześnie najbardziej polskie miasto w tym kraju. Mówi się o nim, że jest stolicą łotewskich Polaków. Nasi rodacy stanowią tu ok. 15 proc. mieszkańców –wyjaśnia Widzom dziennikarz TR.

Kolejnym z odwiedzonych miast stał się Krasław (łot. Krāslava). W XVIII w. to miasto stało się główną rezydencją inflanckiego rodu Platerów. Pamiątką po ich panowaniu w tym mieście są pałac oraz rodowa krypta.

Platerowie przybyli na tereny dzisiejszej Łotwy w XVI w. z Niemiec, z czasem ulegli polonizacji. Brali udział w polskich zrywach narodowych XIX w. Emilia Plater stała się symbolem Powstania Listopadowego. Jej krewny Leon był przywódcą Powstawania Styczniowego w północnej części zaboru rosyjskiego. Do dziś w miejscowości Arendole znajduje się dobrze zachowany dwór rodu Platerów-Zybergów, gdzie urządzone zostało muzeum rodu.

Ile jest dziś Polaków na Łotwie? - Sądzę, że o wiele więcej [niż ponad 45 tys. o których mówią oficjalne statystyki]. Według mnie gdzieś ok. 100 tysięcy. Bo wiem jeżeli Polak zapyta Łotysza, ten drugi zawsze się przyzna, że ktoś w rodzinie – babcia, prababcia, pradziadek u niego było Polakiem. Tak nawet w rządzie łotewskim – były premier Dombrowski (łot. Dombrovskis), obecny Kuczyński (łot. Kučinskis), minister oświaty Szadurski (łot. Šadurskis), szef dyplomacji Rynkiewicz (łot. Rinkēvičs). Takich nazwisk jest dużo – mówi Stankiewicz.

Po dziesięcioleciach sowieckiej okupacji Łotwy dziś młode pokolenie Polaków ma możliwość uczęszczać do pięciu polskich szkół na Łotwie. - Wśród 175 najlepszych gimnazjów kraju jesteśmy na 16 miejscu – opowiada dumnie Walentyna Szydłowska, dyrektor państwowego polskiego gimnazjum w Rzeżycy (łot. Rēzekne).

Jakie były i są relacje Polaków i Łotyszy na przestrzeni wieków? Czy polskość przetrwa na Łotwie? Na te i inny pytania odpowiadają Polacy z Łotwy w materiale Telewizji Republika.


Wyjazd do Liksny zorganizowali: Stowarzyszenie Turystyczne Łatgalskiego Regionu „Ezerzeme” (LRTA) we współpracy z departamentem ds. turystyki Łotewskiej Agencji Inwestycji i Rozwoju (LIAA). Wizytę wsparły dwie, łotewska i polska, państwowe linie lotnicze – Air Baltic i LOT.

OBEJRZYJ PONIŻEJ


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Konina apeluje o spokój. Jutro zbierze się sztab kryzysowy

Panorama Konina z lotu / www.konin.pl

  

Po zakończonej przez policję dzisiejszej manifestacji w Koninie w związku ze śmiercią postrzelonego przez policjanta 21-latka prezydent Konina Piotr Korytkowski zaapelował o spokój w mieście. Zapowiedział zwołanie na poniedziałek sztabu kryzysowego.

[polecam:https://niezalezna.pl/297675-niespokojnie-w-koninie]

Po zgromadzeniu policja zatrzymała cztery osoby, trzech policjantów zostało rannych. Apel prezydenta miasta był skierowany do mieszkańców Konina, którzy spotykają się od kilku dni przed komendą miejską policji.

21-latek został postrzelony przez policjanta w czwartek na jednym z osiedli w Koninie. Według relacji policji mężczyzna zaczął uciekać, gdy funkcjonariusze chcieli go wylegitymować. Goniący go funkcjonariusz użył broni, policja utrzymuje, że był do tego zmuszony. Przy ciele mężczyzny znaleziono nożyczki i woreczek foliowy z białym proszkiem.

"W tej chwili trwają dochodzenia wszystkich służb: policji oraz prokuratury zmierzające do tego, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z tym tragicznym wydarzeniem. Natomiast nie może dochodzić do takiej sytuacji, że miasto jest sparaliżowane (...) miasto musi funkcjonować; apeluję o to, by zachowywać się bezpiecznie, by nie wznosić burd" – powiedział prezydent Konina.

Piotr Korytkowski złożył kondolencje rodzinie nieżyjącego 21-latka. Wyraził nadzieję, że sprawa jego śmierci zostanie szybko wyjaśniona. Podał, że wobec rodziny "była wykonana próba pomocy psychologicznej". Poinformował też, że w związku z sytuacją w mieście na poniedziałek zwołał sztab kryzysowy z udziałem przedstawicieli miasta, straży miejskiej i policji.

Po przerwanym w niedzielę wieczorem przez funkcjonariuszy zgromadzeniu przed siedzibą policji w Koninie zatrzymane zostały cztery osoby. Wcześniej zgromadzeni przez kilkadziesiąt minut wznosili wulgarne okrzyki, krzyczeli: "mordercy", rzucali w policjantów butelkami i kamieniami. Jak poinformował oficer prasowy konińskiej policji podkom. Marcin Jankowski funkcjonariusze podjęli interwencję, ponieważ doszło do aktów znieważenia policjanta i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. "To było kopanie w tarcze, rzucanie butelkami, kamieniami, niebezpiecznymi przedmiotami" – powiedział.

Podkom. Jankowski powiedział, że w działaniach ucierpiało trzech funkcjonariuszy policji, zapewnił, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Koninie postępowanie dotyczy nieumyślnego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i nieumyślnego spowodowania śmierci. W piątek przeprowadzana została sekcja zwłok 21-latka.

Na razie nie przeprowadzono jakichkolwiek czynności z udziałem policjanta, który oddał strzał. Prokuratura argumentowała to jego stanem zdrowia. Śledczy zabezpieczyli nagranie z monitoringu, na którym, jak podano, przynajmniej częściowo zarejestrowany został przebieg zdarzenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl