Podziękowania dla byłego ambasadora Polski na Ukrainie

Zdjęcie ilustracyjne / DDima

  

Wicepremier Ukrainy ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Iwanna Kłympusz-Cyncadze podziękowała za pracę odwołanemu ze stanowiska ambasadora Polski w jej kraju Janowi Piekle. Wyraziła przekonanie, że władze w Kijowie porozumieją się z jego następcą Bartoszem Cichockim.

"Chciałabym podziękować ambasadorowi Janowi Piekle, który jest świetnym przedstawicielem państwa i narodu polskiego, głęboko rozumie sytuację wewnętrzną Ukrainy, związki między Ukraińcami i Polakami i złożoność naszej spuścizny historycznej. Z wdzięcznością żegnamy się z urzędującym ambasadorem i oczekujemy na nowego"

– powiedziała Kłympusz-Cyncadze w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla agencji Interfax-Ukraina.

W grudniu w Monitorze Polskim ukazało się postanowienie prezydenta Andrzeja Dudy o odwołaniu Piekły ze stanowiska ambasadora Polski na Ukrainie z dniem 31 stycznia.

Prezydent poinformował w rozmowie z radiową Trójką, że kandydatem do objęcia placówki na Ukrainie jest wiceszef MSZ odpowiadający m.in. za politykę wschodnią Bartosz Cichocki. Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz powiedział, że mianowanie Cichockiego na ambasadora jako aktualnego wiceministra podkreśla rangę naszych stosunków z Ukrainą.

W ocenie wicepremier Ukrainy Cichocki rozumie wyzwania, stojące obecnie przed jej krajem.

"Widzieliśmy absolutnie jasne stanowisko pana Cichockiego w roli wiceministra spraw zagranicznych Polski, rozumie on, przed jakimi wyzwaniami i zagrożeniami stoi dziś Ukraina. Jest on człowiekiem, który maksymalnie popierał stanowisko Polski odnośnie konieczności dalszej konsolidacji wysiłków europejskich dla przeciwdziałania rosyjskiej agresji. Dlatego sądzę, że ułożymy efektywną współpracę z nowym polskim ambasadorem. Będziemy także nadal szukać pozytywów, niezbędnych po to, by relacje między naszymi państwami wzmacniały się"

– podkreśliła Kłympusz-Cyncadze.

Minister Czaputowicz oświadczył 29 grudnia, że zmiany na stanowisku ambasadora nie należy interpretować jako niechętnego gestu wobec Ukrainy. Jej intencją - zadeklarował - jest poprawa wzajemnych stosunków z Ukrainą i poszukanie możliwości dyplomatycznego rozwiązania problemów, takich jak ekshumacje czy "pewne kwestie historyczne".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co się dzieje z odpadami z „Czajki”? Ciężarówki rozwożą je poza Warszawę

Czajka / TVP Info/print screen

  

Agnieszka Borowska Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska podała dziś, że osady, które zawierają niebezpieczne substancje z oczyszczalni „Czajka” wywożą 2 firmy. „Jedna z Warszawy, druga z Kielc. Osady wywożone są do wyrobisk. Niestety wiemy już, że jedna z tych firm miała już wcześniej problemy z prawem” – podała.

W związku z awarią rekuperatorów, tj. wymienników ciepła, z eksploatacji została wyłączona Stacja termicznej utylizacji osadów ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni

- poinformowało dziś MPWiK w Warszawie.

Dodano, że awaria nastąpiła na przełomie listopada i grudnia 2018 r. Zapewniono bieżący odbiór osadów z terenu zakładu "Czajka" przez wyspecjalizowane firmy.

[polecam:https://niezalezna.pl/288947-awaria-kolektora-sciekowego-to-wierzcholek-gory-lodowej-afera-zatacza-coraz-szersze-kregi]

Co Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożono zawiadomieni w sprawie spalarni osadów w oczyszczalni ścieków „Czajka”.

Jak podała rzeczniczka GIOŚ „osady z oczyszczalni wywożone są do wyrobiska”. Co więcej, jedna z firm zajmująca się tym zadaniem, już wcześniej miała problemy z prawem.

– Tymczasem osady z oczyszczalni wywożą dwie firmy. Jedna z Warszawy, druga z Kielc. Nie jest to normalne, jest to podwójne finansowanie tego samego zadania. Dlatego zostało powiadomione Centralne Biuro Antykorupcyjne

– powiedziała Borowska.

Podała, że w przypadku kontroli inspekcji ochrony środowiska realizują dużą kontrolę krzyżową tych firm.

Niestety wiemy, że jedna z tych firm miała już wcześniej problemy z prawem. Wywoziła te osady ściekowe od innego odbiorcy do miejsc do tego nieprzeznaczonych, do jakiś porzuconych wyrobisk. Nie było to zgodne z przepisami. Inspektorzy z Kielc powiadomili prokuraturę i w tej sprawie prowadzone jest śledztwo – podała.

Jak jest w sprawie Warszawy?

„Musimy poczekać na ustalenia. Niewątpliwie zaniepokoi nas to, że pieniądze publiczne zostały tak użyte, że właściwie ta spalarnia jest prawie w permanentnej awarii” – dodała.

Borowska dodała, że awaria na terenie oczyszczalni „Czajka” była zaskoczeniem, ponieważ była to droga inwestycja.

„Trzy etapy inwestycji, a więc modernizacja Czajki, budowa spalarni, zaprojektowanie je, a miała być bardzo nowoczesna, także rurociągi przesyłowe pod Wisłą, to był koszt aż 700 mln euro. Dwie trzecie tej wielkiej inwestycji dla m. st. Warszawy, które miało podnieść poziom obowiązków środowiskowych, nie działa"

– powiedziała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com. TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl