Królowie lasów: największe polskie drapieżniki - niedźwiedzie, wilki i rysie

/ steffiheufelder

  

Niedźwiedź, wilk, ryś, to największe zwierzęta drapieżne występujące w Polsce. Szacuje się, że w kraju żyje ok. 700 wilków, 300 rysi oraz 100 niedźwiedzi. Bieszczady to królestwo wszystkich trzech największych polskich drapieżników.

Niedźwiedź brunatny (Ursus arctos) 
W pozycji wyprostowanej  mierzy – w zależności od płci – od 1,8 m do 3 m. Jego masa ciała waha się między 80 a 780 kg, zaś optymalnych warunkach samce  ważą średnio 389 kg, samice 207 kg. 
Na zimę niedźwiedź przygotowuje sobie legowisko zwane gawrą. Przebywa w nim od końca listopada do końca lutego. Samica rodzi zwykle 2 lub 3 młode, którymi opiekuje się aż do następnego miotu. Zwierze żyje samotnie, tylko w okresie godowym w parach. Długość życia niedźwiedzi wynosi do 30-40 lat w stanie dzikim, do 50 lat w niewoli. 

Wilk szary (Canis lupus) 
Samce wilków (basiory) są większe od samic (wadery) o ok. 20–25%. Długość ciała dorosłego wilka wynosi przeciętnie 100–130 cm, nie licząc ogona. Masa ciała: samiec 45–60 kg (wyjątkowo do 75 kg), samica 30–50 kg.

Stada wilków liczą do 20 osobników, zwykle jednak są znacznie mniej liczne. Watahy mają ściśle określoną hierarchię wewnętrzną. Wilki mają rozwinięty system komunikowania się przy pomocy mowy ciała, odgłosów oraz przy użyciu substancji chemicznych – feromonów i własnych odchodów.
Wilki żywią się głównie jeleniami, dzikami, sarnami, nie gardząc mniejszymi zwierzętami czy padliną. Aktywność wilków zwykle wzmaga się w okresie porannym i wieczornym. Zdrowe zwierzęta zostają zabite czy też poważnie ranne tylko w wypadku 5% ataku wilków. Wilk jako drapieżnik prowadzi selekcję i usuwa z populacji głównie osobniki chore, słabe albo mało doświadczone, nie chronione przez grupę osobników starszych. Przy braku pożywienia, lub w okresie wychowywania młodych, zdarza im się atakować zwierzęta hodowlane.

Przełyk wilka ma bardzo rozciągliwe ściany, co pozwala na połykanie dużych kawałków mięsa. Żołądek o pojemności około 9 litrów jest bardzo duży w stosunku do rozmiarów ciała zwierzęcia. Wilk potrzebuje średnio ok. 1,3 kg mięsa (wraz z kośćmi i skórą) dziennie. W normalnych warunkach duży wilk może zjeść jednorazowo do 10 kg, jednak jest to zwykle związane z wcześniejszą, kilkudniową głodówką.

Długość życia to w warunkach naturalnych od 12 do 16 lat, w niewoli do 20 lat. 
Wilk jest gatunkiem terytorialnym. Wyznacza rewir, do którego nie dopuszcza osobników nie należących do watahy. W głębi rewiru, w miejscu najbardziej niedostępnym, urządza legowisko.

Ruja występuje raz do roku, zwykle pod koniec zimy (luty, marzec). Rozmnaża się zwykle tylko para alfa. Ciąża trwa 60–65 dni. Wadery rodzą w norach, wykrotach lub na ziemi, w dobrze osłoniętych legowiskach. W jednym miocie zwykle rodzi się od 4 do 7 wilcząt, ale zdarzają się mioty liczące do 12 szczeniąt. Młode rodzą się ślepe i wymagają utrzymywania stałej temperatury otoczenia. Wilki otwierają oczy po 12–15 dniach. W pierwszym okresie życia matka karmi je własnym mlekiem, nie opuszczając w tym czasie legowiska. Zaopatrzeniem rodziny w pokarm zajmuje się samiec. Później młode karmione są przez całe stado wstępnie przeżutym i nadtrawionym pokarmem. W ciągu kilku pierwszych miesięcy następuje najszybszy rozwój masy ciała. Młode zaczynają polować z rodzicami po zmianie uzębienia. Śmiertelność podczas pierwszego roku życia wynosi od 50 do 85%.

Wilk jest wytrawnym wędrowcem. Może przebyć 40–70 km (średnio 20 km) dziennie, ale znane są wypadki, gdy zwierzę w ciągu doby przebyło 160 km. W poszukiwaniu partnerki samiec potrafi w ciągu 2 tygodni przebyć ponad 600 km. Przez krótki czas (do 5 minut) może utrzymać prędkość do 60 km/h, choć zwykle porusza się z prędkością ok. 8 km/h.

Ryś (Lynx) 
Długość ciała 65–110 cm, długość ogona 5–23 cm; masa ciała 5–30 kg. Są to zwierzęta średniej wielkości, o uszach zaokrąglonych zakończonych charakterystycznym pędzelkiem sztywnych, czarnych włosów, które pełnią ważną funkcję: skupiają fale dźwiękowe i doprowadzają je do uszu rysia tak, że ten lepiej słyszy. Ciało rysia jest zakończone krótkim ogonem.
Ryś ma dobrze rozwinięte zmysły wzroku i słuchu. Jego uzębienie jest przystosowane do kruszenia i cięcia. Sprawnie wspina się po drzewach, dobrze skacze. Nie jest za to dobrym biegaczem, szybko się męczy. 
Tak jak wszystkie małe koty myje starannie całe ciało, potrafi także mruczeć. Ryś żyje w dużych, zwartych, wielogatunkowe kompleksach leśnych ze starymi drzewostanami. 
W zależności od obfitości pokarmu jego areał łowiecki może się wahać od 130 km² do 1400 km²  (w Polsce do 350 km²). Rysie potrzebują więc bardzo dużych lasów. W Polsce lasy poprzecinane są gęstą siecią dróg, która uniemożliwia rysiom wędrowanie. Wiele rysi ginie przez to na drogach. Poza okresem godowym rysie prowadzą samotniczy tryb życia.

Rysie najczęściej spędzają dzień w kryjówkach, a na żer wychodzą dopiero w nocy.
W poszukiwaniu jedzenia przemierzają średnio 7 km w czasie jednej nocy, ale mogą przebyć ponad 20 km. W czasie polowania skradają się, wykorzystując naturalne zasłony, jak np. zwalone drzewa, krzewy. Rysie polują przede wszystkim na sarny ale również na łanie i młode jelenie, ale czynią to rzadziej. Rysie podejmują zwykle jedną próbę schwytania dużej zdobyczy na dobę, z czego dorosłym osobnikom udaje się to średnio raz na 38 godzin, zaś niedoświadczonym osobnikom młodocianym – raz na 105 godzin. Najwięcej dużych zwierząt, bo aż 190 rocznie, chwytają samice wychowujące młode. Rysie podejmują dziennie także do siedmiu prób upolowania małego zwierzęcia. Udają się one najczęściej raz na 3 – 4 próby.
Jeśli dopadną dużą zdobycz, rzucają jej się do gardła; są wystarczająco silne, by powalić ją na ziemię. Mniejsze zwierzęta chwytają przy pomocy przednich łap. Potrafią skoczyć na wysokość ponad 2 m, co wykorzystują podczas polowania na ptaki, które usiłują odlecieć. 

Z jakimi problemami borykają się populacje wilków, rysi i niedźwiedzi opowie interesujący film. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zachodniopomorskie najbardziej poszkodowane w burzach

/ Pixabay

  

Województwo zachodniopomorskie zostało najbardziej poszkodowane w sobotnich burzach – powiedział w Złocieńcu (Zachodniopomorskie) komendant główny Państwowej Straży Pożarnej gen. brygadier Leszek Suski. W powiecie drawskim trąba powietrzna uszkodziła m.in. ok. 50 dachów.

Suski poinformował, że w sobotę strażacy wyjeżdżali do akcji blisko 1000 razy, w interwencjach brało udział prawie 4600 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i druhów ochotniczej straży pożarnej.

Działania te były związane z silnymi burzami i wiatrem na terenie kraju. Zgodnie z informacjami Państwowej Straży Pożarnej, podczas wichur nikt nie zginął, a ranna została jedna osoba.

Suski podkreślił jednocześnie, że najbardziej poszkodowanym regionem jest województwo zachodniopomorskie, a w szczególności powiaty: drawski, świdwiński i kołobrzeski.

Największe zniszczenia są w powiecie drawskim. Komendant poinformował, że zakończyły się działania ratownicze, trwają natomiast działania pomocnicze.

"Od północy do chwili obecnej strażacy i druhowie w województwie zachodniopomorskim wyjeżdżali 472 razy. Blisko 500 druhów i strażaków było zaangażowanych w te działania"

- powiedział. Zgodnie z informacjami Państwowej Straży Pożarnej zniszczeniu uległo ponad 100 budynków w całym kraju, z czego blisko 50 budynków w Zachodniopomorskiem. Jak podał Suski, to 44 budynki gospodarcze i 2 mieszkalne.

"W przypadku 14 budynków dachy całkowicie zostały zerwane, w przypadku 22 budynków zostały uszkodzone w znacznej mierze przede wszystkim dachy” – powiedział.

Zaznaczył, że dachy zerwane zostały tylko z budynków gospodarczych.

Na terenie ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem Dłusko, gdzie odbywał się w niedzielę briefing prasowy, zostało uszkodzonych 21 domków. Jak zaznaczył komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, uszkodzenia "są znaczne". W podobnym ośrodku, oddalonym o 3 km, uszkodzonych zostało natomiast 12 domków, a w samym Złocieńcu uszkodzeniu uległ budynek na stadionie miejskim – w czasie, gdy przez miasto przechodziła trąba powietrzna, przebywało tam "wiele osób".

"Całe szczęście, że nikt nie zginął" – podkreślił komendant główny Państwowej Straży Pożarnej. Dodał, że na terenie kraju podczas sobotnich zdarzeń, związanych ze zjawiskami pogodowymi została poszkodowana jedna osoba – motocyklista, który najechał na zwalone drzewo.

Jak podkreślił Suski, strażacy i druhowie będą pracować i pomagać mieszkańcom "do skutku, we wszystkich przypadkach".

Wskazał też, że przed możliwymi burzami i trąbami powietrznymi ostrzegały mieszkańców rozsyłane SMS-ami komunikaty. "Bardzo możliwe, że te komunikaty w jakiś sposób pomogły, że w chwili, gdy doszło do tej trąby powietrznej na ulicach było zdecydowanie mniej osób" – powiedział. Zaapelował też, aby komunikatów nie lekceważyć.

"Kiedy je otrzymujecie, proszę dostać się do miejsc bezpiecznych, do budynków, które są bardzo stabilne, murowane i które nas zabezpieczą przed tego typu zjawiskami pogodowymi i dzięki temu uratujecie swoje życie i zdrowie"

– mówił Suski.

Poinformował też, że miejsc, w których uszkodzone zostały duże ilości drzewostanu, tylko w województwie zachodniopomorskim było ponad 300.

Suski zaznaczył, że jest "pełen uznania" dla strażaków. "Tutaj strażacy i druhowie zostali zapytani o to, czego potrzebują – jedzenia, picia, a oni poprosili o pilniki do naostrzenia pił do drewna. Tak wygląda poświęcenie strażaków” – podkreślił. "Niektórzy pracują od wczoraj, natomiast część została zmieniona" – dodał Suski.

Wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc powiedział, że od sobotniego wieczora działają zarówno wojewódzki, jak i powiatowy zespół zarządzania kryzysowego. Zaznaczył też, że mieszkańcy mogą się ubiegać o pomoc na pokrycie szkód wywołanych przez wichury.

Wieczorem nad województwem zachodniopomorskim przeszły deszcze i silne burze, wiał też silny wiatr. Lokalnie występowały opady gradu. Jak poinformował komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, w powiecie drawskim trąba powietrzna przeszła pasem szerokości od 50 do kilkuset metrów na długości ponad 30 km.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl