"Dzikobójstwo" to skandal, ale "dzieciobójstwo" już nie? Celebrytka w ogniu krytyki

Maja Ostaszewska, celebrytka znana w ostatnim czasie bardziej z uczestnictwa we wszelkiego rodzaju demonstracjach, niż z aktorskich dokonań, również zamieszanie wokół odstrzału dzików wykorzystała, by po raz kolejny "zaprotestować". Niestety, stając w obronie ciężarnych loch, celebrytka zapomniała o tym, jak wypowiadała się o... aborcji i ludzkich zarodkach. Internauci zarzucili Ostaszewskiej hipokryzję.

Maja Ostaszewska
fot. YouTube

Jak nie kornik drukarz, to karpie. Jak nie karpie, to dziki. Patrząc na skalę działań (ograniczających się głównie do emocjonalnych apeli w mediach społecznościowych) Mai Ostaszewskiej, która za każdym razem z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do kwestii obrony praw zwierząt i ochrony środowiska, można by pomyśleć, że to osoba, która piąte przykazanie zakazujące zabijania wzięła sobie naprawdę do serca.

Tym bardziej szokuje fakt, że aktorka jest twarzą tzw. czarnych protestów i jeszcze niedawno podczas jednego z nich domagała się od państwa legalnej aborcji. 

Najwidoczniej jednak aktorka nie widzi w wyrażanych przez siebie poglądach żadnej sprzeczności i wystosowała na Facebooku kolejny pełen dramatyzmu apel o to, by zaprzestać polowań na dziki, w tym na prośne lochy (choć nikt tego ostatniego nie planował):

Tym razem jednak celebrytkę spotkała fala krytyki. Internauci szybko wytknęli jej hipokryzję i przypomnieli uczestnictwo w proaborcyjnych demonstracjach:
Nie ruszaj kornika drukarza niech dalej wyżera Puszczę Białowieską 
Uwolnij karpia na Boże Narodzenie bo cierpi katusze
Nie strzelaj petardami w Sylwestra bo psy się męczą
Nie popieraj masowego odstrzału dzików
A czy wiesz, że blisko 42 mln dzieci (dane Światowej Organizacji Zdrowia) zostało zamordowanych w 2018 r. wskutek aborcji? To jest dopiero masowy holocaust XXI wieku! #cywilizacjaśmierci 
- odpowiedział Ostaszewskiej Adam Zawadzki, prezes fundacji Dziękujemy za Wolność.
I jest i ona! Obrończyni życia wszelkiego od pszczół, karpi a teraz nawet dziki. Szkoda tylko, że o prawa i życie nienarodzonych dzieci nie walczy
 

- dodaje inny internauta.

Do apeli rozgorączkowanych uczestniczek czarnych protestów, zagorzale broniących teraz "ciężarnych loch" odniosła się również Magdalena Ogórek: 

Nie oceniam sprawy zabijania dzików (nie znam się na ASF), ale wytłumaczcie mi proszę, jakim cudem locha nosi w sobie małego dzika, o którego życie należy walczyć, a kobieta w ciąży nosi "zlepek komórek"? Płód to nie człowiek, a dzik to od początku dzik 
 
Tego typu komentarze dominują pod wpisem celebrytki. Ktoś nawet podał  pod "dramatycznym" apelem Ostaszewskiej przepis na... wątróbkę z dzika. Myślicie, że da jej to do myślenia?

 

 
 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Maja Ostaszewska #Magdalena Ogórek #dziki #ASF

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo