- Właściciel, zarządca, użytkownik lub inny faktycznie władający obiektem budowlanym (...), w którym prowadzona jest działalność o charakterze rozrywkowym, polegająca na organizowaniu gier lub zabaw, w trakcie których ich uczestnicy uwalniają się z zamkniętej przestrzeni lub w inny sposób ograniczona jest możliwość przemieszczania się tych uczestników, wskutek czego ograniczona jest możliwość ich ewakuacji, powinien przed rozpoczęciem takiej działalności oraz co najmniej raz na dwa lata przeprowadzać praktyczne sprawdzenie organizacji ewakuacji ludzi w miejsce bezpieczne, na zewnątrz obiektu budowlanego lub do sąsiedniej strefy pożarowej, a także sprawdzenie spełnienia wymagań ochrony przeciwpożarowej

 – czytamy w projekcie rozporządzenia.

Autorzy uzasadnienia dodali, że przeprowadzone kontrole wykazały, że w ponad 87 proc. skontrolowanych lokali wykryto nieprawidłowości, a w 13 proc. – uchybienia, które stanowiły podstawę wydania decyzji o zakazie eksploatacji.

Stwierdzono wprost, że projekt jest reakcją na tragiczny pożar, do którego doszło w miniony piątek w jednym z escape roomów w Koszalinie. Życie straciło wówczas pięć 15-letnich dziewczynek, które w lokalu świętowały urodziny jednej z nich. Prowadzący pokój rozrywek Miłosz S. usłyszał w niedzielę zarzuty nieumyślnego doprowadzenia do śmierci pięciu osób. Został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 8 lat więzienia.