W Polsce odbędzie się międzynarodowy szczyt. Sekretarz stanu USA ujawni szczegóły!

/ Gage Skidmore; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

- Stany Zjednoczone planują zorganizować w lutym w Polsce globalną konferencję na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Iranie - poinformował w stacji telewizyjnej Fox News amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo.

Mike Pompeo dodał, że międzynarodowa konferencja miałaby się odbyć w Polsce w dniach 13-14 lutego i "koncentrować się na stabilności, pokoju, wolności i bezpieczeństwie w regionie Bliskiego Wschodu, a jej ważnym elementem byłoby zapewnienie, że Iran nie jest destabilizującym czynnikiem".

Zbierzemy razem kilkadziesiąt państw z całego świata. Będą się one koncentrować na stabilności, pokoju, wolności i bezpieczeństwie tu, w regionie Bliskiego Wschodu, a ważnym elementem ma być zapewnienie, że Iran nie jest destabilizującym czynnikiem.

- powiedział Pompeo w Egipcie, gdzie przebywał w ramach podróży po dziewięciu państwach bliskowschodnich, mającej na celu wyjaśnienie amerykańskiej polityki względem regionu.

Amerykański sekretarz stanu dodał, że na konferencję przyjadą przedstawiciele państw z Azji, Afryki, zachodniej półkuli, Europy i Bliskiego Wschodu.

Z informacji Fox News wynika, że oświadczenie Pompeo jest kolejnym elementem tego, co administracja Donalda Trumpa nazywa „kampanią nacisku” na Iran, której poprzednimi elementami były wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem oraz przywrócenie sankcji zniesionych na mocy tego porozumienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci terrorystów wrócą do domu

Zdjęcie ilustracyjne / By Zdjęcie to zostało zrobione przez użytkownika Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=43196962

  

Ośmioro dzieci i wnuków pochodzących z Australii bojowników dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS), którzy zginęli w Syrii, zostało wywiezionych z tego kraju i trafi do Australii - poinformował dzisiaj premier Scott Morrison.

Szef rządu przekazał, że dzieci są pod opieką przedstawicieli rządu. Nie podał ich nazwisk ani kiedy należy spodziewać się ich przyjazdu do Australii.

Według doniesień mediów wśród repatriowanej ósemki jest pięcioro dzieci i wnuków urodzonego w Sydney terrorysty Khaleda Sharroufa oraz troje dzieci bojownika IS Yasina Rizvica z Melbourne. Obaj mężczyźni i ich żony zginęli w konflikcie.

Dziennik "The Australian" podał, że dzieci zostały przewiezione przez organizację pomocową z Syrii do Iraku.

"Te dzieci wracające do Australii mają teraz szanse. Nie można obwiniać ich za zbrodnie ich rodziców" - powiedział Morrison dziennikarzom.

Zapewnił, że zostanie im zapewniona opieka, dzięki której "będą mogły prowadzić szczęśliwe życie w Australii".

"Mieli straszny start w życiu z powodu szokujących decyzji podjętych przez ich rodziców. W Australii znajdą swój dom i jestem pewny, że zostaną dobrze przyjęci przez Australijczyków i w rezultacie będą wiedli dobre i szczęśliwe życie"

- dodał premier.

Teściowa Sharroufa kilkakrotnie wszczynała akcje mające sprowadzić dzieci jej zięcia do kraju i prowadziła kampanię na rzecz rządowej interwencji w tej sprawie.

Według krajowego nadawcy ABC najstarsza z ósemki dzieci, 18-letnia Zaynab Sharrouf, jest w ciąży i spodziewa się swojego trzeciego dziecka. Do kraju ma powrócić wraz z dwójką swoich dzieci w wieku 3 i 2 lat, a także z 16-letnią siostrą i 8-letnim bratem. Pozostała trójka repatriowanych to dwaj synowie i córka Rizvica w wieku od 6 do 12 lat.

Cytowany przez agencję AP ekspert Clarke Jones wskazał, że dzieci będą potrzebowały opieki psychologicznej po przebytej traumie, a z racji możliwej radykalizacji mogą być w Australii celem ataków.

Khaled Sharrouf zaszokował świat w 2014 roku, zamieszczając w internecie zdjęcie swojego młodego syna, trzymającego w rękach oderwaną od ciała głowę syryjskiego żołnierza.

Mat Tinkler z organizacji dobroczynnej Save the Children Fund twierdzi, że w obozach dla uchodźców w Syrii przebywa co najmniej 50 australijskich kobiet i dzieci. Jego zdaniem wszystkie te osoby powinny zostać sprowadzone do kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl