Niemcy krytykowani przez media w... Niemczech! Za pakt z Putinem i złe podejście do Polski

Angela Merkel / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Tak jak kiedyś Donald Trump skrytykował rząd Angeli Merkel za trzymanie z Rosją, tak teraz zrobił to... niemiecki dziennikarz. Publicysta berlińskiego dziennika Christoph von Marschall apeluje o zmianę podejścia Niemiec do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. "Stawianie na Rosję kosztem Polski, Węgier czy Czech jest poważnym błędem i nie ma racjonalnego uzasadnienia" - czytamy w gazecie.

Polska i Węgry są uznawane za gagatków. Mimo 15-letniego członkostwa w Unii nie są traktowane przez Niemcy jako partnerzy z sympatią i nadzieją. Właściwie dotyczy to całej Europy Środkowo-Wschodniej. Nie jest to region, po którym Niemcy spodziewają się czegoś pozytywnego 

- pisze von Marschall.

Mimo to brak zainteresowania regionem ze strony Niemiec jest zdaniem komentatora zdumiewający. Nie pozwala on przede wszystkim dostrzec, jak bardzo te kraje się zmodernizowały i jak wzrosło ich ekonomiczne znaczenie dla RFN. Ignorowanie to jest tym bardziej niezrozumiałe, że Rosja - kraj, który rozwinął się w nieporównywalnie gorszym kierunku, którego znaczenie dla niemieckiej gospodarki zmalało, który napada sąsiadów, likwiduje dysydentów i odpowiada jedynie za 3 proc. światowej gospodarki, bo jest tak fatalnie rządzony - jest uważany przez wielu Niemców za niedocenionego przyjaciela.

Gdybyśmy oceniali wschodnich sąsiadów według ich realnego znaczenia, obraz powinien być zupełnie inny. Handel z Polską jest dwa razy większy niż z Rosją. Z Czechami - półtora razy większy. Z Węgrami niemal taki sam jak z Rosją 

- wymienia "Tagesspiegel".

Von Marschall apeluje w związku z tym o przemyślenie stosunku do wschodnich sąsiadów.

Są to trudni partnerzy, ale nie są partnerami drugiej kategorii. Nie można ponad ich głowami porozumiewać się z Rosją. Zawsze, kiedy Berlin i Moskwa próbowały to robić, dochodziło do wojen i ciężkich zbrodni. Dzięki inwestycjom i łańcuchom produkcji kraje te są współgwarantami modelu sukcesu - tak jak Francja, Holandia, Dania. A przecież relacje z nimi też nie są pozbawione konfliktów 

- przekonuje von Marschall.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były agent WSI pozwał Antoniego Macierewicza. Sąd uchylił wyrok pierwszej instancji

Antoni Macierewicz / fot. Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił zaskarżony przez Antoniego Macierewicza wyrok Sądu Okręgowego w Warszawe w sprawie o ochronę dóbr osobistych wniesioną przez byłego agenta WSI, Aleksandra Makowskiego. - Jesteśmy usatysfakcjonowani z dzisiejszego wyroku - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl pełnomocnik Antoniego Macierewicza, mec. Andrzej Lew-Mirski.

Dziś warszawski Sąd Apelacyjny zdecydował o uchyleniu wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w procesie, jaki Aleksander Makowski wytoczył Antoniemu Macierewiczowi.

Jak udało nam się dowiedzieć, w ustnym uzasadnieniu Sędzia SA Joanna Wiśniewska-Sadomska uznała większość zarzutów przedstawionych w złożonej przez Antoniego Macierewicza apelacji, zgadzając się z argumentacją strony pozwanej. Wśród przedstawionych argumentów znalazły się te, iż Sąd Okręgowy w Warszawie (pierwszej instancji) nie przesłuchał stron oraz nie rozpoznał wniosków dowodowych pozwanego.

Teraz sprawa trafi do ponownego rozpoznania do warszawskiego SO.

 - Jesteśmy usatysfakcjonowani z dzisiejszego wyroku

- powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl pełnomocnik Antoniego Macierewicza, mec. Andrzej Lew-Mirski.

O okolicznościach wszczęcia procesu Makowski-Macierewicz tak we wrześniu 2016 r. na łamach "Gazety Polskiej Codziennie" pisał Maciej Marosz:

"Były szpieg komunistyczny Aleksander Makowski pozwał szefa MON-u Antoniego Macierewicza. Powodem pozwu sądowego była konferencja prasowa z 2014 r. ówczesnego posła PiS-u. Macierewicz przytoczył podczas niej opinie ludzi służb o szkodliwej roli Makowskiego jako agenta Wojskowych Służb Informacyjnych".

We wrześniu 2016 r. podczas rozprawy, pełnomocnik Macierewicza, mec. Andrzej Lew-Mirski, złożył wniosek o oddalenie pozwu Makowskiego. Rozpoznający sprawę sędzia Marcin Borcuch odrzucił jednak ten wniosek.

W grudniu 2017 r. SO w Warszawie orzekł, że Antoni Macierewicz ma przeprosić Makowskiego i wpłacić 25 tys. złotych na jedną z fundacji. Były szef MON złożył od wyroku apelację, której wynik poznaliśmy dzisiaj.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl