Polacy "zeskanowali" muzułmański zabytek

Rezultaty prac Polaków będzie można zobaczyć na wystawie od 11 stycznia do 28 lutego w budynku Biblioteki Politechniki Lubelskiej / fot. Ekrem Canli - Eigenes Werk, creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/

  

Portal słynnej medresy Sher Dor, czyli muzułmańskiej szkoły teologicznej w Samarkandzie w Uzbekistanie, zeskanowali z pomocą skanera laserowego naukowcy z Politechniki Lubelskiej. Uzyskane w ten sposób dane pomogą w renowacji tego XVII-wiecznego zabytku.

Medresa znajduje się na placu Registan w Samarkandzie w Uzbekistanie. Wokół niego znajdują się trzy potężne medresy, czyli szkoły teologiczne, składające się z sal wykładowych, meczetu, atrium ze studnią i swoistego akademika. Jedną z tych szkół jest słynna medresa Sher Dor z olbrzymią mozaiką na portalu, przedstawiającą m.in. lwy (chociaż wyglądają jak tygrysy), śnieżnobiałe gazele i słońce o ludzkim obliczu. Mozaika składa się z tysięcy terakotowych płytek.

To jest najważniejszy zabytek w Samarkandzie

- podkreśla jeden z koordynatorów skanowania portalu, dr inż. Marek Miłosz z Instytutu Informatyki Politechniki Lubelskiej. Projektem współkieruje prof. Jerzy Montusiewicz z tego samego instytutu. Jak powiedział Miłosz, kilkadziesiąt lat temu płytki tworzące portal zaczęły odpadać. Zabezpieczono je wówczas metalową siatką, która podtrzymuje je na miejscu i jednocześnie chroni turystów przed odpadającymi elementami.

Uzbekistan zaplanował na najbliższe lata prace restauracyjne. Potrzebna jest do nich jednak kompletna dokumentacja portalu - wskazał naukowiec. Dodał, że niemożliwe jest jej wykonanie z pomocą standardowych technik, czyli odrysowywania z użyciem kalki na rusztowaniu, gdyż taki wariant uniemożliwia metalowa siatka, która zabezpiecza portal.

W tym miejscu wkroczyli Polacy z technologią skanowania laserowego. Zastosowano duże urządzenie o zasięgu 300 m, które mierzy w czasie jednego pomiaru miliony punktów z dokładnością do ułamków milimetra. Na tej podstawie odtwarza się kształt skanowanych płaszczyzn. Jak wyjaśnił Miłosz, w ten sposób można uzyskać np. trójwymiarowy kształt budynku. Z powodu metalowej siatki dodatkowo naukowcy wykonali szereg fotografii bardzo wysokiej jakości - dzięki nim możliwe będzie dodanie nie tylko kształtu i układu płytek, ale też ich koloru. Teraz informatycy planują połączenie danych uzyskanych ze skanera ze zdjęciami. W ten sposób powstanie dokładnie, trójwymiarowe i barwne odwzorowanie słynnego portalu.

Dr Miłosz podkreślił, że praca nad obróbką danych jest bardzo żmudna. Wyraził nadzieję, że komplet danych zostanie przekazanych stronie uzbeckiej jeszcze przed wakacjami. Lubelscy informatycy zamierzają powrócić do Uzbekistanu. Będą skanować kolejne budowle i zabytki związane z Jedwabnym Szlakiem, czyli szlakiem handlowym, który łączył karawany z Chin i Europy. Samarkanda była jednym z ważniejszych miejsc z nim związanych.

Rezultaty prac lubelskich naukowców z Instytutu Informatyki PL w postaci zdjęć i multimediów będzie można zobaczyć na wystawie, czynnej od 11 stycznia do 28 lutego br. w budynku Biblioteki Politechniki Lubelskiej

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tajemnicza wolta"Gazety Wyborczej"? Mocno dostało się... Millerowi, Giertychowi i Kamińskiemu!

Leszek Miller / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Koalicja Europejska przygotowuje się do wyborów do europarlamentu, ale w jej szeregach mogło już zostać zasiane ziarno niepewności. Wszystko przez to, że media, które dotychczas pozytywnie pisały o Schetynie i jego koalicjantach... zmieniły kurs. Poznańska "Gazeta Wyborcza" nie zostawiła suchej nitki na Leszku Millerze, kandydacie Koalicji z listy wielkopolskiej. Rykoszetem oberwali też Giertych i Kamiński.

"Gazeta Wyborcza" znana jest z krytycznego nastawienia do Prawa i Sprawiedliwości. Redaktor naczelny tej gazety Adam Michnik nie ukrywa także sympatii do Koalicji Europejskiej. Na jednej z imprez Komitetu Obrony Demokracji otwarcie powiedział, że w nadchodzących wyborach głosował będzie na kandydatów związanych ze Schetyną i jemu podobnymi.

Być może jednak coś się zmienia, także w linii, jaką prezentuje "Wyborcza". Wczoraj w poznańskim wydaniu tego pisma ukazał się artykuł Adama Kompowskiego pt. "Wybory do europarlamentu 2019. Leszek Miller na liście Koalicji Europejskiej? Mam wrażenie, że ktoś chciał sobie ze mnie zakpić". To nie będzie miła lektura dla sympatyków Koalicji Europejskiej. Autor bardzo krytycznie wyraża się o Leszku Millerze, który stał się jednym z ważnych elementów koalicji - wystartuje z drugiego miejsca na wielkopolskiej liście.

"Koalicja Europejska grupuje wszystkie „stare” partie przeciwne władzy Prawa i Sprawiedliwości, i dobrze, że jest w niej także SLD. Ale dla mnie ważny jest skład całej listy wyborczej. Pomińmy nawet tę PZPR-owską przeszłość i dajmy Millerowi na plus to, że jako premier wprowadzał Polskę do Unii Europejskiej. Jednak potem – trochę jakby oszalał. Bo co innego powiedzieć o polityku neoliberalnym (a takim bez wątpienia był, mimo lewicowego szyldu), który na złość kolegom z SLD wstępuje do roszczeniowej, populistycznej i antysystemowej Samoobrony Andrzeja Leppera?"

- pisze Adam Kompowski.

Dalej jest jeszcze ostrzej - publicysta porównuje Millera do... Romana Giertycha i Michała Kamińskiego, obecnie jednych z najbardziej zagorzałych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Momentami, aż chce się spojrzeć, czy na pewno czytamy "Gazetę Wyborczą"...

"Zakładając pasiasty krawat, Miller umieścił się w jednej przegródce z Romanem Giertychem czy Michałem Kamińskim, którzy są w stanie o 180 stopni zmienić swoje miejsce na scenie politycznej, byle tylko nie zniknąć pod powierzchnią politycznej kotłowaniny. A promowanie Magdaleny Ogórek jako kandydatki lewicy w wyborach prezydenckich w 2015 r. ostatecznie przekreśliło moje wyobrażenie o Millerze jako o polityku jeśli nie ideowym, to przynajmniej skutecznym"

- napisano.

Wracając do Millera, puenta tego artykułu raczej go nie ucieszy.

"Dodam jeszcze, że w sobotę Millera na konferencję prasową do Poznania przywiózł szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty, czarny charakter afery Rywina. Trudno o większą antyreklamę."

- dodał Kompowski.

Ciekawi jesteśmy, co na to sam Adam Michnik. Może jeszcze nie jest za późno, by zmienić zdanie w kwestii głosowania?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Wyborcza, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl