10 lat temu odeszła gen. Elżbieta Zawacka - jedyna kobieta wśród Cichociemnych

gen. Elżbieta Zawacka / ipn.gov.pl

  

10 lat temu, 10 stycznia 2009 r., zmarła w Toruniu gen. Elżbieta Zawacka, kurierka i emisariuszka KG ZWZ-AK, jedyna kobieta wśród cichociemnych. Po wojnie więziona przez władze komunistyczne. Od lat 70. aktywnie działała w rodzinnym Toruniu na rzecz pamięci o Armii Krajowej.

Urodziła się 19 marca 1909 r. w Toruniu, studiowała matematykę na Uniwersytecie Poznańskim, a po ukończeniu studiów pracowała jako nauczycielka. Po ukończeniu studiów poświęciła się pracy pedagogicznej w szkołach, jednocześnie działając na rzecz Przysposobienia Wojskowego Kobiet, którego była komendantką Regionu Śląskiego.

Wzięła udział w kampanii polskiej 1939 r. w szeregach Kobiecego Batalionu Pomocniczej Służby Kobiet, a następnie w zalążkach konspiracji na Śląsku. Początkowo w Służbie Zwycięstwu Polski, następnie Związku Walki Zbrojnej, i wreszcie Armii Krajowej. Do końca 1940 r. kierowała łącznością Okręgu Śląskiego ZWZ, by wkrótce trafić do służby kurierskiej w Warszawie.

Znana w konspiracji pod pseudonimem "Zo" przeszło sto razy nielegalnie przekraczała granice przenosząc na Zachód wiadomości i meldunki. Szkoliła też innych kurierów.

Jej najsłynniejszy rajd wiódł poprzez Niemcy, Austrię, Francję i Hiszpanię do Anglii. Po wielotygodniowej podróży przez Niemcy, Francję, Andorrę, Hiszpanię, Gibraltar i Bristol, Zawacka dotarła do Londynu 1 maja 1943 roku i zdała relację gen. Władysławowi Sikorskiemu z sytuacji w okupowanym kraju. Podczas swej misji przez okupowaną Europę do rządu w Londynie używała pseudonimu Elizabeth Watson.

Kurierka mogła zostać w Londynie, lecz wróciła do Polski, skacząc ze spadochronem w nocy z 9 na 10 września 1943 r. Natychmiast włączyła się do pracy konspiracyjnej, kierując w ośrodku "Zagroda", Dziale Łączności Zagranicznej Oddziału V Sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej, zespołem kurierów do Szwecji, Francji i Szwajcarii.

"Zo" była jedyną kobietą - "cichociemną".

Konspiracyjną działalność prowadziła również po upadku Powstania Warszawskiego. Z Krakowa kierowała szlakami zachodnimi, prowadzącymi do bazy w Szwajcarii.

Po zakończeniu wojny włączyła się w struktury konspiracji antykomunistycznej w ramach organizacji Wolność i Niezawisłość. Powróciła także do pracy pedagogicznej - ukończyła studium pedagogiki społecznej i rozpoczęła pracę doktorską.

W 1951 roku została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa. Więziona do 1955 r. Od 1956 r. powróciła do pracy naukowej i pedagogicznej. W 1965 r. uzyskała doktorat, a w 1972 r. habilitację i wróciła do rodzinnego Torunia, gdzie podjęła pracę na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Instytucie Pedagogiki i Psychologii.

Elżbieta Zawacka gromadziła materiały do dziejów Armii Krajowej, działała w środowisku kombatantów AK. Na skutek represji SB, w wyniku których m.in. zlikwidowano kierowany przez nią Zakład Andragogiki, odeszła przedwcześnie z pracy na uniwersytecie.

Jej dziełem jest powołanie w 1990 r. do życia Fundacji Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej i Wojskowej Służby Kobiet w Toruniu. Fundacja nie tylko gromadzi dokumenty i relacje, ale także organizuje konferencje, zjazdy naukowe i wydaje liczne publikacje dokumentujące udział Pomorza w walce o niepodległość.

W grudniu 1995 r. Elżbieta Zawacka została odznaczona Orderem Orła Białego. Jest także odznaczona Krzyżem Orderu Virtuti Militari i pięciokrotnie Krzyżem Walecznych. Mieszkańcy rodzinnego Torunia 17 grudnia 1992 roku nadali jej tytuł Honorowej Obywatelki.

13 czerwca 2006 r. w toruńskim Ratuszu Staromiejskim odebrała akt nadania przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego stopnia generała brygady WP. Gen. Elżbieta Zawacka była drugą - po Marii Wittek - kobietą w polskiej armii ze stopniem generała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmalało zagrożenie lawinowe w Tatrach

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/JerzyGorecki/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

W Tatrach zmalało zagrożenie lawinowe do drugiego, umiarkowanego stopnia. Trakt do Morskiego Oka jest otwarty dla ruchu turystycznego i transportu konnego; w wyższych partiach gór nadal jest jednak niebezpiecznie.

Na szczycie Kasprowego Wierchu w niedzielę rano leżało 227 cm śniegu, a temperatura wynosiła tam 11 stopni mrozu.

Chociaż zagrożenie lawinowe zmalało, to w wyższych partiach Tatr nadal jest niebezpiecznie. Ze względu na panujące warunki turystyczne, władze Tatrzańskiego Parku Narodowego odradzają wyjście powyżej górnej granicy lasu.

Szlaki turystyczne pokrywa gruba warstwa śniegu. W wyższych partiach śnieg jest twardy, a wędrówka w takich warunkach wymaga użycia raków i czekana. W niższych partiach gór jest ślisko. Turystom wędrującym dolinami mogą się przydać nakładki antypoślizgowe albo raczki.

Drugi stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że wyzwolenie lawiny jest możliwe zwłaszcza przy dużym obciążeniu dodatkowym, przede wszystkim na stromych stokach. Nie należy spodziewać się samorzutnego schodzenia dużych lawin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl