Jedziesz w góry? Załóż „zimówki” i weź łańcuchy

Zimówki i łancuchy / malopolska.policja.gov.pl

  

Kierowcy wyruszający na zimowy wypoczynek w góry, powinni założyć na koła aut zimowe opony. Warto też zabrać do samochodu łańcuchy antypoślizgowe, które mogą się przydać na ośnieżonych podgórskich drogach – radzi małopolska policja.

W poniedziałek rozpoczynają się zimowe ferie, ale wyjazdy rozpoczną się już w sobotę. Na południu kraju są zapowiadane opady śniegu i ujemne temperatury. Z uwagi na duże opady śniegu na podgórskich drogach, zwłaszcza bocznych, panują trudne warunki. Jak ważne jest zaopatrzenie się w zimowe opony i łańcuch pokazał ruch na popularnej zakopiance w okresie świąteczno-noworocznym, gdy nieprzygotowani do zimowej jazdy kierowcy blokowali ruch.

Jak przypomina rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, na początku nowego roku w południowej Małopolsce intensywnie padał śnieg. Drogi były bardzo śliskie, co spowodowało bardzo duże utrudnienia.

„Kierujący, aby ominąć korki, jechali drogami bocznymi wyznaczonymi przez nawigację, które były bardzo wąskie i strome, często nieodśnieżone, co powodowało bardzo duże trudności i kolejne zatory drogowe. Obfite opady śniegu i wzmożony ruch na tatrzańskich drogach pośrednio przyczyniły się do paraliżu komunikacyjnego w Zakopanem oraz na głównych drogach dojazdowych do stolicy Tatr. Po części do takiego stanu rzeczy przyczynili się też sami kierowcy, którzy w Tatry przyjechali na oponach letnich lub wielosezonowych. W rejonach górskich drogi są kręte z mniejszymi lub większymi wzniesieniami, co w warunkach zimowych może bardzo utrudniać jazdę. Tym bardziej jeżeli kierowcy są nieprzygotowani - a takie przypadki miały miejsce”

– napisał w komunikacie przesłanym rzecznik policji.

Jazda bez zimowych opon kończyła się często dla kierowców wypadkami.

Wprawdzie przepisy drogowe nie nakładają obowiązku zmiany opon na zimowe, ale stosowanie tego typu opon pozwoli na łatwiejsze i sprawniejsze poruszanie się po tatrzańskich drogach. Wiele dróg prowadzących do pensjonatów czy hoteli jest wąskich i zwyczaj bardzo stromych. Wystarczy jeden kierowca, który nie będzie potrafił pokonać podjazdu, i zator drogowy pewny. Analogicznie sytuacja wygląda na drogach dojazdowych do stacji narciarskich. Tam również bardzo często dochodzi do kolizji na parkingach i zatorów drogowych spowodowanych przez kierowców, którzy przyjechali na letnich oponach” – dodał Gleń.

Policja przypomina także, że niezbędne na górskich drogach mogą się okazać - znacznie ułatwiające jazdę po ośnieżonej drodze - łańcuchy antypoślizgowe na koła.

Utrudnienia stwarzali też na górskich odcinkach dróg kierowcy tirów, którzy mimo obowiązku nie mieli założonych łańcuchów na koła. Niejednokrotnie dochodziło do blokowania dróg i tworzenia się kilometrowych korków. Obowiązek zakładania łańcuchów dotyczy pewnych górskich fragmentów dróg, które są stosownie oznaczone pionowymi znakami.

Stosowanie łańcuchów jest dozwolone na drogach pokrytych śniegiem. Trzeba jednak pamiętać, że po zjechaniu na suchy asfalt należy je zdjąć. Łańcuchy muszą być założone na dwóch kołach napędzających. Jeśli jednak auto ma napęd 4×4, to łańcuchy trzeba założyć na wszystkie koła. Policja radzi wyjeżdżającym na zimowy wypoczynek do krajów alpejskich, aby koniecznie zabierali z sobą łańcuchy. Na wielu austriackich, niemieckich, włoskich, francuskich lub szwajcarskich drogach są znaki, które nakazują jazdę w łańcuchach samochodom osobowym. Bez łańcuchów tamtejsza policja może nie wpuścić turystów na drogę do wybranego kurortu.

Policjanci przez całe ferie zimowe będą prowadzili działania pn. „Bezpieczne ferie 2019”. Będą sprawdzali min. stan techniczny i wyposażenie pojazdów, ich prawidłowe oświetlenie, zwrócą uwagę na stan ogumienia, stan układów kierowania i hamowania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl