Z ambony o... segregacji śmieci

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/RitaE

  

Kościół katolicki na Sycylii pomaga miejscowym władzom w uporaniu się z kryzysem śmieciowym. W ramach podpisanego porozumienia w parafiach powstają punkty przyjmowania i segregacji śmieci, a księża w kazaniach apelują do wiernych o uważne wyrzucanie odpadków.

Od lat włoska wyspa zmaga się z poważnym problemem z wywozem śmieci i przepełnieniem tamtejszych wysypisk, a sytuację pogarsza to, że segregowana jest tylko jedna piąta odpadków. Problem postanowiły wspólnie rozwiązać władze regionalne i sycylijscy biskupi, a inicjatywie tej przyświeca ekologiczno - społeczna encyklika papieża Franciszka „Laudato si’”.

Na mocy dwuletniej umowy w wielu z 1800 parafii ustawiane są kontenery do różnych rodzajów śmieci, a także wagi i urządzenia do ich przyjmowania.

Kwestie konieczności segregowania odpadów i troski o środowisko poruszane są w kazaniach, co także przewiduje porozumienie regionu i Kościoła. Jest to szczególnie ważne, bo – jak się przypomina - na wyspie zdecydowaną mniejszość stanowią osoby wrażliwe na tę tematykę.

Jak podał magazyn dziennika „La Repubblica”, inspiracją do tej wspólnej inicjatywy była akcja w jednym z kościołów w mieście Caltanissetta, gdzie tamtejszy ksiądz Alfonso Cammarata z jednym z parafian stworzył projekt pod hasłem „Za ogrodzeniem parafii”.

Urządzili oni tam punkt przyjmowania i segregowania śmieci od okolicznych mieszkańców. Zajmuje się tym 20 ochotników. Z parafią współpracuje firma, która następnie wywozi śmieci. Dzięki tym działaniom w mieście dwukrotnie wzrósł odsetek segregowanych śmieci. W zamian za tę pomoc władze miejskie przekazują parafii część zaoszczędzonych przez nie pieniędzy. Sumę tę parafia przeznacza potem na pomoc ubogim rodzinom.

Ksiądz Cammarata przypomniał, że kwestia segregowania śmieci poruszona została przez papieża w encyklice. „My zatem wprowadzamy nauczanie Kościoła” - dodał.

Ten model propagowany jest obecnie na całej wyspie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tajemnicza wolta"Gazety Wyborczej"? Mocno dostało się... Millerowi, Giertychowi i Kamińskiemu!

Leszek Miller / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Koalicja Europejska przygotowuje się do wyborów do europarlamentu, ale w jej szeregach mogło już zostać zasiane ziarno niepewności. Wszystko przez to, że media, które dotychczas pozytywnie pisały o Schetynie i jego koalicjantach... zmieniły kurs. Poznańska "Gazeta Wyborcza" nie zostawiła suchej nitki na Leszku Millerze, kandydacie Koalicji z listy wielkopolskiej. Rykoszetem oberwali też Giertych i Kamiński.

"Gazeta Wyborcza" znana jest z krytycznego nastawienia do Prawa i Sprawiedliwości. Redaktor naczelny tej gazety Adam Michnik nie ukrywa także sympatii do Koalicji Europejskiej. Na jednej z imprez Komitetu Obrony Demokracji otwarcie powiedział, że w nadchodzących wyborach głosował będzie na kandydatów związanych ze Schetyną i jemu podobnymi.

Być może jednak coś się zmienia, także w linii, jaką prezentuje "Wyborcza". Wczoraj w poznańskim wydaniu tego pisma ukazał się artykuł Adama Kompowskiego pt. "Wybory do europarlamentu 2019. Leszek Miller na liście Koalicji Europejskiej? Mam wrażenie, że ktoś chciał sobie ze mnie zakpić". To nie będzie miła lektura dla sympatyków Koalicji Europejskiej. Autor bardzo krytycznie wyraża się o Leszku Millerze, który stał się jednym z ważnych elementów koalicji - wystartuje z drugiego miejsca na wielkopolskiej liście.

"Koalicja Europejska grupuje wszystkie „stare” partie przeciwne władzy Prawa i Sprawiedliwości, i dobrze, że jest w niej także SLD. Ale dla mnie ważny jest skład całej listy wyborczej. Pomińmy nawet tę PZPR-owską przeszłość i dajmy Millerowi na plus to, że jako premier wprowadzał Polskę do Unii Europejskiej. Jednak potem – trochę jakby oszalał. Bo co innego powiedzieć o polityku neoliberalnym (a takim bez wątpienia był, mimo lewicowego szyldu), który na złość kolegom z SLD wstępuje do roszczeniowej, populistycznej i antysystemowej Samoobrony Andrzeja Leppera?"

- pisze Adam Kompowski.

Dalej jest jeszcze ostrzej - publicysta porównuje Millera do... Romana Giertycha i Michała Kamińskiego, obecnie jednych z najbardziej zagorzałych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Momentami, aż chce się spojrzeć, czy na pewno czytamy "Gazetę Wyborczą"...

"Zakładając pasiasty krawat, Miller umieścił się w jednej przegródce z Romanem Giertychem czy Michałem Kamińskim, którzy są w stanie o 180 stopni zmienić swoje miejsce na scenie politycznej, byle tylko nie zniknąć pod powierzchnią politycznej kotłowaniny. A promowanie Magdaleny Ogórek jako kandydatki lewicy w wyborach prezydenckich w 2015 r. ostatecznie przekreśliło moje wyobrażenie o Millerze jako o polityku jeśli nie ideowym, to przynajmniej skutecznym"

- napisano.

Wracając do Millera, puenta tego artykułu raczej go nie ucieszy.

"Dodam jeszcze, że w sobotę Millera na konferencję prasową do Poznania przywiózł szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty, czarny charakter afery Rywina. Trudno o większą antyreklamę."

- dodał Kompowski.

Ciekawi jesteśmy, co na to sam Adam Michnik. Może jeszcze nie jest za późno, by zmienić zdanie w kwestii głosowania?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Wyborcza, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl