Doda kręci film o "aferze dubajskiej"

Doda, z pomocą męża producenta, poznaje tajniki przemysłu filmowego / fot. YouTube

  

Doda i jej mąż Emil Stępień spędzają obecnie czas w Dubaju, dokąd pojechali służbowo - para szuka planów do filmu, który ma opowiedzieć historię tzw. "afery dubajskiej" opisanej w książce Piotra Krysiaka pt. "Dziewczyny z Dubaju". W mediach plotkarskich huczy od plotek, jakoby propozycję jednej z ról miała dostać Weronika Rosati. Ta jednak odcina się od sprawy, sugerując, że taki film jest... poniżej jej ambicji.

W książce "Dziewczyny z Dubaju" Paweł Krysiak opisuje kulisy działania stręczycielskiego biznesu, w ramach którego część polskich celebrytek i aspirujących modelek "sprzedawano" w calu świadczenia usług seksualnych arabskim szejkom. Reportaż Krysiaka zainteresował Dodę, której po występie w filmie Patryka Vegi i poślubieniu producenta filmowego Emila Stępnia bliska stała się branża filmowa. Podobno piosenkarka chciałaby przenieść "Dziewczyny z Dubaju" na duży ekran. W tym celu wybrała się z mężem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 

W mediach plotkarskich aż huczy od plotek, jakoby jedną z głównych ról Doda miała osobiście zaproponować Weronice Rosati. Aktorka jednak odcięła się od sprawy i poinformowała na Instagramie, że plotki są efektem "czarnego PR-u" skierowanego na Rosati przez jedną z gazet. Rosati zasugerowała również, że choć darzy Dodę sympatią, to rola w "Dziewczynach z Dubaju" byłaby dla niej... poniżej jej ambicji:

Bardzo chetnie z Toba bede pracowac i lubie Cie ale akurat moze inna rola 

- napisała Rosati, którą ostatnio możemy oglądać na małym ekranie w serialu "M jak miłość".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tłum przed prokuraturą - czeka na oprawcę Kristiny. "To było dziecko, miało całe życie przed sobą" WIDEO

Tłum czeka na oprawcę Kristiny / TVP Info/printscreen

  

Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. Ponad 100 osób czeka przed budynkiem Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, gdzie trwają czynności z zatrzymanym dziś mężczyzną podejrzewanym o bestialskie zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin (Dolnośląskie).

Tłum zgromadzony przed budynkiem prokuratury czeka na zakończenie przesłuchania. Od czasu do czasu słychać groźby adresowane do mężczyzny, który jest przesłuchiwany w prokuraturze.

Ludzie komentują też zbrodnię. "To było dziecko, miało całe życie przed sobą" - powiedział jeden z mężczyzn. "Jak można było zrobić coś takiego" - mówił inny. Zebrani robią zdjęcia i nagrywają filmy telefonami komórkowymi. Wokół budynku prokuratury stoją policjanci.

O zatrzymaniu podejrzewanego o zabójstwo dziewczynki poinformował w niedzielę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wieczorem 22-letni mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Policja podała, że podejrzewany mężczyzna nie jest mieszkańcem powiatu świdnickiego.

Jak poinformował podczas konferencji prasowej Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy obecnie trwają czynności związane z weryfikowaniem i zabezpieczaniem materiału dowodowego.

Mężczyzna został zatrzymany dzisiaj w godzinach popołudniowych. Mamy 48 godzin, to jest ten czas, w ramach którego musimy wykonać niezbędne czynności, które by pozwoliły na przedstawienie zarzutów, a potem przesłuchanie podejrzanego i ewentualne skierowanie wniosku o tymczasowe aresztowanie 

– powiedział prok. Pindera.

[polecam:https://niezalezna.pl/276051-domniemany-oprawca-kristiny-byl-juz-na-oku-policji-jestesmy-przekonani-ze-uslyszy-zarzuty]

Jak informowała prokuratura w Świdnicy, przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki, której ciało znaleziono w czwartek w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, były rany kłute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia miała podłoże seksualne.

Ciało dziewczynki znaleziono w czwartek około godziny 17 w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, gdzie mieszkała. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Dziewczynka w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum wsi Mrowiny; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl