Wzrosła wykrywalność przestępstw

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

W ubiegłym roku zgłoszono około 796 tys. przestępstw, a ich wykrywalność wzrosła w porównaniu do roku 2017 o 1,6 proc. - wynika z podsumowania KGP. Spadki odnotowano m.in. w liczbie bójek i pobić, kradzieży samochodów, czy przestępstw korupcyjnych; wzrosła liczba zabójstw.

Z danych KGP wynika, że w ubiegłym roku zgłoszono około 796 tys. przestępstw, a ich wykrywalność wzrosła w porównaniu z 2017 rokiem o 1,6 proc. i wyniosła 74,1 proc. Jak podkreśliła Komenda Głowna Policji, niemal pięcioprocentowy spadek odnotowano w kategorii przestępstw najbardziej dokuczliwych dla obywateli (m.in. bójki i pobicia, rozboje, kradzieże - red.). W ubiegłym roku popełniono ich prawie 23,5 tys. podczas, gdy w roku 2017 - 243,1 tys. Wykrywalność tych przestępstw w porównaniu do 2017 roku wzrosła o 1,2 proc. Z kolei nieznacznie (o kilka - red.) wzrosła liczba zabójstw.

"Trzeba jednak wspomnieć w tym miejscu o mającej miejsce niezwykle istotnej zmianie przepisów karnych dotyczących niealimentacji (dłużnicy alimentacyjni - red.). Wprowadzone zmiany sprawiły, że liczba takich przestępstw wzrosła z 16,9 tys. w roku 2017 do 70,5 tys. w roku 2018 (wzrost o 317 proc.). Nie licząc niealimentacji, w roku 2017 popełniono 765,2 przestępstw, zaś w roku 2018 popełniono 725,5 tys. przestępstw, co wskazuje na spadek o aż 5,2 proc. Wykrywalność przestępstw (bez niealimentacji) wyniosła 60,6 proc."

- podkreśla KGP.

Z policyjnych statystyk wynika, że spadła liczba bójek, rozbojów, wymuszeń i kradzieży rozbójniczych, a także kradzieży samochodów, czy przestępstw korupcyjnych. Liczba bójek i pobić wyniosła około 4,4 tys., podczas gdy w roku 2017 ponad 5 tys., co oznacza spadek o ponad 13 proc.

"Jeszcze większy spadek zanotowano w kategorii: rozboje, wymuszenia i kradzieże rozbójnicze. Tutaj w roku 2017 odnotowano 8,1 tys. przestępstw, zaś w roku 2018 odnotowano ich 6,8 tys., a zatem aż o 16,1 proc. mniej" - zaznaczają policjanci.

W ubiegłym roku skradziono niewiele ponad 9 tys. samochodów, co - jak podkreślają policjanci - jest pierwszym w historii spadkiem tych przestępstw poniżej 10 tys. Dla porównania w roku 2017 skradziono ponad 10,2 tys. aut. Wykrywalność sprawców kradzieży samochodów wzrosła o 3 proc.

"Cieszy spadek liczby przestępstw korupcyjnych. W roku 2017 było ich około 33,5, zaś w ubiegłym roku 32,6 tys." - podkreśla KGP. Z kolei w uszkodzeniach mienia odnotowano spadek o ponad 5 proc. - z ponad 38 tys. tych przestępstw w roku 2017 do ponad 36 tys. w roku 2018. Spadki - o 7,3 proc. odnotowano także w kategorii kradzieży mienia.

W przypadku przestępstw gospodarczych spadek wyniósł natomiast 4,5 proc. W 2017 roku tego typu przestępstw zgłoszono prawie 191 tys., natomiast w 2018 roku 182 tys.

Policjanci zapewniają również, że są coraz skuteczniejsi w zabezpieczaniu mienia przestępców. W 2017 roku zabezpieczyli majątek o łącznej wartości 1,45 mld zł, zaś w roku ubiegłym ponad 1,8 mld zł.

"Robimy wszystko, by liczby przestępstw, pokrzywdzonych, strat, wypadków i ich ofiar były coraz niższe. Za każdą z nich bowiem kryje się ludzka krzywda. Najwyższa od 1990 roku ocena naszej pracy oraz poczucie bezpieczeństwa Polaków są dla nas wyrazem uznania, za które dziękujemy. Obiecujemy, że nie spoczniemy w podejmowaniu wysiłków na rzecz dalszej poprawy bezpieczeństwa w Polsce" - mówi insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.

W ubiegłym roku policjanci zabezpieczyli ponad 4 tony narkotyków (dane bez CBŚP) - o ponad 30 proc. więcej niż w roku 2017. Zlikwidowali także ponad 1,2 tys. nielegalnych upraw konopi, a także zlikwidowali 10 nielegalnych laboratoriów produkujących narkotyki syntetyczne.

Jak podkreśla KGP, "ogromne sukcesy" w walce z przestępczością odniosło także Centralne Biuro Śledcze Policji. Działania CBŚP - jak zaznacza KGP - pozwoliły na zebranie materiału procesowego i przedstawienie zarzutów ponad 3,8 tys. osób.

"Niemal co drugi podejrzany usłyszał zarzuty kierowania lub udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Co trzeci podejrzany w wyniku działań CBŚP został tymczasowo aresztowany. (...) W blisko 19-letniej historii Biura zabezpieczono rekordowe wartości mienia u przestępców" - podaje komenda główna. W ubiegłym roku było to ponad 853 mln, natomiast w roku 2017 - prawie 644 mln zł.

Dzięki pracy funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego w 2018 roku na tzw. czarny rynek nie trafiło ponad 11 ton narkotyków, zlikwidowano 22 laboratoria, 40 plantacji konopi indyjskich;

"To był rekordowy rok" – mówiła rzeczniczka CBŚP, kom. Iwona Jurkiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecka polityk przyznaje: „Polska zapłaciła najwyższą cenę za pakt Ribbentrop-Mołotow”

/ By Mikhail Mikhaylovich Kalashnikov - http://mtdata.ru/u25/photo72FB/20634308905-0/original.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77825023

  

23 sierpnia mija 80. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Nawet niemiecka polityk Zielonych Marieluise Beck oświadczyła, że to Polska zapłaciła najwyższą cenę za ten pakt. Zdaniem ekspertki ds. Europy Wschodniej również dziś widać w polityce resztki ówczesnego myślenia. "Najwyższą cenę za wspólną zbrodnię dwóch totalitarnych państw zapłaciła Polska" - powiedziała była wieloletnia poseł Zielonych.

"Już w poprzednich wiekach carska Rosja, Prusy i Habsburgowie dzielili między siebie ten kraj. Pakt Hitler-Stalin (jak w RFN nazywa się pakt Ribbentrop-Mołotow) był czwartym lub nawet piątym rozbiorem Polski"

- mówiła polityk na antenie rozgłośni informacyjnej "Inforadio".

Beck, która jest obecnie dyrektorem organizacji pozarządowej Zentrum Liberale Moderne, zastrzegła, że współudział Stalina w żadnym wypadku nie zmniejsza winy Niemiec za napaść na Polskę.

"Ale marsz Wehrmachtu był możliwy również dlatego, że po 17 dniach otworzył się w Polsce drugi front za sprawą armii sowieckiej. Pakt Hitler-Stalin był największą historyczną i dyplomatyczną bombą, która kiedykolwiek w Europie eksplodowała"

- uważa była deputowana.

Zdaniem polityk w dzisiejszej polityce wciąż można dostrzec sposób myślenia, który doprowadził do zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow.

"Wojna na Ukrainie ożywia debatę na temat stref wpływów, które należałoby przyznać imperium (rosyjskiemu). Tym razem nie chodzi już o rozbiór Polski czy Rumunii. Pojawiają się głosy mówiące, że nie można się było spodziewać, że Rosja zaakceptuje otwarcie się Ukrainy na Unię Europejską. Ponieważ leży - rzekomo - w strefie jej wpływów"

- podsumowała Beck.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl