To już dzisiaj! Zobacz KONCERT i pomóż ofiarom wojny w Syrii

Zdjęcie ilustracyjne / fot.Pixabay

  

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspólnie z Polską Operą Królewską, Caritas Polska, Muzeum Łazienki Królewskie oraz Telewizją Polską zapraszają 6 stycznia na niezwykły charytatywny koncert kolęd „POLSKA POMAGA – Pomoc dla Syrii”. Dochód z koncertu oraz prowadzonej podczas niego SMS-owej zbiórki zostanie przekazany przez Caritas Polska na pomoc poszkodowanym na skutek wojny Syryjczykom. Koncert będzie transmitowany w TVP2 o godz. 20.05. Aby włączyć się w akcję pomocy, należy przesłać SMS o treści „POLSKAPOMAGA” na numer telefonu 72052.

Podczas podobnego wydarzenia zorganizowanego w 2018 roku zebrano niemal milion złotych na pomoc dla ofiar wojny w Syrii. W pierwszej części koncertu wykonane zostaną trzy kolędy w opracowaniu Jacka Urbaniaka. Pierwsza z nich, Uli dalma si Alleluja, pochodzi z Bliskiego Wschodu, a jej wykonanie stanowi ukłon w stronę naszych Syryjskich braci. Solistom Polskiej Opery Królewskiej towarzyszyć będzie zespół instrumentów dawnych Capella Regia Polona pod dyrekcją Krzysztofa Garstki. Natomiast drugą część koncertu wypełni brzmienie tradycyjnych polskich kolęd w doskonałych opracowaniach Jana Maklakiewicza, Witolda Lutosławskiego i Wojciecha Kostrzewy. Pieśni bożonarodzeniowe wykonają znakomici soliści, Zespół Wokalny oraz Orkiestra Polskiej Opery Królewskiej. Gościnnie wystąpi także mezzosopran – Małgorzata Walewska.

Organizatorami wydarzenia są: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polska Opera Królewska, Muzeum Łazienki Królewskie, Caritas Polska i Telewizja Polska S. A.

PROGRAM KONCERTU:

Uli dalma si Alleluja – kolęda z Bliskiego Wschodu, oprac. J. Urbaniak

Zdrów bądź, Królu anielski – anonim XIV-XVI w., oprac. J. Urbaniak

Każde stworzenie – kolęda na melodię La folia wg A. Corellego, oprac. J. Urbaniak

Wykonawcy:

Małgorzata Bartkowska - mezzosopran

Marta Schnura - mezzosopran

Joanna Talarkiewicz - mezzosopran

Paweł Lipowski - tenor

Mikołaj Zgódka - tenor

Capella Regia Polona

Krzysztof Garstka - dyrygent

NIE PRZEGAP: Koncert zostanie wyemitowany w niedzielę 6 stycznia o godz. 20:05 w antenie telewizyjnej Dwójki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: MKiDN, mat.pras.
Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Prawdziwa historia AK-owca od Banasia

zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

  

W październiku w mediach pojawiały się nieprawdziwe informacje dotyczące Henryka Stachowskiego – niektóre z nich wręcz pisały o „rzekomym AK-owcu od Banasia”. Tymczasem z akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej w Krakowie wyłania się zupełnie inny obraz niż ten, który przedstawiły media sprzyjające opozycji. Tymczasem Henryk Stachowski – człowiek, który przepisał kamienicę w Krakowie Marianowi Banasiowi – był żołnierzem Armii Krajowej i działał w oddziale dywersji podległym Okręgowi Kedywu w Krakowie. Brał udział w akcjach dywersyjnych AK; oskarżony m.in. o próbę ucieczki z więzienia był represjonowany, torturowany, a w latach 80. działał w Solidarności – wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej.

„W aktach sądowych dotyczących odszkodowania za poniesione represje jest dokładny wykaz miejsc pracy Henryka Stachowskiego. Wynika z niego, że przed wojną był zatrudniony w sklepie rodziców, a pod koniec wojny działał w Kedywie. Od lat 50. do lat 80. pracował m.in. w Przedsiębiorstwie Robót Dróg, Spółdzielni Inwalidów, WSS Społem.
Żona Henryka Stachowskiego była sędzią. Ze względu na przeszłość męża nie mogła dostać pracy w Krakowie i dojeżdżała do sądu w Żywcu. Na skutek powikłań po poronieniu (które nastąpiło w wyniku długotrwałego stresu) nie mogła mieć dzieci. Henryk Stachowski zmarł bezpotomnie w 2007 roku. Jego opiekunem do końca życia przez wiele lat był Marian Banaś.”

- czytamy w artykule Doroty Kani z najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.

W programie „Koniec systemu ” na antenie Telewizji Republika Tadeusz Płużański mówił o tym, że cały czas na celowniku „propagandy sowieckiej” są żołnierze, którzy bronili naszej ojczyzny. Płużański mówi wprost o języku nienawiści „do wszystkiego co patriotyczne, do polskiej niepodległości, do bohaterów walczących o wolność naszego kraju”.

Należy się zadumać nad tym, kto i w jakim celu dzisiaj powiela niemiecką czy też komunistyczną propagandę. Jest to bardzo smutne, że w roku 2019 wciąż są tacy, dla których ważniejsza jest ta propaganda, a nie fakty historyczne, które jednoznacznie wskazują na to, że Henryk Stachowski był akowcem i brał udział w szeregu akcji podziemia. Przykro, że do walki politycznej wykorzystuje się naszych bohaterów i ich opluwa. Ci, którzy się tego dopuszczają powinni zostać rozliczeni z takich słów o to jest szkalowanie naszej tradycji niepodległościowej i są na to określone paragrafy kodeksu karnego.
- mówi historyk.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska":

[polecam:https://niezalezna.pl/296974-w-najnowszym-numerze-gp-prawdziwa-historia-ak-owca-od-banasia-demaskujemy-klamstwa]

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl