Prezydenta Wilsona orędzie do Kongresu

Wilson and Paderewski – OBRAZY Z CHLUBNYCH DNI BRATERSTWA POLSKO-AMERYKAŃSKIEGO / mal. Artur Szyk/cyfrowe.mnw.art.pl

  

101 lat temu prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson w orędziu do Kongresu przedstawił program pokojowy, znany jako 14 punktów Wilsona. 13. punkt dotyczył kwestii powstania niepodległej Polski. „Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność niezaprzeczalnie polską, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym”. Punkt ten został dodany przez Wilsona pod wpływem rozmów z Ignacym Paderewskim. W marcu 1916 roku Paderewski przedstawił osobiście prezydentowi Stanów Zjednoczonych kwestię polską. Podczas jednego z kolejnych spotkań Wilson powiedział mu: „Mój drogi Paderewski, mogę zapewnić pana, że Polska się odrodzi i będzie znów istnieć”.

Przed tą deklaracją w kwestii państwa polskiego wypowiadali się w grudniu 1917 roku premier Włoch Emmanuele Orlando, który mówił o konieczności utworzenia „niezawisłej i zjednoczonej Polski” oraz minister spraw zagranicznych Francji Stephen Pichon, stwierdzający, że jego kraj chce Polski niepodległej. Także premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George powiedział – 5 stycznia 1918 roku – o niepodległej Polsce.

W koncepcji Wilsona Polska miała być małym państwem, bo ograniczonym do ziem zamieszkałych przez „ludność bezspornie polską”, a więc najwyraźniej nie obejmującym terytoriów mieszanych etnicznie.

W punkcie 13. była też mowa o „dostępie do morza”. Roman Dmowski, który na pytanie Wilsona, czy Polakom nie wystarczy „neutralizacja” dolnego biegu Wisły i port w Gdańsku odpowiedział, że jest to tak jakby amerykański prezydent powiedział: „Będziecie mieli całkowitą swobodę oddychania, tylko Niemcy będą ciągle trzymali rękę na waszym gardle”.

Orędzie prezydenta W. Wilsona do Kongresu USA z 8 stycznia 1918 r.

Programem naszym jest program, który zapewni światu pokój; program ten — naszym zdaniem jedynie możliwy — jest następujący:

1. Jawne traktaty pokojowe, jawnie zawarte, po których nie będzie już żadnych tajnych porozumień międzynarodowych, dyplomacja zaś będzie działać zawsze szczerze i jawnie.

2. Zupełna wolność żeglugi na morzu, poza obrębem wód terytorialnych, zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny, z wyjątkiem mórz, które by zamknięto całkowicie lub częściowo przez akcję międzynarodową celem wymuszenia poszanowania dla umów międzynarodowych.

3. Zniesienie — jak tylko będzie możliwe — wszelkich barier gospodarczych i ustanowienie równych warunków w handlu dla wszystkich narodów godzących się na pokój i jednoczących się celem jego utrzymania.

4. Wzajemna wymiana dostatecznych gwarancji, że zbrojenia każdego narodu zostaną zredukowane do minimum, które da się pogodzić z bezpieczeństwem wewnętrznym.

5. Swobodne, szczere i zupełnie bezstronne załatwienie wszystkich pretensji kolonialnych, oparte na ścisłym przestrzeganiu zasady, że przy rozstrzyganiu wszystkich tych problemów zwierzchnictwa interesy ludności miejscowej będą ważyły tyleż, co słuszne pretensje rządu, którego tytuł ma być przedmiotem decyzji.

6. Ewakuacja całego terytorium rosyjskiego i takie uregulowanie wszelkich spraw dotyczących Rosji, które by zapewniło najlepsze i najswobodniejsze współdziałanie innych narodów świata, celem umożliwienia Rosji podjęcia bez skrępowania i przeszkód swobodnej decyzji co do swego własnego rozwoju oraz polityki narodowej, tudzież zapewnienie jej szczerze życzliwego przyjęcia wśród społeczności wolnych narodów, gdy wejdzie tam z tą formą rządów, jaką sobie sama obierze; zapewnienia jej więcej niż życzliwego przyjęcia, również pomocy wszelkiego rodzaju, jakiej tylko będzie mogła potrzebować i sama zażądać. Traktowanie Rosji przez bratnie narody w ciągu najbliższych miesięcy będzie probierzem ich dobrej woli, ich zrozumienia potrzeb Rosji różniących się od ich własnych interesów, będzie probierzem ich rozumnej i bezinteresownej sympatii.

7. Belgia — cały świat z tym się zgodzi — winna być ewakuowana i odbudowana bez żadnej próby ograniczenia jej suwerenności, z której korzysta razem z wszystkim innymi wolnymi narodami. Żaden inny akt nie przyczyni się w takiej mierze do przywrócenia zaufania narodów do praw, które same sobie nadały i ustaliły w celu uregulowania swych wzajemnych stosunków. Bez tego aktu zadośćuczynienia cały gmach prawa międzynarodowego pozostałby na zawsze zachwiany.

8. Terytorium francuskie winno być całkowicie oswobodzone, a części jego, które uległy najazdowi, odbudowane; krzywda, która wyrządzona została Francji przez Prusy w r. 1871, o ile chodzi o Alzację i Lotaryngię, która mąciła pokój całego świata przez lat prawie pięćdziesiąt, winna być naprawiona, aby pokój mógł być jeszcze raz zabezpieczony w interesie wszystkich.

9. Poprawienie granic Włoch winno być przeprowadzone wzdłuż dającej się wyraźnie oznaczyć linii rozgraniczenia narodowości.

10. Ludom Austro-Węgier, których miejsce między narodami pragniemy ochronić i zabezpieczyć, winna być przyznana całkowita możność autonomicznego rozwoju.

11. Rumunia, Serbia i Czarnogóra winny być ewakuowane, obszary okupowane zwrócone; Serbii winien być zapewniony swobodny i bezpieczny dostęp do morza; wzajemne stosunki różnych państw bałkańskich winny być ustalone na podstawie przyjaznej wymiany zdań, stosownie do historycznie ustanowionych węzłów przynależności¬ i różnic narodowościowych. Międzynarodowe gwarancje niezawisłości politycznej i gospodarczej oraz integralności terytorialnej będą ustanowione na rzecz tych państw.

12. Tureckim częściom obecnego Cesarstwa Ottomańskiego winna być zapewniona całkowita suwerenność, lecz innym narodowościom znajdującym się obecnie pod władzą turecką należy zapewnić niewątpliwie bezpieczeństwo życia i bezwzględnie nieskrępowaną możność autonomicznego rozwoju; Dardanele winny być na stałe otwarte

jako wolna droga dla statków i handlu wszystkich państw na podstawie międzynarodowych gwarancji.

13. Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność niezaprzeczalnie polską, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym.

14. Winno być utworzone powszechne zrzeszenie narodów na podstawie szczegółowych umów celem udzielenia wszystkim państwom, zarówno wielkim, jak i małym, wzajemnych gwarancji niezawisłości politycznej i całości terytorialnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy to koniec Kukiz'15? Ważny polityk PiS ujawnia: "Posłowie od Kukiza aplikują do nas"

Paweł Kukiz / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Paweł Kukiz ma poważne kłopoty związane z funkcjonowaniem własnego ugrupowania. Ruch obywatelski, który stworzył, nie przekroczył progu wyborczego w eurowyborach. Do tego - jak twierdzi szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki - wielu posłów Kukiz'15 zastanawia się, czy nie zmienić barw. Niektórzy chcą przenieść się do PiS. Czy to oznacza koniec politycznego projektu znanego rockmana?

Szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości przyznał w wywiadzie dla Radia Kraków, że Kukiz'15 stoi nad przepaścią. Posłowie ugrupowania Pawła Kukiza mają nawet... aplikować do klubu PiS.

"Kukiz, wymieniany jako nasz koalicjant, rozsypuje się. Do mnie przychodzą posłowie od Kukiza i aplikują o przyjęcie ich do klubu PiS. Nie podjęliśmy jeszcze takich decyzji. Zastanawiamy się, czy podtrzymywać istnienie Kukiz’15, czy zgodzić się na to, że jego posłowie przejdą do nas"

- powiedział Ryszard Terlecki.

"Co do PSL to oni są w rozkroku. Nie wiedzą co robić. Iść z koalicją, co da im pewną ilość mandatów, czy narażać się na nieprzekroczenie progu? Obserwujemy tę dyskusję. Zobaczymy. Pewnie PSL zostanie zmuszony do wejścia do koalicji"

- dodał.

Waldemar Pawlak czy Władysław Kosiniak-Kamysz? Terlecki usłyszał pytanie, z którym politykiem Polskiego Stronnictwa Ludowego współpraca mogłaby być łatwiejsza. Wybór nie jest prosty...

"Dla nas Pawlak byłby trudnym partnerem. Są zaszłości. W polityce liczy się jednak to, co dziś i przed nami. Nie wyobrażam sobie, żeby Kosiniak-Kamysz, który zaangażował się w różne kompromitujące projekty - KOD, Wolne Sądy - mógł stać się teraz poważnym koalicjantem naszego rządu"

- odpowiedział Terlecki.

Słabe notowania PSL, coraz mniej optymistyczne perspektywy dla Kukiz'15 - czy wobec tego wszystko zmierza do systemu dwupartyjnego w nowym parlamencie?

"Na to wygląda. Umacnia się ten system. Nie podoba się to mniejszym partiom, oni upominają się o rozbicie tego, ale taka jest rzeczywistość. Ostatnie wybory pokazały, że jest to przyszłość polityki. Może tak będzie. Dwie strony sporu i wybór dla Polaków"

- uważa Ryszard Terlecki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio Kraków, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl