Afera reprywatyzacyjna: przesłuchania kluczowych świadków

Warszawa, zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/pwlodkowski

  

Komisja weryfikacyjna przeprowadzi rozprawę ogólną, na którą wezwany został znany warszawski adwokat Robert N., jego siostra, była urzędniczka resortu sprawiedliwości Marzena K. oraz były współpracownik N. Janusz P - poinformował przedstawiciel resortu sprawiedliwości.

Jak przekazał Witold Cieśla z Departamentu Prawa Administracyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości rozprawa komisji odbędzie się w Prokuraturze Krajowej, początek planowany jest na godz. 10.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki wielokrotnie mówił, że Robert N. jest kluczowym świadkiem dla komisji. Był on pełnomocnikiem lub wprost beneficjentem w sprawach dotyczących m.in. reprywatyzacji przy ul. Poznańskiej 14, ul. Marszałkowskiej 43, ul. Mokotowskiej 63 i Chmielnej 70. Uczestniczył także w 46 procesach zwrotu nieruchomości w naturze. W latach 2010-2015 m.st. Warszawa wypłaciło ponad 119 mln zł odszkodowań klientom mecenasa, w tym ok. 70 mln zł na rzecz osób jemu najbliższych.

Komisja próbowała przesłuchać Roberta N. 21 grudnia ub. roku, ale dzień wcześniej przesłał komisji zwolnienie lekarskie. Mimo tego komisja ukarała go grzywną w wysokości 10 tys. zł za nieusprawiedliwione niestawiennictwo i wyznaczyła kolejny termin przesłuchania na 15 stycznia.

Jeżeli się nie stawi, będzie już doprowadzony siłą 

- mówił wówczas Jaki.

Marzena K. była jedną ze współwłaścicielek sławnej działki na placu Defilad (pod przedwojennym adresem Chmielna 70), od której zaczęła się afera reprywatyzacyjna.

W październiku 2017 r. m.in. K. oraz b. dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej mec. Grzegorz M. i biznesmen Janusz P. usłyszeli zarzuty korupcyjne, a sąd uwzględnił wnioski o ich areszt. Według śledczych łapówki zostały lub miały zostać wręczone w zamian za zachowania stanowiące naruszenie przepisów prawa. "Naruszenie to polegało na wydaniu dwóch decyzji administracyjnych dotyczących ustanowienia na 99 lat prawa użytkowania wieczystego do niezabudowanego gruntu położonego w Warszawie przy Placu Defilad 1 (dawna Chmielna 70) oraz w Warszawie przy ul. Karowej 14, pomimo braku podstaw prawnych podjęcia takich decyzji" - podawała wtedy prokuratura.

K. żądała lub żąda - w sprawach nieruchomości, do których odkupiła roszczenia - w sumie ponad 30 mln zł odszkodowań, m.in. za "wydanie wadliwej decyzji administracyjnej", za "sprzedane lokale mieszkalne" oraz wynagrodzenia za "bezumowne korzystanie z budynku". Wcześniej dostała ona łącznie 38 mln zł w ramach takich odszkodowań w sprawie innych stołecznych nieruchomości. Miała tego nie ujawnić w oświadczeniach majątkowych jako urzędnik MS, za co jeszcze w październiku 2016 r. usłyszała inne zarzuty.

Obecnie w pierwszej instancji toczy się proces, w którym K. domaga się ponad 12,5 mln zł odszkodowania za sprzedanie 31 lokali mieszkalnych nieruchomości przy ul. Puławskiej 1a. Proces ma być kontynuowany w kwietniu tego roku.

Komisja weryfikacyjna od czerwca 2017 roku bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brexit odłożony w czasie! W Unii zapadła decyzja o przesunięciu daty

zdjęcie ilustracyjne / © European Union 2018 - European Parliament". (Attribution-NonCommercial-NoDerivatives CreativeCommons licenses creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/)

  

Szefowie państw i rządów 27 krajów UE wypracowali tekst propozycji przesunięcia daty brexitu do 12 kwietnia. Nie ma w nim warunku przeprowadzenia już w przyszłym tygodniu głosowania w Izbie Gmin nad umową dotyczącą wyjścia. O jednomyślnym przyjęciu uzgodnionej odpowiedzi na wniosek Wielkiej Brytanii ws. Przedłużenia brexitu poinformował Donald Tusk.

Tekst jest mniej więcej stabilny. Tusk rozmawia o nim z May. Rozmowy zmierzają do pozytywnego zakończenia
- mówił dziennikarzom jeden z dyplomatów tuż przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji o osiągnięciu porozumienia.
 
Kluczową datą dla Wielkiej Brytanii ma być 11 kwietnia - do tego czasu kraj ten będzie miał czas na zdecydowanie, czy przeprowadza wybory do Parlamentu Europejskiego, czy nie. W efekcie tworzy to presję do podjęcia ostatecznej decyzji czy Zjednoczone Królestwo wychodzi z UE już teraz, czy przeprowadza wybory i daje sobie więcej czasu na opuszczenie UE.
 
Nową datą na wyjście Wielkiej Brytanii ma być 12 kwietnia. Jeśli Wielka Brytania zdecydowałaby się na przeprowadzenie eurowyborów, wówczas możliwe byłoby odroczenie brexitu. Jeśli Brytyjczycy przegłsowaliby umowę o wyjściu (tuż przed 12 kwietnia), wówczas przywódcy mogliby przesunąć datę wyjścia na 22 maja (tuż przed eurowyborami).
 
Początkowo premier May chciała, żeby brexit został odroczony do końca czerwca. To jednak tworzyłoby problemy prawne w związku z eurowyborami (teoretycznie Wielka Brytania powinna je przeprowadzić).
 
Szef PE Antonio Tajani mówił przywódcom, że 11 kwietnia to ostatni dzień dla Wielkiej Brytanii, żeby ewentualnie zorganizować wybory do Parlamentu Europejskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl