W wywiadzie dla styczniowego numeru magazynu "Teraz Rock" Paweł Kukiz oznajmił, że "w polityce jest sens być tylko wtedy, kiedy ma się wpływ na rzeczywistość", zapowiadając ewentualne odejście z polityki. Tymczasem w najnowszym wywiadzie dla "Wprost" przedstawił nieco zmodyfikowany punkt widzenia.

"Trzy lata w Sejmie, partycypacji w polityce, próby rozsadzenia tego skostniałego układu, to jest rzeczywiście męczarnia. To jest ciągła wojna. Żadna wojna nie jest wypoczynkiem”

- podkreślił Kukiz.

Kukiz pytany jakie są jego prognozy polityczne, ocenił, że "mogą być przyspieszone wybory". "Wszystko zależy od najbliższych miesięcy" - dodał.

"Wprost" zapytał Kukiza, z którym politykiem może się porozumieć w nowym roku.

"Z każdym, kto uzna za priorytetowe referendum obligatoryjne, zmianę ordynacji wyborczej na model większościowy, a przynajmniej mieszany, kto uzna za priorytetowe zwiększenie kwoty wolnej od podatku, zasadniczą obniżkę i uproszczenie podatku, redukcję biurokracji, oparcie sądownictwa na sędziach pokoju i KRS wybieranych w wyborach powszechnych"

- odparł polityk.

Pytany czy takim partnerem jest prezydent Andrzej Duda odparł, że ma z nim świetne relacje. Ale, jak dodał, czasem ma wrażenie, że "pan prezydent mógłby mocniej wykorzystywać swoje konstytucyjne uprawnienia, nawet, jeśli miałoby to być wbrew interesom ugrupowania, z którego się wywodzi".

Dopytywany, czy takim partnerem jest minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, polityk zauważył, że jest on zwolennikiem sędziów pokoju. "Uważam pana ministra za potencjalnego sojusznika w tej kwestii" - dodał Kukiz.

Według niego wprowadzenie do europarlamentu od trzech do pięciu osób oznacza dla ruchu Kukiz'15, że będzie dobrze. Jak ocenił, mniejsze znaczenie ma możliwość zasilenia ugrupowania środkami, które dostają europosłowie na biura, choć - jak przyznał - część z nich można spożytkować również np. na opłacenie prawników, którzy przygotują projekty ustaw obniżających podatki do minimalnych stawek wymaganych w UE.

Podsumowując swoje działania w poprzednim roku ocenił go jako kolejny, w którym wbrew wszystkiemu i wszystkim przetrwał.

"Jedyna rzecz, jaka jest dla mnie najważniejsza: czyste sumienie. Robię wszystko, co jest możliwe dla mojej ojczyzny. Nawet jeżeli czasem się mylę, to robię to wszystko z serca"

- podkreślił polityk.