Co dalej z art. 7 wobec Polski?

/ FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

  

Rumunia, która dopiero co objęła półroczną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej deklaruje, że nie zostawia sprawy procedury z art. 7, która jest prowadzona przeciw Polsce. Minister spraw zagranicznych tego kraju podkreśla jednak, że dalsze kroki będą zależne od państw Wspólnoty.

Rumuński minister spraw zagranicznych Teodor Melescanu podczas spotkania z brukselskimi korespondentami w Bukareszcie mówił, że jego kraj nie jest przeciwny kontynuowaniu procedury z art. 7. Choć kraj sprawujący prezydencję nie ma zbyt wielkiej władzy w UE, ma jeden przywilej – może decydować o porządku obrad poszczególnych posiedzeń. Dlatego jeśli Bukareszt zdecydowałby, że nie chce na razie organizować wysłuchań, czy dyskusji dotyczących praworządności w Polsce, sprawa mogłaby zniknąć na najbliższe kilka miesięcy.

Takiej decyzji jednak nie ma.

Rumunia sama nie decyduję o tym, by coś umieścić w porządku obrad. Rumunia nie jest przeciwko temu, żeby coś umieścić na agendzie, ale to leży w gestii większości państw członkowskich

 – powiedział szef dyplomacji tego kraju.

Podobne podejście stosowali Austriacy, którzy sprawowali prezydencję w drugiej połowie 2018 roku. W czasie ich przewodnictwa sprawa praworządności w Polsce stawała na każdym posiedzeniu Rady ds. Ogólnych. W przypadku Rumunii tak nie będzie, bo na pierwszym tegorocznym spotkaniu ministrów ds. europejskich nie było punktu dotyczącego art. 7.

Wszystko zależy od krajów członkowskich. My będziemy próbować mieć bardzo zrównoważone podejście, biorąc pod uwagę różne stanowiska. Jeśli będzie większość oczywiście będziemy zobligowani, żeby dodać to do porządku obrad. Jeśli jej nie będzie nie będziemy tego robić

– oświadczył minister Melescanu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opozycjonista aresztowany dwa razy

zdjęcie ilustracyjne / https://vk.com/ilya_yashin

  

Jeden z liderów opozycji demokratycznej w Rosji Ilja Jaszyn został dziś ponownie zatrzymany, gdy wychodził z moskiewskiego aresztu po odbyciu kary 10 dni pozbawienia wolności. Przewieziono go na komendę policji. W poniedziałek ma stanąć przed sądem.

Jaszynowi, którego wcześniej nie dopuszczono do udziału we wrześniowych wyborach do Moskiewskiej Rady Miejskiej, postawiono zarzut nawoływania do uczestnictwa w nieuzgodnionych ze stołecznymi władzami akcjach 18 i 19 lipca, tj. manifestacjach poparcia dla niezależnych kandydatów do legislatury Moskwy.

W niedzielę opozycjoniście zakończyła się kara za naruszenie przepisu o organizacji masowych zgromadzeń bez uzgodnienia z władzami. Chodzi o tweet, w którym namawiał do udziału w demonstracji 27 lipca.

Jest to już trzecie zatrzymanie Jaszyna w ciągu trzech tygodni. Odbył on już dwie kary po 10 dni pozbawienia wolności.

W 2017 roku Jaszyn, dawny współpracownik Borysa Niemcowa, został wybrany na burmistrza rejonu (dzielnicy) krasnosielskiego w Moskwie. W wyniku tamtych wyborów lokalnych mandaty radnych w różnych rejonach Moskwy zdobyło łącznie ponad 200 kandydatów opozycji, co było oceniane jako jej sukces.

W wypadku wyborów do Moskiewskiej Rady Miejskiej stołeczna komisja wyborcza uniemożliwiła ubieganie się o mandat 57 niezależnym kandydatom, w tym czołowym politykom opozycji, przeważnie wskazując na nieprawidłowości w podpisach poparcia dla kandydatów.

Pod koniec lipca i na początku sierpnia w Moskwie doszło do kilku dużych demonstracji w obronie wolnych wyborów. Według opozycji w legalnej manifestacji 10 sierpnia uczestniczyło ponad 50 tys. osób. Była to najliczniejsza akcja protestu zorganizowana w Moskwie przez opozycję w ciągu ostatnich ośmiu lat, mimo tego że większość jej liderów została wcześniej zatrzymana.

Podczas tamtej manifestacji i dwóch poprzednich - 27 lipca i 3 sierpnia - w stolicy Rosji zatrzymano łącznie ponad 2,4 tys. osób. Opozycja zapowiedziała kolejne demonstracje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl