"Nowy Jork. Prohibicja" od dziś w Teatrze Roma

Premiera spektaklu - 12.01.2019 / fot. Teatr Roma, mat.pras.

  

"Nowy Jork. Prohibicja" to opowieść o tym, jak amerykański sen zamienia się w senny koszmar. Spod musicalowego świata wyłaniają się poważne historie, które dotykają nas także tu i teraz - mówi reżyser i scenarzysta spektaklu Łukasz Czuj. Premiera - w sobotę w warszawskim Teatrze Roma.

Na spektakl składają się 23 piosenki zaczerpnięte z amerykańskiego repertuaru jazzowego, swingowego i bluesowego z lat 20. i 30. ubiegłego stulecia. W scenariuszu znalazły się zarówno autentyczne utwory z tamtego okresu, jak również specjalnie napisane piosenki, które nawiązują do stylu epoki.

Utwory układają się w opowieść, która z jednej strony nawiązuje do czasów amerykańskiej prohibicji z lat 20. i 30., a z drugiej stanowi swoisty komentarz na temat współczesnego świata i jego szaleństwa. Ideą, wokół której krąży historia, jest "American Dream", czyli amerykańskie marzenie o idealnym świecie. Natomiast czasy prohibicji były bardzo specyficzne. To, co w zamierzeniu było aktem prawnym służącym poprawie zdrowia moralnego narodu, spowodowało gigantyczny rozwój przestępczości. Ten spektakl jest więc opowieścią o tym, jak amerykański sen zamienia się w senny koszmar. Spod fantastycznego, broadwayowskiego, musicalowego świata wychodzą bardzo poważne historie, które dotykają nas także tu i teraz, dlatego że zło jest tematem uniwersalnym

 - mówi Łukasz Czuj, reżyser i scenarzysta spektaklu.

Jak dodaje, spektakl łączy "elementy czysto rozrywkowe" z "wartościami teatru dramatycznego".

Piosenka staje się monologiem, w którym aktor przedstawia widzom indywidualną historię. Takich opowieści będzie tutaj kilka, dlatego że spektakl zbudowany jest z czwórki postaci. Tytułowa prohibicja to także umowny znak pewnego stanu umysłu, w którym codzienność zmienia się. Pytanie, czym jest nasza wolność, jak wiele możemy dla niej poświęcić? Bohater, którego kreuje Kacper Kuszewski, jest dżokerem, postacią diabelską, która prowokuje ludzi do różnych działań i czynów. Z tej perspektywy możemy zobaczyć, jak płynna jest granica między dobrem i złem. Ale nie można zapomnieć, że jest to też spektakl rozrywkowy. Żywioł muzyczności jest dominujący

 - podkreślił reżyser.

Czuj zwraca uwagę, że "Nowy Jork. Prohibicja" jest "swoistym prequelem spektaklu muzycznego "Berlin. Czwarta rano", który miał swą premierę w tym samym miejscu w 2012 r.".

W "Berlinie…" sięgaliśmy do tradycji kabaretu berlińskiego i czasów, które wydarzyły się po prohibicji. Natomiast w finale tego spektaklu mamy moment, w którym w Ameryce kończy się prohibicja, czyli 1933 r. Ta data jest bardzo znacząca. W tym samym momencie w Europie do władzy dochodzi Hitler. To chwila, kiedy złote lata kabaretu berlińskiego właściwie mają się ku końcowi. Równolegle w Ameryce jest jazz, swing, nocne kluby, mafia, a w Berlinie był wtedy kabaret i mroczny wodewil, więc te dwa spektakle uzupełniają się

 – powiedział.

Na scenie, poza Kuszewskim, zobaczymy: Katarzynę Zielińską, Ewę Konstancję Bułhak, Magdalenę Smalarę, Rafała Królikowskiego i Marcina Przybylskiego. Aktorom towarzyszyć będzie zespół muzyczny w składzie: Marcin Partyka (pianino), Sebastian Feliciak (saksofon/klarnet), Daniel Orlikowski (trąbka), Piotr Filipowicz (kontrabas) oraz Kuba Szydło (perkusja).Autorem tekstów polskich i tłumaczeń jest Michał Chludziński, a kierownikiem muzycznym i autorem aranżacji – Marcin Partyka. Scenografię i kostiumy zaprojektował Maciej Chojnacki. Za choreografię odpowiada Paulina Andrzejewska-Damięcka.

Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę 12 stycznia na Novej Scenie Teatru Roma. Kolejne przedstawienia - 13, 15, 16, 17 i 18 stycznia oraz 26, 27 i 28 lutego.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Donald Trump we wrześniu przyleci do Polski? "To wielce prawdopodobne, na 99 procent"

Zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch ocenił dziś jako "wielce prawdopodobną" wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa we wrześniu w Warszawie. Jak ocenił, szanse wynoszą... 99 procent. Soloch pokusił się także o podsumowanie wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA. Według niego, Amerykanie demonstrowali wówczas, jak bardzo istotna jest dla nich Polska.

Soloch w TVP 1 mówił o wizycie prezydenta Dudy w Stanach Zjednoczone w dniach 12-17 czerwca. Duda najpierw złożył oficjalną wizytę w Białym Domu, gdzie spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem. Następnie rozpoczął roboczą wizytę o charakterze gospodarczym, która objęła miasta w trzech stanach: Teksasie, Nevadzie i Kalifornii.

Według szefa BBN, strona amerykańska w sposób "bardzo istotny" demonstrowała to, jak Polska jest bardzo ważna. Jak zaznaczył, między USA a Polską widać "ewidentne otwarcie". Dodał, że obserwował Dudę i Trumpa w czasie wizyt polskiego prezydenta zarówno we wrześniu ubiegłego roku, jak i teraz.

[polecam:https://niezalezna.pl/275513-jest-wspolna-deklaracja-andrzeja-dudy-i-donalda-trumpa-ws-obecnosci-sil-usa-w-polsce]

W ocenie Solocha Polska jest "krajem przyszłościowym" dla USA.

"My zakładamy, że naszą rolą jest służenie przede wszystkim bezpieczeństwu naszemu, polskiemu, ale również kotwiczeniu Stanów Zjednoczonych w Europie. Wiązaniu Stanów Zjednoczonych z Europą mimo tych różnic, które występują i pojawiających się tam napięć"

- powiedział.

Szef BBN podkreślił także, że "wielce prawdopodobne" jest to, że prezydent USA odwiedzi Polskę we wrześniu. Prawdopodobieństwo ocenił na 99 procent. Dodał jednak, że "nie chciałby przestrzelić". Zaznaczył także, że Trump sam publicznie deklarował, że "jego zamiarem jest być we wrześniu w Warszawie".

[polecam:https://niezalezna.pl/275086-jakie-beda-skutki-spotkania-duda-trump-w-usa-zaskakujaco-dobre-doniesienia-gazet]

O wizytę Trumpa w Polsce pytany był także prezydent Duda po wizycie w Białym Domu w środę, 12 czerwca. Duda przypomniał wówczas, że wystosował do Trumpa zaproszenie na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

"Pan prezydent to zaproszenie otrzymał i wszystko wskazuje na to, że prezydent Trump robi wszystko, by w tych uroczystościach wziąć udział. Jaki będzie szczegółowy program obecności pana prezydenta w Polsce, nie umiem powiedzieć"

- powiedział polski prezydent.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl