Martyna Wojciechowska adoptowała dwie albinoski z Tanzanii. Pokazała je na Instagramie

Martyna Wojciechowska / By Oryginalnym przesyłającym był Ertman76 z polskiej Wikipedii - Na Commons przeniesiono z pl.wikipedia., CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2985982

  

O tym, że podróżniczka Martyna Wojciechowska adoptowała dziewczynkę z Tanzanii wiemy już od jakiegoś czasu. Okazało się, że Kabula chciała mieć siostrę. Dziennikarka adoptowała więc drugą dziewczynkę.

„Mamo, chciałabym mieć siostrę. Chciałabym żeby jeszcze jedna dziewczynka dostała taką szansę jak ja” - powiedziała mi Kabula ponad rok temu

- wyznała Wojciechowska na Instagramie.

I tak oto w naszym życiu pojawiała się Tatu, która stała się dla Kabuli adoptowaną siostrą, najlepszą przyjaciółką i moją kolejną podopieczną i córką. Kabula i Tatu mieszkają dziś w prywatnej szkole z internatem w Mwanzie i pilnie się uczą żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii

- napisała podróżniczka.

Martyna Wojciechowska opublikowała też zdjęcie dziewczynek.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

„Mamo, chciałabym mieć siostrę. Chciałabym żeby jeszcze jedna dziewczynka dostała taką szansę jak ja” - powiedziała mi Kabula ponad rok temu. I tak oto w naszym życiu pojawiała się Tatu, która stała się dla Kabuli adoptowaną siostrą, najlepszą przyjaciółką i moją kolejną podopieczną i córką. Kabula i Tatu mieszkają dziś w prywatnej szkole z internatem w Mwanzie i pilnie się uczą żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii. Czy oglądaliście wczoraj wieczorem film dokumentalny „Ludzie duchy” na antenie TVN? Jak wrażenia? M. #Kabula #womanattheendoftheworld #martynawojciechowska #Tanzania #albinism #dokument #doc

Post udostępniony przez Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: instagram.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tłum przed prokuraturą - czeka na oprawcę Kristiny. "To było dziecko, miało całe życie przed sobą" WIDEO

Tłum czeka na oprawcę Kristiny / TVP Info/printscreen

  

Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. Ponad 100 osób czeka przed budynkiem Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, gdzie trwają czynności z zatrzymanym dziś mężczyzną podejrzewanym o bestialskie zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin (Dolnośląskie).

Tłum zgromadzony przed budynkiem prokuratury czeka na zakończenie przesłuchania. Od czasu do czasu słychać groźby adresowane do mężczyzny, który jest przesłuchiwany w prokuraturze.

Ludzie komentują też zbrodnię. "To było dziecko, miało całe życie przed sobą" - powiedział jeden z mężczyzn. "Jak można było zrobić coś takiego" - mówił inny. Zebrani robią zdjęcia i nagrywają filmy telefonami komórkowymi. Wokół budynku prokuratury stoją policjanci.

O zatrzymaniu podejrzewanego o zabójstwo dziewczynki poinformował w niedzielę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wieczorem 22-letni mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Policja podała, że podejrzewany mężczyzna nie jest mieszkańcem powiatu świdnickiego.

Jak poinformował podczas konferencji prasowej Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy obecnie trwają czynności związane z weryfikowaniem i zabezpieczaniem materiału dowodowego.

Mężczyzna został zatrzymany dzisiaj w godzinach popołudniowych. Mamy 48 godzin, to jest ten czas, w ramach którego musimy wykonać niezbędne czynności, które by pozwoliły na przedstawienie zarzutów, a potem przesłuchanie podejrzanego i ewentualne skierowanie wniosku o tymczasowe aresztowanie 

– powiedział prok. Pindera.

[polecam:https://niezalezna.pl/276051-domniemany-oprawca-kristiny-byl-juz-na-oku-policji-jestesmy-przekonani-ze-uslyszy-zarzuty]

Jak informowała prokuratura w Świdnicy, przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki, której ciało znaleziono w czwartek w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, były rany kłute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia miała podłoże seksualne.

Ciało dziewczynki znaleziono w czwartek około godziny 17 w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, gdzie mieszkała. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Dziewczynka w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum wsi Mrowiny; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl