Rumunia? Nieprzygotowana do przywództwa! Ze słów Junckera tłumaczy się Komisja Europejska

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

"Rząd w Bukareszcie jeszcze nie całkiem zrozumiał, co to znaczy przewodniczyć krajom Unii Europejskiej" - mówił pod koniec ubiegłego roku Jean-Claude Juncker. Dzisiaj z tej wypowiedzi tłumaczy się rzecznik prasowy Komisji Europejskiej. "Jesteśmy zdeterminowani współpracować ze wszystkimi w Rumunii i jesteśmy przekonani, że ta współpraca przyniesie rezultaty" - zapewnia.

Polacy doskonale znają słowa Jean-Claude Junckera o praworządności czy niezależności sądownictwa, wszak unijny przewodniczący ma w zwyczaju o tym często przypominać, choć nie mieszka w naszym kraju. Teraz podobnie wypowiada się o Rumunii, która 1 stycznia ma objąć przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. 

"Myślę jednak, że rząd w Bukareszcie jeszcze nie całkiem zrozumiał, co to znaczy przewodniczyć krajom Unii Europejskiej. Do rozsądnych negocjacji potrzebna jest również gotowość do słuchania innych oraz solidna wola odłożenia na bok swoich życzeń. Mam tutaj pewne wątpliwości"

- powiedział Juncker w wywiadzie pod koniec ubiegłego roku dla niemieckiego dziennika "Die Welt". Stwierdził ponadto, że... Rumunia nie może występować w Europie jako spójna jednostka.

"W kraju musi istnieć zjednoczony front, by podczas prezydencji wspierać również jedność w Europie"

- zastrzegł.

Wcześniej, na początku grudnia 2018 r., Juncker stwierdził, że Rumunia jest dobrze przygotowana do objęcia przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Szef Komisji Europejskiej miał wypowiedzieć się w tej sprawie podczas wizyty w Brukseli rumuńskiej premier Vioricy Dancili.

Tymczasem słowa krytyki w stosunku do przewodnictwa Rumunii wywołały negatywne reakcje zarówno wśród rumuńskich polityków, jak i mediów Europy. Do tego stopnia, że dzisiaj  Margaritis Schinasa - rzecznik prasowy KE - gęsto się tłumaczył.

Jesteśmy zdeterminowani współpracować ze wszystkimi w Rumunii i jesteśmy przekonani, że ta współpraca przyniesie rezultaty

– mówił na specjalnej konferencji prasowej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Berlin i Bruksela uderzą się w pierś? Niemiecki dziennik apeluje o zmianę podejścia do Polski

/ Twitter/@pisorgpl

  

Historyczny wynik Prawa i Sprawiedliwości odbił się dziś szerokim echem w światowych mediach. Niemiecki „Taggesspiegel” apeluje o zmianę podejścia Berlina i Brukseli wobec Polski. Jak wskazuje lewicowo-liberlalny dziennik, „wyczerpała się strategia polegająca na taktycznym wyczekiwaniu, że ugrupowanie rządowe osłabnie”.

Relacje między Polską a Niemcami w ostatnich czterech latach nie były łatwe. Teraz mogą skomplikować się jeszcze bardziej, chyba że rządy obu krajów potraktują polskie wybory jako cezurę, sporządzą trzeźwy bilans i na jego podstawie zbudują nowy sposób obchodzenia się ze sobą nawzajem

- pisze w poniedziałek czołowy publicysta "Tagesspiegla" Christoph von Marschall na stronie internetowej dziennika. 

Przekonuje, że wszyscy z Berlina i Brukseli, którzy wcześniej obrali strategię taktycznego wyczekiwania na osłabienie rządu PiS, muszą obecnie uderzyć się w pierś. Dalsze dystansowanie się wobec Warszawy nic nie da - konstatuje von Marschall.

Gorzej, wzajemne robienie sobie na złość wyrządzi poważne szkody, ponieważ ograniczy zdolność UE do działania w fatalnej sytuacji międzynarodowej, w której Unia musi stać się bardziej skuteczna. Należy więc mieć nadzieję, że wszystkie strony będą teraz dążyć do zbliżenia i równowagi

- pisze berliński dziennik, stawiając jednocześnie tezę, że wysoka wygrana Prawa i Sprawiedliwości pozwoli polskiemu rządowi na mniej drażliwe podejście do kwestii spornych. 

"Władza ugrupowania nie jest zagrożona. Presja na mobilizowanie bazy wyborczej za pomocą antyniemieckiej retoryki jest mniejsza (...). Ze strony Berlina i Brukseli należałoby tak czy owak spodziewać się gotowości do umiarkowania" - postuluje von Marschall.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl