Od pl. Jana Pawła II do końca pl. Grunwaldzkiego nie było widać żadnej z 47 piaskarek, które miały wyjechać na ulice. Podobnie było w innych rejonach miasta, o czym mówili słuchacze Radia Wrocław. W tym czasie gościem radiowego programu był Wojciech Adamski, nowy dyrektor Centrum Zarządzania Kryzysowego. Zapewniał, że miasto jest przygotowane na odparcie ataku zimy. Rzeczywistość była inna. W godzinach porannych kilkanaście kilometrów dróg w centrum miasta nie było posypane piaskiem. Wielu kierowców tylko dzięki ostrożnej i powolnej jeździe uniknęło stłuczek.

Jednak bez wypadków się nie obyło. Po kolizji w centrum miasta, przez prawie 7 godzin zablokowany był tunel pod placem Dominikańskim. Do niecodziennej sytuacji doszło też na estakadzie Gądowiance, gdzie w poślizg wpadł duży, przegubowy autobus miejski. Film z tego wydarzenia pojawił się już w sieci - choć kierowcy pewnie do śmiechu nie było, to nagranie nieco przekornie nazwano "Wrocław Drift":

Miasto nie ukrywa pewnego zaskoczenia aurą. Dorota Witkowska z miejskiej spółki Ekosystem, cytowana przez portal tuwroclaw.com, stwierdziła:

- Żadne posiadane prognozy nie przewidywały opadów śniegu w takim natężeniu. Stan wrocławskich dróg był monitorowany całą noc i nie stwierdzono żadnych niepokojących zjawisk, które wskazywałyby na konieczność prewencyjnego użycia sprzętu.