Dzisiaj wyrok w procesie sędziowie kontra Sakiewicz. Bądźcie z nami!

Tomasz Sakiewicz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przyjedzie bardzo duża grupa sympatyków. W sądzie pojawi się co najmniej kilkadziesiąt osób, a wśród nich będą przedstawiciele klubów z różnych miejscowości – poinformował „Codzienną” prezes klubów „Gazety Polskiej” Ryszard Kapuściński, zapowiadając pełną mobilizację zwolenników niezależnych mediów na dzisiejsze posiedzenie Sądu Okręgowego (SO) w Warszawie. Przypomnijmy, 38 sędziów chce publikacji sprostowania wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego z autoryzowanego wywiadu dla „Gazety Polskiej”.

Dzisiaj w warszawskim SO przy al. Solidarności 127 ma zostać wydany wyrok w kuriozalnym procesie wytoczonym przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie redaktorowi naczelnemu tygodnika „Gazeta Polska” Tomaszowi Sakiewiczowi. Samodzielna Sekcja Prasowa SO w Warszawie wydała komunikat dla osób chcących wziąć udział w dzisiejszym posiedzeniu sądu.

„W dniu 7 stycznia 2019 r. Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie wydała Zarządzenie nr 3/2019 regulujące udział publiczności w rozprawie sprawy o sygnaturze IV C 1386/18, zaplanowanej na 11 stycznia 2019 r. g. 10.00, s. 221. (…) Karty wstępu przeznaczone dla publiczności można odebrać osobiście do dnia rozprawy w pokoju Samodzielnej Sekcji Prasowej nr 335 (jedna osoba = jedna karta). Wniosek o kartę wstępu dla przedstawicieli mediów należy przesłać na adres e-mail: sekcja.prasowa@warszawa.so.gov.pl, wskazując dane personalne dziennikarzy wraz z numerem legitymacji prasowej”.
- czytamy w komunikacie.  

Przypomnijmy, grupa 38 sędziów z Krakowa domaga się od redaktora naczelnego sprostowania przez „Gazetę Polską” autoryzowanego wywiadu z premierem. W czerwcu ubiegłego roku w tygodniku premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie o bunt krakowskich sędziów, którzy wystąpili przeciwko prezes powołanej przez ministra sprawiedliwości.

„W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza”.
- odpowiedział wówczas Morawiecki.

Punktem zapalnym stało się sformułowanie „grupa przestępcza”, które rozsierdziło sędziów krakowskiego sądu okręgowego, chociaż nazwa tego sądu w wywiadzie nie padła. Sędziowie chcą, by sąd nakazał tygodnikowi zamieszczenie sprostowania słów premiera Morawieckiego. 28 grudnia przed warszawskim sądem okręgowym zakończył się proces w tej sprawie, a dzisiaj zostanie wydany wyrok.

Proces jest kuriozalny, jak wielokrotnie już zwrócił na to uwagę redaktor Tomasz Sakiewicz. Sędziowie takim pozwem obnażyli swoje rzeczywiste cele, to co zrobili, jest skandalem. Dlatego będziemy bronić niezawisłości sądów i będziemy patrzeć sędziom na ręce.
- mówi nam Ryszard Kapuściński, prezes klubów. Zdaniem Sakiewicza, sędziowie próbują pokazać, że można zastraszyć niezależne media.

Mimo niesprzyjającej aury zwolennicy wolnych mediów nie mają zamiaru zrezygnować z ich obrony oraz z walki o niezawisłe sądy. Już przy pierwszej rozprawie pojawiło się wiele klubów ze wszystkich stron Polski.

Wielu klubowiczów powiedziało, że przyjedzie, chociaż okres noworoczny nie sprzyja takim zebraniom.
- powiedział „Codziennej” red. Tomasz Sakiewicz.

Przyjazd zapowiedziały kluby z różnych części Polski. Udzielenie poparcia dla red. Sakiewicza i walkę o wolne sądy już kilka dni temu zapowiedziała w rozmowie z „Codzienną” Beata Dróżdż z Klubu „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim. Red. Sakiewicz dziękuje klubowiczom za ich dotychczasową mobilizację.

Jestem wdzięczny za obecność na procesie, bo tak naprawdę jedyną prawdziwa władzą w Polsce są obywatele polscy.
- powiedział „Codziennej”.

Zapraszamy wszystkich, którzy pragną wolności słowa w Polsce, na dzisiejsze posiedzenie.
Transmisja na żywo z sądu rozpocznie się ok. godziny 10:00.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

To był najdłuższy lot pasażerski w historii. Linie zastanawiają się, czy na stałe wprowadzić go do oferty

/ By John Taggart from Claydon Banbury, Oxfordshire - VH-ZND 11042018LHR, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68365114

  

19 godzin i 16 minut trwał najdłuższy w historii lot samolotu pasażerskiego. W tym czasie trasę 16 200 km między Nowym Jorkiem a Sydney pokonał- bez międzylądowania - Boeing 787-9 Dreamliner australijskich linii lotniczych Qantas.

Był to lot testowy.

Maszyna, na pokładzie której znajdowało się 40 pasażerów, głównie pracowników Qantas, lekarzy i naukowców, oraz dziesięciu członków załogi, wystartowała w piątek wieczorem (czasu lokalnego) z Nowego Jorku i wylądowała w niedzielę rano (czasu miejscowego) w Sydney.

Najważniejszym celem tego lotu było sprawdzenie pod kątem medycznym reakcji członków załogi i pasażerów na tak długą podróż powietrzną. Do końca roku Qantas chce przeprowadzić dwa kolejne tego rodzaju loty. Do tego czasu australijskie linie zamierzają podjąć decyzję, czy wprowadzą do swej oferty 20-godzinne loty.

Obecnie najdłuższe połączenie lotnicze, które trwa ponad 18 godzin, obsługują na trasie Singapur - Nowy Jork linie Singapore Airlines. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl