W Brukseli będą cykliczne przeglądy polskich filmów! Akcję zainicjował europoseł Czarnecki

Ryszard Czarnecki / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W Parlamencie Europejskim trwa pierwsza w historii edycja "Polish Rendez-Vous Film Days" , czyli przegląd polskiego kina. W jego ramach europejscy politycy zobaczą trzy nowe produkcje: "Zimną wojnę" Pawła Pawlikowskiego, "Fugę" Agnieszki Smoczyńskiej oraz "Autsajdera" Adama Sikory. Inicjatorem i honorowym patronem tego pomysłu jest Ryszard Czarnecki: - Mamy decyzję, że tego rodzaju przeglądy będą dwa razy w roku i będą w ich ramach pokazywane najnowsze produkcje - zapowiedział europoseł w rozmowie z Niezalezna.pl.

W Parlamencie Europejskim trwa święto polskiego kina, w ramach którego można obejrzeć trzy tytuły. Wczoraj europejscy politycy oglądali "Zimną wojnę", dziś projekcja "Autsajdera", a jutro zobaczą "Fugę".

Zachęcony sukcesem - sprzed kilku lat - gdy w Brukseli pokazano "Czarny czwartek" nieżyjącego już Antoniego Krauzego, postanowiłem że dobrze by było zapoczątkować taki przegląd filmów w rytmie bardziej regularnym. Pomyślałem ze dobrze byłoby, by taka inicjatywa zagościła stałe w Parlamencie Europejskim. 

- opowiada Ryszard Czarnecki o właśnie zapoczątkowanej w Parlamencie Europejskim inicjatywie "Polish Rendez-Vous Film Days". 

Istotne jest to, że do projektu udało się zaangażować polityków z innych krajów. Kiedy ja zachęcałem do obejrzenia  obsypanej Europejskimi Nagrodami Filmowymi "Zimnej Wojny", to plakat trzymał Syed Kamall wiceszef ugrupowania EKIR (europejskich konserwatystów - przyp. red.)

- mówi europoseł.

Oczywiście ważne jest to, że bliżsi nasi sąsiedzi - politycy, europosłowie - dowiedzieli się, że taki przegląd jest. To pierwszy tego rodzaju przegląd , zorganizowany tuż na początku nowego roku, a zatem u progu prac PE i wierzę, że w przyszłości frekwencja będzie jeszcze lepsza. Natomiast sam fakt, że Polska promuje się przez swoją kulturę jest bardzo ważny, ponieważ kultura, w tym muzyka i kino, łagodzi obyczaje i taki eksport kulturalny jest bardzo istotny. Sam papież Jan Paweł II podkreślał wagę kultury podczas jednego ze szczytów UNESCO

- uzasadnia polityk. W rozmowie z naszym portalem Ryszard Czarnecki zdradził, że zapoczątkowana inicjatywa nie ograniczy się do jednorazowego przeglądu. Od tej pory w Parlamencie Europejskim takie przeglądy będą się odbywać dwa razy - na początku i na końcu roku:

Mamy decyzję, że tego rodzaju przeglądy będą dwa razy w roku i będą w ich ramach pokazywane najnowsze produkcje. Chcemy pokazywać najnowsze filmy polskie w PE.

- zadeklarował europoseł.

"Zimna Wojna" to film poruszający, sam w ramach przeglądu widziałem go drugi raz i myślę, że to dobra okazja, by spojrzeć na nasza historię przez pryzmat polskich artystów. Widzimy okropieństwo komunizmu i miłość, która jest ponadczasowa. 

- odpowiedział Ryszard Czarnecki, zapytany przez naszą reporterkę o to, jak podobał mu się film Pawła Pawlikowskiego. Na pytanie, czy "Zimna wojna" ma szansę na Oscara, Czarnecki odpowiedział:

Nie będzie to łatwe, potężne pieniądze zainwestowano w promocję "Romy" Alfonso Cuaróna, konkurenta "Zimnej wojny". Przed nami zadanie trudne, ale nie mamy się czego wstydzić, czego najlepszym przykładem jest nasz przegląd w PE. W tym miejscu chciałbym też bardzo podziękować Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Kinu Świat za owocną współpracę i pomoc w organizacji wydarzenia.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie milkną echa po skandalicznej wypowiedzi Hartmana. „Powinien stracić miejsce pracy!”

"Studio Prasowe" / screenshot/ Telewizja Republika

  

W programie Adriana Stankowskiego, emitowanym na antenie Polskiego Radia 24 i Telewizji Republika, dyskutowano m.in. na temat niedawnej wypowiedzi Jana Hartmana, który stwierdził, że "w 1920 roku to Polska napadła na Rosję". - Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje - mówił Jacek Łęski w "Studiu Prasowym".

Profesor Jan Hartman, znany lewicowy ideolog, słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi, w Święto Wojska Polskiego, postanowił być pierwszoplanową postacią w mediach społecznościowych. Naukowiec stwierdził, że... w 1920 roku to Polska napadła na Rosję. Ten temat najbardziej rozgrzewał emocje w dzisiejszym programie "Studio Prasowe".

[polecam:https://niezalezna.pl/283849-kolejna-prowokacja-skandaliczny-wpis-hartmana-zasugerowal-ze-polacy-napadli-na-rosje]

"Jan Hartman jest, jeśli się nie mylę, kierownikiem katedry etyki w Uniwersytecie Jagiellońskim jednej z największych i najbardziej szacownych instytucji polskiej nauki i człowiek, który ma tego rodzaju funkcję, który publicznie występuje, który publicznie jest na tych salonach opozycyjnych fetowany – on wygłasza tezę bolszewicką, sto lat po bitwie warszawskiej"

- podkreślił Jacek Łęski.

"To nie jest kuriozum, tylko to świadczy o jakiejś patologii polskiego życia publicznego. Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje. Tak uważam"

- dodał dziennikarz TVP.Info.

Łęski dodał, że jego zdaniem powinno się eliminować z życia publicznego ludzi, którzy propagują ideologię nazistowską i faszystowską. – Mamy to w polskim prawie – mówił.

"Przez to, że taki Hartman potrafi takie rzeczy publicznie opowiadać i się na to nie reaguje, to potem tego typu rzeczy [o tym, że to Polacy zaatakowali Rosję – red.] są powtarzane przez ludzi, którzy nie znają historii"

- wskazał dziennikarz, dodając, że w taki właśnie sposób szerzy się bolszewicka propaganda. - Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego powinien w trybie dyscyplinarnym zająć się ta sprawą - ocenił Łęski.


Skandaliczna wypowiedź ws. polskiej napaści na Rosję, nie jest pierwszą wypowiedzią Hartmana, która budzi ogromne kontrowersje. W przeszłości "zasłynął" on m.in. stwierdzeniem, że należy rozważyć dyskusję o legalizacji związków kazirodczych, szerokim echem odbiły się też jego wypowiedzi o "zdradzie Żydów". A w ostatnim czasie? Prof. Hartman stanął w obronie dziennikarza Kamila Durczoka, który pod wpływem alkoholu (2,6 promila) spowodował kolizję na autostradzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl