Legendarny tenisista mówi: "stop". Chce zakończyć karierę

Andy Murray / By Francisco Diez - Flickr: Andy Murray, US Open 2012, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21253657

  

Brytyjski tenisista Andy Murray zapowiedział, że rozpoczynający się w poniedziałek Australian Open może być jego ostatnim występem. Triumfator trzech imprez wielkoszlemowych poinformował, że zakończy karierę w tym roku, a chciałbym to zrobić po lipcowym Wimbledonie.

"Zamierzam tu zagrać. Mogę to robić na pewnym poziomie, choć nie jest to poziom, który mnie cieszy. Ból jest zbyt duży. Granie w ten sposób nie jest czymś, co chciałbym kontynuować"

- zaznaczył Murray.

Zwołał on dziś w Melbourne specjalną konferencję prasową. Gdy 31-letni zawodnik, który od dłuższego czasu zmaga się z kłopotami z biodrem, przedstawiał dziennikarzom swoją sytuację, to nie mógł powstrzymać łez.

W pierwszej rundzie Australian Open wylosował rozstawionego z numerem 22. Hiszpana Roberto Bautistę Aguta. Szkot pięć razy dotarł w przeszłości do finału tego turnieju, ale nigdy go nie wygrał. Poprzednią edycję opuścił właśnie z powodu problemów zdrowotnych. Na początku ubiegłego roku przeszedł operację prawego biodra. Do rywalizacji wrócił w czerwcu. Były lider rankingu ATP wystąpił potem tylko w czterech imprezach, a sezon zakończył już we wrześniu, chcąc skupić się na przygotowaniach do kolejnego. Obecny rozpoczął startem w Brisbane, gdzie odpadł w drugiej rundzie.

"Mogę grać z ograniczeniami, ale to nie pozwala mi czerpać radości z rywalizacji czy treningu. Zrobiłem wszystko co mogłem, by poprawić sytuację z biodrem, ale nie pomogło to zbyt wiele"

- podkreślił.

Murray jest obecnie 230. na światowej liście i korzysta z tzw. zamrożonego rankingu. Ma on nadzieję, że będzie w stanie rywalizować jeszcze przez kilka miesięcy, ale zdaje sobie sprawę, że może być mu trudno to zrealizować.

"Chciałbym zakończyć karierę po Wimbledonie, ale nie jestem pewny, czy będę w stanie to zrobić. Sądzę, że jest możliwe, iż to Australian Open będzie moim ostatnim turniejem"

- zakończył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Wyborcza” na dziś: PiS to „zranione zwierzę zagnane do rogu”, a jego rządy jak apartheid

/ Piotr Galant / Gazeta Polska

  

"Gazeta Wyborcza" jak zwykle chciałaby zrobić z PiS największe zło świata, ale chyba nie do końca im wyszło. Mimo że rozmówca Macieja Stasińskiego porównał partię rządzącą do "zranionego zwierzęcia zagnanego do rogu", to jednak tonował uwagi dziennikarza o "złym PiS-ie".

Zdaniem dziennikarza przeprowadzającego wywiad  w Polsce "wrogość do rządów PiS" rośnie, na co rozmówca odpowiedział:

Polacy będą musieli zdecydować, co dalej. Czy w wypadku wygranej z PiS zagonić ich jak zranione zwierzę do rogu, gdzie będą walczyć na śmierć i życie, czy może lepiej przyjąć pragmatyczną wizję przywracania ładu.

Zaskakujące jest jednak... porównanie do Afryki.

W Afryce Południowej mieliśmy potężną żądzę zemsty czarnych na białych za epokę apartheidu, wojnę domową i zbrodnie. Mieliśmy tam do czynienia z żądaniami osądzenia winnych i wywłaszczenia wszystkich białych, jednak Nelson Mandela użył swojego ogromnego autorytetu, żeby to powstrzymać i zachować praworządną transformację ustroju

- ocenił.

Zdaniem rozmówcy "Wyborczej"... "podobne dylematy czekają was w Polsce".

Mimo tego dziennikarz był nieustępliwy i stwierdził, że "rządzący przywracają autorytaryzm i depczą demokratyczną konstytucję". Rozmówca powstrzymał jednak zapędy redaktora i choć stwierdził, że PiS łamie konstytucję, to "nie cofa swobód obywatelskich".

Samuel Issacharoff - rozmówca "Gazety Wyborczej" to nowojorski konstytucjonalista i specjalista m.in. w dziedzinie tzw. transitional justice, czyli ładu prawnego okresów przejściowych między dyktaturami czy reżimami autorytarnymi a demokracją.  W Polsce gościł na zaproszenie powiązanej z Georgem Sorosem Fundacji Batorego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wyborcza.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl