Ciąg dalszy kłopotów Wisły Kraków. Policja wkroczyła na obiekty klubowe!

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

  

Ta sprawa może doczekać się smutnego finału. Krakowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w klubie piłkarskim Wisła Kraków. Ostatnimi czasy sytuacja w klubie była dramatyczna. Wielokrotny mistrz Polski jest na skraju upadku, a przyczynić do tego mogli się jego zarządcy. Czy tak było, to już wyjaśnią śledczy. Dziś policja wkroczyła do klubowych budynków.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko poinformował, że od 31 grudnia ubiegłego roku w Wydziale III ds. Przestępczości Gospodarczej trwa śledztwo w sprawie nadużycia udzielonych uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Miały się tego dopuścić osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Wisły Kraków SA między sierpniem 2016 roku a 31 grudniem 2018 roku.

Śledztwo dotyczy wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w mieniu spółki, w sytuacji gdy Wiśle SA groziła upadłość i nie można było zaspokoić wszystkich wierzycieli, tylko niektórych. Prokuratura będzie wyjaśniać także dlaczego, mimo warunków uzasadniających upadłość spółki, nie został złożony taki wniosek.

W ubiegły piątek mecenas Michał Piech złożył do prokuratury okręgowej w Krakowie prywatne zawiadomienie o możliwości popełnienia szeregu przestępstw w związku ze sprzedażą piłkarskiej spółki. Dotyczyło ono też m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i kradzieży 25 mln złotych. Prokuratura poinformowała, że pismo to zostało dołączone do wcześniej zarejestrowanej sprawy.

Dziś od rana policjanci Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej KWP w Krakowie oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zabezpieczali dowody w tej sprawie.

"Przeprowadzamy akcję zleconą przez prokuraturę na obiektach Wisły Kraków. Ma to na celu zabezpieczenia materiałów związanych ze śledztwem"

– powiedział rzecznik krakowskiej Policji Sebastian Gleń, który dodał, że przeszukano w sumie 15 lokali, w tym mieszkania i biura kilku osób związanych ze sprawą.

Śledztwo ma na celu wyjaśnić nieprawidłowości związane z nieudaną próbą sprzedaży Wisły Kraków SA. 22 grudnia Towarzystwo Sportowe Wisła, dotychczasowy właściciel piłkarskiej spółki, przekazał 100 procent akcji nowym inwestorom. Większościowy pakiet - 60 procent akcji - przejął zarejestrowany w Luksemburgu fundusz Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego. Pozostałe 40 procent udziałów trafiło do angielskiego funduszu Noble Capital Partners, reprezentowanego przez Szweda Matsa Hartlinga.

Wartość transakcji wynosiła symboliczną złotówkę, ale warunkiem, który miał ją dopełnić, było przekazanie TS Wisła poświadczenia przelewu na kwotę 12,2 mln złotych. Środki miały zostać przeznaczone na spłatę najpilniejszych długów. Termin przekazania tego poświadczenia minął o północy 28 grudnia i nie został dopełniony, co było podstawą unieważnienia umowy. Kontakt Ly, który miał dokonać przelewu, został zerwany. Jedynie jego żona w maila przesłanym do klubu poinformowała, że ciężko zachorował.

2 stycznia wieczorem zarząd Towarzystwa Sportowego Wisła w komunikacie napisał m.in., że umowa przejęcia piłkarskiej spółki przez panów Ly i Hartlinga nie została sfinalizowana, co oznacza, że prawnie jedynym akcjonariuszem piłkarskiej spółki jest Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków. Argumenty te podzielają dwie kancelarie prawne, które analizowały umowę sprzedaży i uznały, że kupujący nie wywiązali się z warunków.

Sprzedaż zadłużonej na 40 milionów złotych piłkarskiej spółki od początku budziła spore kontrowersje. O funduszach - Alelega i Noble Capital Partners – oraz ich działalności nie można było znaleźć praktycznie żadnych informacji.

Mimo to zarząd TS Wisła, kierowany przez Marzenę Sarapatę, zdecydował się podpisać umowę sprzedaży. Sarapata już 22 grudnia wraz z całym zarządem spółki podała się do dymisji, a 28 grudnia pisemnie zrezygnowała też z funkcji prezesa Towarzystwa Sportowego Wisła. Na tych stanowiskach 4 stycznia zastąpił ja Rafał Wisłocki.

Od 3 stycznia Wisła decyzją Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN ma zawieszoną licencję na grę w ekstraklasie PZPN.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny występek „znanego” wójta i znów pod wpływem alkoholu. Tym razem zaatakował policjantów!

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Znów głośno jest o wójcie Żelazkowa Sylwiuszu J. Samorządowiec znany z niechlubnych występków, tym razem został zatrzymany przez policję podczas I Kaliskiego Marszu Równości, ponieważ "szarpał się z funkcjonariuszami". - Stwierdzano u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie - poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło dzisiaj na Głównym Rynku w Kaliszu podczas I Kaliskiego Marszu Równości. Do operatora kamery jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych zaczął wykrzykiwać i wymachiwać rękami mężczyzna.

- Zaczął utrudniać mi wykonywanie zdjęć. Krzyczał, jakim prawem go nagrywam

- relacjonował operator.

Po chwili na miejsce zdarzenia przyszli policjanci, którzy próbowali rozmawiać z mężczyzną, ale ten "zaczął się szarpać z funkcjonariuszami" - powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Wyjaśniła, że 60-letniego mężczyznę zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Zatrzymanym jest wójt wielkopolskiej gminy Żelazków Sylwiusz J., u którego badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu organizmie. Mężczyznę zatrzymano do wytrzeźwienia na policyjnej izbie, dlatego - jak wyjaśniła Anna Jaworska-Wojnicz - czynności z jego udziałem będą wykonywane jutro.

Wójt Żelazkowa wcześniej został oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kaliszu nie wyznaczył pierwszego terminu rozprawy "ze względu na przebywającego na zwolnieniu lekarskim sędziego referenta" - informowała sędzia Anna Krysicka.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 roku ma założoną tzw. niebieską kartę.

[polecam:https://niezalezna.pl/255602-wojt-znecal-sie-nad-rodzina]

W październiku 2017 roku wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu, bo był pod wpływem alkoholu.

Sąd Rejonowy w Kaliszu uznał wówczas, że Sylwiusz J. nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego i wymierzył mu 5 tys. zł grzywny.

W lipcu tego roku wójt "zabłysnął" po raz kolejny. Podczas rodzinnego festynu na terenie Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wójt "wystąpił" na scenie. Potem okazało się, że awanturnik był pod wpływem alkoholu. Został przewieziony do kaliskiej komendy do wytrzeźwienia.

[polecam:https://niezalezna.pl/279512-festyn-rodzinny-z-wyjatkowym-wystepem-wojta-zobacz-w-jakim-stanie-wyszedl-na-scene-wideo]

W wyborach samorządowych w 2018 roku Sylwiusz J. uzyskał 2651 głosów, co stanowiło 58,06 procent. Na wójta został wybrany więc już w pierwszej turze.

Dziś w Kaliszu odbył się I Marsz Równości. "Rota dziełem lesbijki"; "Konopnicka jest z nami"; "Maria Dąbrowska też jest z nami, dniami i nocami" - m.in. takie hasła towarzyszyły uczestnikom manifestacji.

Nad bezpieczeństwem podczas marszu czuwało kilkuset policjantów z Kalisza i Poznania, którzy - jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak - dbali, "żeby nie doszło do żadnych incydentów i przypadków, w których musielibyśmy bardzo zdecydowanie reagować". Borowiak dodał, że w marszu wzięło udział ok. 400 osób.

Na trasie przemarszu protestowali członkowie i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej, ubrani w białe kombinezony. "To jest nasza ogólnopolska akcja czyszczenia ulic z zarazy zwanej LGBT" - powiedział jeden z uczestników protestu.

Za marszem podążał też samochód z fundacji "Prawo do życia" z banerem "Stop pedofilii". Przez megafon podawano informacje dotyczące m.in. ilości przeprowadzanych w Polsce aborcji.

Z kolei na Złotym Rogu na uczestników marszu czekali przeciwnicy, którzy krzyczeli: "Zakaz pedałowania".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl