Scheuring-Wielgus znowu popłynęła... Czego zazdrościli jej dzieciom rówieśnicy?

/ PrtSc/ Twitter

  

W programie Onetu to się jednak dzieje! Tomasz Sekielski miał dzisiaj wyjątkowo ciekawych gości, a każdy z nich równie ciekawe przemyślenia. I nie wiadomo do końca, z czyich mądrości śmiać się i płakać bardziej. Rzecznik Trzaskowskiego wyśmiał własnego szefa, a Joanna Scheuring-Wielgus dała popis z zupełnie innej strony. Musicie to zobaczyć!

Jak już pisaliśmy, solidną wpadkę zaliczył o poranku Kamil Dąbrowa, który od niedawna pracuje w stołecznym ratuszu jako rzecznik prasowy prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Choć chciał pośmieszkować z Patryka Jakiego, nie wyszło. Za to dokonał pięknego samozaorania, gdyż nie sprawdził, co dokładnie w kampanii wyborczej obiecywał Trzaskowski. Okazało się, że... wyśmiał swojego szefa!

W tyle nie pozostała wcale poseł Joanna Scheuring-Wielgus, która w tym samym programie dała równie interesujący popis.

Moi synowie nigdy nie chodzili na religię, zresztą ich koledzy zawsze im tego zazdrościli

- z dumą oświadczyła.

I popłynęła:

Mój najstarszy syn, który za moment skończy 21 lat, w zasadzie jest jedynym z moich synów, który był u komunii i on w ogóle po komunii powiedział nam „ale po co ja w ogóle chodzę do tego Kościoła, skoro nikt z nas nie chodzi. Przecież to jest w ogóle kłamstwo, bo ksiądz daje nam oceny za to, w jaki sposób się modlimy.” I to nas: mnie i mojego męża otrzeźwiło. Stwierdziliśmy on ma rację, po co to wszystko?

- wyznała, stawiając zarazem ekspercką diagnozę: "My to robiliśmy jakby pod wpływem rodziny, bo to tak większość rodzin ma".

A już pozostałe moje dzieciaczki nie chodzą i są z tego bardzo zadowolone

- dodała.

Cóż. Jak mówi stare dobre porzekadło: "Czym skorupka za młodu..."

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Nasza droga nie jest daremna, nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Podczas mszy Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę w Watykanie papież Franciszek mówił, że nie można dać się przytłoczyć przez "kamień" grzechu. Ojciec święty dodał, że Wielkanoc to "święto usuwania kamieni". Kościół - podkreślił Franciszek - nie może tracić ducha w obliczu niepowodzeń.

W homilii w bazylice Świętego Piotra papież przywołał obraz kobiet, które poszły do grobu Jezusa.

Obawiały się, że ich wyprawa będzie bezużyteczna, bo duży kamień tarasował wejście do grobu. Droga tych kobiet jest również naszą drogą

- wyjaśnił Franciszek.

Wydaje się - dodał - że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu. Wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza. Obietnice proroków o smutną obojętność ludu. Podobnie również w dziejach Kościoła i w historii każdego z nas: zdaje się, że przebyte kroki nigdy nie doprowadzą do celu. Dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny

- wskazał papież.

Ojciec święty mówił, że Bóg usuwa "najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania: śmierć, grzech, lęk, światowość".

Ludzkie dzieje nie kończą się na kamieniu nagrobnym, ponieważ dzisiaj odkrywają żywy kamień: Jezusa zmartwychwstałego. My, jako Kościół, jesteśmy na Nim zbudowani, i nawet gdy tracimy ducha, kiedy jesteśmy kuszeni, aby osądzać wszystko na podstawie naszych niepowodzeń, On przychodzi, aby uczynić wszystko nowe, obalić nasze rozczarowania

- powiedział Franciszek. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl