Komisja Europejska zabrała głos ws. "ustawy prądowej". Takie są oczekiwania Brukseli

/ pixabay.com/CC0/Jai79

  

Komisja Europejska oczekuje, że polskie władze przekażą do notyfikacji ustawę dotyczącą cen energii w Polsce - poinformowała dzisiaj w Brukseli rzeczniczka tej instytucji Mina Andreewa.

- Państwa członkowskie są zobowiązane do notyfikowania Komisji Europejskiej o wszelkich działaniach o pomocy publicznej przed ich wdrożeniem. Do tej pory nie otrzymaliśmy notyfikacji od polskich władz, ale tego byśmy oczekiwali

 - powiedziała rzeczniczka na konferencji prasowej.

- Działamy na podstawie prawa europejskiego. Zgodnie z nim takie działania powinny być notyfikowane, aby Komisja mogła się im przyjrzeć. Tą kwestią zajmiemy się, gdy otrzymamy notyfikację

 - powiedziała Andreewa.

Radio RMF FM podało wczoraj, powołując się na rzeczniczkę Komisji Europejskiej Annę-Kaisę Itkonen, że Komisja Europejska prawdopodobnie zajmie się zbadaniem zgodności z unijnym prawem nowej ustawy obniżającej ceny energii elektrycznej w Polsce.

- Przewidziane w nowej ustawie dot. cen energii w Polsce rekompensaty dla spółek, to nie jest pomoc publiczna. W tej sprawie nie zostało złamane prawo Unii Europejskiej

- zapewnił dzisiaj szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Chodzi o nową ustawę obniżającą ceny energii elektrycznej w Polsce, która weszła w życie 1 stycznia. Obniża ona akcyzę na prąd, zmniejsza tzw. opłatę przejściową i ustala ceny energii na poziomie z 30 czerwca 2018 r.

Zgodnie z ustawą, umowy na dostawy energii w 2019 r., jeśli zakładają wzrost cen w stosunku do poprzedniej umowy danego podmiotu, do 1 kwietnia 2019 r. będą musiały być skorygowane do poziomu z połowy 2018 r., z mocą od 1 stycznia 2019 r. Sprzedawcy, którzy w 2019 r. kupią energię na rynku drożej niż ustalona cena sprzedaży, będą otrzymywali bezpośredni zwrot utraconego przychodu z tworzonego przez nowelizację Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wisła Płock ma mniej pieniędzy

/ ekstraklasa.org

  

Piłkarze Wisły Płock do rozgrywek ekstraklasy przygotowywali się na własnych obiektach i na dwóch zgrupowaniach, mają za sobą tez siedem sparingów, z których cztery wygrali. W zespole doszło do sporych ruchów kadrowych, a klub będzie dysponował niższym budżetem.

"Naszym celem jest przede wszystkim utrzymanie się w ekstraklasie, choć szacujemy, że teraz budżet naszego klubu będzie delikatnie niższy niż w ubiegłym roku"

- powiedział wiceprezes Wisły Tomasz Marzec.

Piłkarze trenera Leszka Ojrzyńskiego przygotowania rozpoczęli 14 czerwca na własnych obiektach. 22 czerwca, w drodze na zgrupowanie w Grodzisku Wielkopolskim, przegrali z ŁKS w Łodzi 0:4 w pierwszym meczu kontrolnym. W Wielkopolsce wygrali z cypryjskim AEK Larnaka 1:0 i zremisowali z duńskim Broendby IF 1:1. Po powrocie, już w Płocku i w obecności kibiców, pokonali Olimpię Grudziądz 3:1 i w Warszawie ulegli Rakowowi Częstochowa 1:4.

10 lipca wyjechali na drugie zgrupowanie - do Szamotuł, gdzie zagrali dwa ostatnie zwycięskie sparingi - z GKS Tychy 4:2 i Odrą Opole 1:0. Ostatni etap przygotowań przed pierwszym meczem spędzili na własnych obiektach.

Z zespołu po sezonie odeszło 10, a przyszło dziewięciu zawodników. Z drużyną rozstali się: Marcin Warcholak, Patryk Wieliczko, Nico Varela, Ariel Borysiuk (wrócił z wypożyczenia do Lechii), Jakub Łukowski, Semir Stilic, Adam Dźwigała, Jake McGing, Krystian Miś (nie zdążył zadebiutować w pierwszej drużynie) i Igor Łasicki.

W ich miejsce do Płocka trafili: bramkarz Jakub Wrąbel ze Śląska Wrocław, obrońcy Jarosław Fojut z Pogoni Szczecin, Jakub Rzeźniczak z Karabachu Agdam, Piotr Tomasik z Lecha Poznań i Michał Marcjanik z Empoli, a także Olaf Nowak z Zagłębia Lubin oraz pozyskani wcześniej, a teraz wracający z wypożyczenia młodzieżowcy: Damian Michalski, Hubert Adamczyk i Maciej Spychała.

Do końca roku przedłużony został kontrakt z Cezarym Stefańczykiem, któremu została zawieszona półroczna kara za naruszenie nietykalności sędziego podczas marcowego ligowego meczu z Cracovią.

Zdaniem wiceprezesa Marca, to nie musi być koniec zmian w składzie drużyny. "Nadal bacznie obserwujemy rynek, myślimy jeszcze nad dwoma transferami do klubu, jednak nie możemy zagwarantować, że tak się stanie. Nie jest przecież powiedziane, że nie możemy przeprowadzić transferu już po rozpoczęciu rozgrywek" - zauważył.

Wisła od awansu do ekstraklasy w 2016 roku należała do grupy klubów o najniższym budżecie. Poprzedni sezon był finansowo korzystniejszy dla klubu, bowiem w czerwcu 2018 roku obrońca Arkadiusz Reca przeszedł do Atalanty Bergamo za cztery miliony euro.

"Szacujemy, że budżet na obecny sezon będzie tylko delikatnie niższy niż poprzednio. Wynika to przede wszystkim z braku gotówkowych transferów z klubu. Z drugiej strony nastąpiło zwiększenie środków przeznaczonych dla klubów przez spółkę Ekstraklasa, a także przez grono naszych sponsorów"

- tłumaczył Marzec.

W swoim pierwszym sezonie Wisła bez problemu utrzymała się w krajowej elicie, w drugim awansowała do mistrzowskiej ósemki, by ostatecznie zająć piąte miejsce, a w poprzednim – utrzymanie zapewniła sobie dopiero w ostatnim spotkaniu, remisując 0:0 z drużyną, która już wcześniej spadła z ligi – Zagłębiem Sosnowiec.

"Naszym celem znowu jest przede wszystkim utrzymanie w ekstraklasie. Doszło do kilku znaczących zmian w drużynie, mamy nadzieję, że wpłyną one pozytywnie na postawę zespołu i będziemy mogli powalczyć też o coś więcej"

- zapowiedział wiceprezes.

Największą bolączką płockiego klubu jest dość archaiczny stadion. Ogłoszony został przetarg na budowę nowego obiektu - 14 czerwca nastąpiło otwarcie ofert, wybrana została propozycja firmy Mirbud SA, która chce wykonać prace za 166,5 mln zł. Obiekt ma być przebudowany w ramach partnerstwa publiczno–prywatnego. Na razie nie są znane daty rozpoczęcia inwestycji.

Pierwszy w sezonie mecz Wisła rozegra jako ostatnia - w poniedziałek 22 lipca podejmie Górnika Zabrze. Jednak kibice będą mogli poznać zawodników już w piątek. O godz. 19.47 (rok powstania klubu) w płockim amfiteatrze odbędzie się prezentacja drużyny, czyli znakomita okazja do rozmów z piłkarzami, zebranie autografów i zrobienie sobie pamiątkowych zdjęć, a także kupienia najnowszych gadżetów klubowych oraz biletów.

Mecz 1. kolejki sezonu 2019/20 piłkarze Wisły rozegrają bez trenera Leszka Ojrzyńskiego na ławce rezerwowych. Podczas ostatniego ligowego spotkania, decydującego o pozostaniu Wisły w najwyższej klasie, został on odesłany przez sędziego na trybuny, a potem ukarany obserwowaniem dwóch meczów z trybun.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl