Inkorporacja Białorusi

  

Białoruski politolog Paweł Usow w rozmowie z niezależnym białoruskim portalem Belprauda powiedział, że decyzja o inkorporacji (takiego słowa użył) Białorusi przez Rosję została już na Kremlu podjęta. Ma się to stać do 2020 r.

Teraz, według niego, trwa oczekiwanie na decyzję prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Czy ugnie się pod ogromnym naciskiem i zgodzi się zostać rosyjskim namiestnikiem Białorusi? Prawdę mówiąc, ma bardzo niewielkie pole manewru, ponieważ doprowadził kraj do takiego stanu, że jest uzależniony od rosyjskich dotacji, na Białorusi stacjonują tysiące rosyjskich żołnierzy, a armia białoruska jest naszpikowana rosyjskimi „doradcami”. Posowiecka polityka historyczna i tożsamościowa (np. jego minister spraw wewnętrznych lubi wkładać mundur NKWD i opowiadać, jak jest dumny z tego organu) też bardzo przyłożyła się do tego, że prawdopodobnie większość Białorusinów nie miałaby nic przeciwko włączeniu się do Rosji. Jeżeli Łukaszenka chce być prezydentem jako tako niepodległego kraju, jedyne, co mu pozostało, to granie na czas i liczenie na kredyty z Zachodu i (albo) osłabienie Rosji, bo przecież taka inkorporacja generuje kolejne koszty.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl