Kuba Błaszczykowski o pomaganiu: robię to z potrzeby serducha

Jakub Błaszczykowski / fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Do propagowania się nie nadaję. Od razu włącza mi się lampka, że ludzie odbiorą to jako autopromocję, przechwałki. Nikt mnie za to nie musi klepać po plecach ani nagradzać, robię to po prostu z potrzeby serducha - mówi Jakub Błaszczykowski w rozmowie z tygodnikiem "Polityka".

Kuba Błaszczykowski udzielił "Polityce" wywiadu, w którym opowiada (dość niechętnie) o swojej działalności charytatywnej. Dlaczego dla piłkarza mówienie o pomaganiu innym jest takie trudne?

Od razu włącza mi się lampka, że ludzie odbiorą to jako autopromocję, przechwałki. Nikt mnie za to nie musi klepać po plecach ani nagradzać, robię to po prostu z potrzeby serducha

- przyznaje Błaszczykowski. Sportowiec opowiedział też o trudnym dzieciństwie i o tym, że swego czasu sam uchodził za "trudną młodzież":

Strata mamy wyzwoliła u mnie skrajną reakcję obronną - agresję. Nie mogłem pojąć, dlaczego los mnie tak okrutnie potraktował [...] Zrobiłem parę rzeczy, których dziś się wstydzę i dla których nie widzę usprawiedliwienia, ale wtedy agresja wydawała mi się jedyną skuteczną odpowiedzią na różne zaczepki. Innej nie widziałem. 

- opowiada piłkarz. Dziś Błaszczykowski prowadzi fundację Ludzki Gest zajmującą się wspieraniem chorej i zdolnej młodzieży, nierzadko z tzw. "nizin społecznych":

Pomagamy takim dzieciakom. Mówię im to, co sam chciałem usłyszeć jako młody chłopak: wierzę w ciebie, nie poddawaj się. [...] I znów wchodzimy na teren dla mnie niewygodny. Bo musiałbym mówić, co robię w fundacji, silą rzeczy siebie stawiać na pierwszym planie. Za dużo byłoby w tym "ja", a przecież jest w fundacji wielu ludzi, którzy robią dla naszych podopiecznych więcej niż Kuba Błaszczykowski.

- dodaje skromnie sportowiec. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polityka, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zarzut zabójstwa dla 19-letniego nożownika

zdjęcie ilustracyjne / policja.pl/

  

Zarzut zabójstwa usłyszał 19-letni Dawid K., który w niedzielę w Krakowie śmiertelnie ugodził nożem młodego mężczyznę - poinformowała dziś prokuratura. Nastolatek został tymczasowo aresztowany. Grozi mu nawet dożywocie.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę przy ul. Marchołta na krakowskim Prądniku Czerwonym. Według relacji mediów do kłócącej się na chodniku pary miał podejść nastolatek w towarzystwie kobiety, trzymający w ręku nóż. Między mężczyznami miało dość do kolejnej awantury, w wyniku której 19-latek ranił 24-latka. W wyniku ataku 24-latek zmarł.

- Podejrzany został przesłuchany w sprawie i przyznał się, że uczestniczył w zdarzeniu, lecz nie do popełnienia przestępstwa, twierdząc, że faktycznie on się jedynie bronił przed atakiem mężczyzny, który poniósł śmierć

- poinformował dziś rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.

Nastolatek decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

- W toku postępowania przygotowawczego od chwili zdarzenia przesłuchano około 20 świadków, zabezpieczono miejsce zdarzenia i dokonano jego oględzin. Zabezpieczono również nóż, którym najprawdopodobniej posługiwał się sprawca, przeprowadzono sekcję zwłok zmarłego oraz wykonano inne czynności

- wyjaśnił prok. Hnatko.

Dawidowi K., który usłyszał zarzut zabójstwa, grozi od ośmiu lat, 25 lat lub dożywotnie pozbawienie wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl