105-krotny reprezentant Polski rozwiązał niedawno kontrakt z VfL Wolfsburg i chciałby karierę zakończyć w Wiśle, czyli klubie w którym odkryto jego talent. Na razie jednak "Biała Gwiazda" przeżywa ogromne kłopoty organizacyjne. Piłkarze od dawna nie otrzymują wypłat, a w związku z nieudaną próbą sprzedaży funduszom Alelega i Noble Capital Partners, Komisja ds. Licencji Klubowych zawiesiła 3 stycznia prawo do gry w ekstraklasie.

Środowy trening Wisły był podzielony na dwie części, najpierw ćwiczono w hali, a potem na boisku. Wtedy właśnie do zespołu dołączył Błaszczykowski. 33-letni skrzydłowy nie chciał jednak wypowiadać się na temat swojej sytuacji. Wiadomo, że jego powrót do Wisły zależy od tego, czy krakowski klub pozyska nowych inwestorów.

Przed treningiem piłkarze spotkali się z prezesem klubu Rafałem Wisłockim, Jarosławem Królewskim, szefem firmy CEO Synerise, który w poszukuje inwestorów oraz Bogusławem Leśnodorskim. Były właściciel i prezes Legii Warszawa oraz jego kancelaria prawna pomaga Wiśle w wybrnięciu z obecnych kłopotów. Rozmowy z drużyną trwały ponad pół godziny, ale zarówno Wisłocki, jak i Leśnodorski nie udzielili po nich żadnych komentarzy. Również piłkarze nie chcieli ujawniać szczegółów.

"Pozostała nam nadzieja i wiara, że uda się uratować klub. Czekamy na rozwój wydarzeń. Dostaliśmy zapewnienie, że robią wszystko, żeby pomóc Wiśle"

– powiedział kapitan zespołu Rafał Boguski.

W podobnym tonie wypowiadał się Paweł Brożek.

"Tyle już usłyszeliśmy słów w ciągu ostatnich miesięcy, że teraz poprosimy o konkrety, a nie tylko słowa. Nie padły jednak terminy, kiedy dostaniemy wypłaty. Cały czas wierzę, że Wisła wyjdzie na prostą. Wiadomo że jesteśmy w trudnej sytuacji, ale normalnie przygotowujemy się do sezonu. Zobaczymy co się wydarzy w kolejnych dniach"

– stwierdził Brożek, który odniósł się także do ewentualnego powrotu do Wisły Błaszczykowskiego, z którym miał okazję razem grać.

"Patrzę na to tylko przez pryzmat sportowy, a Kuba nam na pewno pomoże na boisku. Resztę musi wykorzystać klub i marketing"

– podkreślił.

Trener Stolarczyk, liczy że wiosną będzie mógł prowadzić „Białą Gwiazdę” w meczach ekstraklasy.

"Cóż mogę powiedzieć – czekamy na konkrety. Cieszymy się, że jest z nami Jakub Błaszczykowski. Nie wiem czy będzie naszym zawodnikiem, bo to nie moja rola, aby podawać informacje na ten temat. Dostaliśmy nowe tchnienie i trochę dodatkowej energii. Zobaczymy, jak się to rozwinie. Bogusław Leśnodorski jest osobą, która pomaga klubowi w kontaktach z Ekstraklasą SA. Nie mogę więcej zdradzić o czym rozmawialiśmy"

– zastrzegł się Stolarczyk.

Na dzisiejszym treningu Stolarczyk miał do dyspozycji 21 piłkarzy. Wiadomo już, że Wisła przygotowywać się będzie w swoim ośrodku w Myślenicach. Są tam dobre warunki, gdyż jest boisko z podgrzewaną murawą. Problemem mogą być sparingi. Na razie zakontraktowano tylko dwa – z pierwszoligową Stalą Mielec i słowackim MSK Żilina.

Wisła po 20 kolejkach ekstraklasy z dorobkiem 29 punktów zajmuje ósmą lokatę w tabeli. Pierwszy mecz ligowy ma rozegrać 11 lutego z Górnikiem Zabrze.