Polityk Lewicy gasi apetyt lidera PO: Schetyna mnie nie zje. Takich facetów się nie zjada

Grzegorz Schetyna / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Wygląda na to, że Grzegorz Schetyna coraz częściej jest traktowany przez polityków wielu opcji jako coraz mniej poważny partner do rozmów. Nie pierwszy raz dostaje on przyspieszoną lekcję politycznej gry od działaczy innych ugrupowań - dziś udzielił jej Włodzimierz Czarzasty z SLD, który zapowiedział, że... nie da się zjeść Schetynie.

Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej był dziś gościem "Politycznego Graffiti" na antenie Polsatu News. Jeżeli ten wywiad oglądał Grzegorz Schetyna, to na pewno mina mu zrzedła, bowiem Czarzasty był wobec niego niezwykle krytyczny. Jak zaznaczył, nie ma szans na to, by Schetyna wchłonął pozostałe ugrupowania.

„Generalnie rzecz biorąc jestem niestrawny. Schetyna mnie nie zje, bo po prostu takich facetów się nie zjada. Jestem za duży, mam trochę za dużo kilogramów. Dam sobie radę. Jestem doświadczonym politykiem. Jeżeli się układa współpracę na warunkach partnerskich, a o takiej współpracy myślimy z panem Kosiniakiem-Kamyszem, panią Lubnauer, innymi strukturami, to ułoży się ją mądrze. Jeżeli ktoś chce kogoś zjeść, to zapraszam na stołówkę"

- powiedział Czarzasty.

Dalej było jeszcze ciekawiej. Padły słowa o "poważnym uprawianiu polityki"...

Jeżeli ktoś chce uprawiać poważną politykę, to wie, że bez PSL-u i SLD mógłby rządzić, mówię o Platformie, tylko w jednym sejmiku w Polsce, tzn. na Pomorzu. Jeżeli ktoś taką wiedzę posiada i wyobraźnię, a pan Schetyna posiada i wiedzę i wyobraźnię, to wie, że do Sejmu, jeżeli pójdzie sam albo będzie nie na partnerskich zasadach budował albo współbudował blok, to w tym momencie będzie sobie siedział z bardzo licznym klubem i będzie sobie cztery lata krytykował pana Kaczyńskiego w opozycji”

- dodał lider SLD.

Jak widać, Schetynie nie pójdzie już tak łatwo jak z częścią Nowoczesnej...


SONDA
Wczytuję sondę...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Antysemicki atak podczas marszu żółtych kamizelek. „Spadaj, brudny syjonisto!” WIDEO

Antysemicki incydent podczas demonstracji "żółtych kamizelek" / Fot./screenshot/twitter.com/@@YahooActuFR

  

Podczas wczorajszej demonstracji ruchu "żółtych kamizelek" doszło do incydentu o podłożu antysemickim. Pod adresem znanego konserwatywnego filozofa Alaina Finkielkrauta padły skandaliczne inwektywy. Mimo, że sam Finkielkraut powiedział, że nie ma zamiaru wnieść skargi, prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie słownych napaści i antysemickich inwektyw pod jego adresem.

Finkielkraut, konserwatywny filozof, pisarz i publicysta, powiedział w wywiadzie dla dziennika "Le Parisien", że na ulicy, w pobliżu swojego domu, zobaczył "żółte kamizelki" i z ciekawości podszedł do grupy demonstrantów, którzy obrzucili go wyzwiskami. Finkielkraut powiedział, że poczuł, iż otoczyła go "nienawiść absolutna". [polecam:https://niezalezna.pl/259195-maleje-poparcie-dla-protestow-zoltych-kamizelek]

Wiele telewizyjnych kanałów informacyjnych we Francji pokazało nagranie wideo, na którym demonstranci wykrzykują pod adresem Finkielkrauta: "Brudni syjoniści!", "Francja jest nasza!", "Drań!" i "Spadaj, brudny, gówniany syjonisto!" (Barre toi, sale sioniste de merde).

Sam Finkielkraut powiedział, że nie ma zamiaru wnieść skargi w tej sprawie, ale prokuratura poinformowała, że otwiera śledztwo w sprawie "publicznego znieważenia z powodu pochodzenia, przynależności etnicznej, rasy lub religii".

Według francuskiego MSZ wczoraj w Paryżu manifestowało 5 tys. osób, a w całej Francji - 41,5 tys.
Wczesnym popołudniem wyglądało na to, że marsze obędą się bez większych incydentów, ale pod wieczór doszło do starć. W Paryżu tłum skandował wieczorem na Polach Elizejskich: "Macron - dymisja!", co - jak pisze AFP - stało się już stałym elementem demonstracji w stolicy.

Antysemicki atak komentował prezydent Emmanuel Macron, który powiedział, że takie postępowanie jest "absolutną negacją" tego, czym są Francuzi. Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner nazwał zachowanie demonstrantów "powodzią nienawiści". [polecam:https://niezalezna.pl/259206-we-francji-goraco-policja-znowu-uzyla-armatek-wodnych-i-gazu-lzawiacego]

Na wtorek 14 partii politycznych, od skrajnej prawicy po populistyczną lewicę, włącznie z centrową formacją prezydenta LREM, zapowiedziało wiece protestacyjne przeciw antysemityzmowi. 


Demonstracje "żółtych kamizelek" wymierzone są przeciwko polityce gospodarczej i społecznej prezydenta, a zwłaszcza przeciw zniesieniu podatku od wielkich fortun; część demonstrantów domaga się dymisji Macrona, lub wręcz całego rządu.

Pod koniec stycznia ruch „żółtych kamizelek” ogłosił, że wystawi kandydatów w majowych wyborach europejskich. Według sondażu wykonanego wtedy dla stacji BFM TV lista ta ma szanse na zdobycie 13 proc. głosów. O poparcie "żółtych kamizelek" zabiegają we Francji zarówno partie skrajnie prawicowe, jak Zjednoczenie Narodowe (RN) Marine Le Pen (dawniej Front Narodowy) czy Patrioci - ultraprawicowa formacja założona przez byłego zastępcę Le Pen Floriana Philippot, jak i skrajnie lewicowe, jak Francja Nieujarzmiona czy Komunistyczna Partia Francji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl