Rekordowy rok dla PKO BP. Polski bank najbezpieczniejszy w Europie

/ pkobp.pl/materiały prasowe

  

PKO Bank Polski zakończył 2018 rok jako najcenniejsza spółka na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jego wartość na ostatniej sesji notowań wyniosła niemal 50 mld zł. Ten rok dla banku był rekordowy. Jako jedyna polska spółka wszedł w skład indeksu dużych spółek rynków rozwiniętych FTSE Russel. Jego aktywa wzrosły do najwyższego w historii poziomu 306 mld zł, w trzecim kwartale osiągnął również najwyższy w historii zysk netto, a wyniki europejskich stress testów potwierdziły że jest najbezpieczniejszym bankiem w Europie.

Miniony rok był także czasem umacniania przez PKO Bank Polski pozycji bankowego lidera technologicznego. Stale rośnie popularność aplikacji IKO, z sukcesem przeprowadzono największe w europejskim sektorze bankowym wdrożenie technologii blockchain oraz zainicjowano bezprecedensowy projekt utworzenia Chmury Krajowej.

PKO Bank Polski jako jedyny spośród polskich firm wszedł do grupy dużych spółek indeksu rynków rozwiniętych FTSE Russell, po wrześniowej reklasyfikacji naszego rynku do statusu rozwiniętego. Przeklasyfikowanie Polski z koszyka rynków wschodzących do rozwiniętych przez FTSE Russell jest pierwszą tego typu decyzją agencji od ponad dekady. Jest ona efektem ciągłej poprawy infrastruktury rynku kapitałowego w Polsce, oraz nieprzerwanego wzrostu PKB. Polska czekała na tę decyzję od 2011 roku, kiedy to trafiła na listę obserwacyjną FTSE Russell.

PKO Bank Polski w szybkim tempie powiększa swoją sumę bilansową, która po III kwartałach wyniosła ponad 306 mld zł i była najwyższa w historii. Skala działalności banku jest ponad dwukrotnie większa niż 10 lat wcześniej. Dominującą pozycję PKO Banku Polskiego potwierdzają także bardzo dobre wyniki finansowe. Zysk grupy po trzech kwartałach wyniósł 2,73 mld zł i był niemal o 20 proc. wyższy niż przed rokiem. Przyczynił się do tego wyraźny wzrost wyniku na działalności biznesowej, który na koniec trzeciego kwartału wyniósł blisko 9,9 mld zł.

Ogłoszone na początku listopada wyniki europejskich stress testów potwierdziły wysoką odporność PKO Banku Polskiego na teoretyczne negatywne scenariusze makroekonomiczne i pokazały, że jest on najodporniejszy spośród wszystkich przebadanych banków. Silna baza kapitałowa banku powoduje, że nawet w skrajnie niekorzystnych warunkach, symulowane w stress testach poziomy współczynnika CET 1 spełniają normy nadzorcze. W testach uczestniczyło czterdzieści osiem największych banków z Europy, w tym dwa z Polski. 

PKO Bank Polski jest liderem technologicznym polskiego sektora bankowego, a kolejne innowacyjne projekty uruchomione w 2018 roku takie jak zainicjowanie powstania Chmury Krajowej czy największe w Europie wdrożenie technologii blockchain pomagają mu dodatkowo umacniać tę pozycję. PKO Bank Polski skutecznie realizuje strategię opartą na cyfryzacji i przechodzi coraz szerszą transformację. Dzięki temu w coraz większym stopniu może budować swoje przewagi konkurencyjne w oparciu o wysoki, wykraczający również poza obszar finansów, potencjał technologiczny. 

Nadal rośnie popularność aplikacji bankowości mobilnej IKO, do której klienci logują się już częściej niż do serwisu iPKO. Liczba aktywnych aplikacji wynosi już ponad 3,1 mln, a udział PKO Banku Polskiego w rynku bankowości mobilnej to aż 25 proc. Bank pozostaje liderem bankowości mobilnej w Polsce, a transakcyjność jego aplikacji IKO bije rekordy - klienci PKO Banku Polskiego i Inteligo zapłacili mobilnie już ponad 145 milionów razy. Co sekundę płacą BLIKIEM w internecie, w każdej minucie zlecają 100 przelewów w IKO, co godzinę logują się do aplikacji aż 60 tysięcy razy. Zadowolenie użytkowników z IKO przełożyło się na tytuł najlepszej na świecie bankowej aplikacji mobilnej według brytyjskiego Retail Banker International. 

PKO Bank Polski i Polski Fundusz Rozwoju pod koniec października podpisały porozumienie w sprawie powołania spółki technologicznej, która będzie operatorem Chmury Krajowej. Nowy podmiot zaoferuje usługi związane z przechowywaniem i zdalnym przetwarzaniem danych. Chmura Krajowa, działając jako platforma technologiczna i prawna, będzie stymulowała rozwój innowacji w polskich przedsiębiorstwach oraz umożliwi optymalizację procesów związanych z budowaniem nowoczesnej administracji publicznej. PKO Bank Polski jako pierwszy klient nowej spółki chce być przykładem dla innych firm i instytucji, pokazując, że biznes można z powodzeniem rozwijać w chmurze. 

Wspólnie z Krajową Izbą Rozliczeniową oraz partnerami technologicznymi, bank udomowił technologię blockchain i dostarczył przy jej pomocy nowe regulaminy produktowe do ponad 5 mln swoich klientów. To pierwsze w polskiej bankowości pełne wdrożenie rozwiązania bazującego na blockchainie i największe zastosowanie tej technologii w europejskim sektorze bankowym. Wdrożenie rozwiązania przyniosło nie tylko korzyści kosztowe, ale przede wszystkim pozwoliło na rozwój know how w zakresie technologii blockchain. Działające w banku Centrum Kompetencyjne Blockchain poszukuje dalszych zastosowań dla technologii blockchain, a dzięki gotowej infrastrukturze którą bank dysponuje, łatwiej i szybciej będzie mógł w praktyce zastosować efekty tych prac. 

Sukcesy banku potwierdzają liczne otrzymane w ubiegłym roku nagrody przyznawane zarówno przez klientów, organizacje branżowe, jak i media. Dotyczyły one niemal wszystkich aspektów działalności banku, ale najwięcej z nich doceniało innowacyjność, a zarazem bezpieczeństwo zaawansowanych technicznie nowoczesnych rozwiązań oferowanych klientom PKO Banku Polskiego.

Spośród kilkudziesięciu wyróżnień otrzymanych przez ostatnie 12 miesięcy warto wymienić Nagrodę Gospodarczą Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w kategorii Odpowiedzialny Biznes oraz nominację do tej samej nagrody w kategorii Narodowy Sukces. Bank został także uhonorowany m.in. Orłem Innowacji, Złotym Laurem Niepodległej, branżową Top Marką 2018 oraz tytułem firmy 100-lecia Niepodległości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pkobp.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Co przemilczano w produkcji Sekielskich? W "Końcu systemu" o agenturalnej przeszłości bohaterów filmu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Senlay

  

Trzech bohaterów filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - Alfreda Cybulę, Jana A. oraz Eugeniusza M. - łączy jeden wspólny mianownik. Wszyscy trzej byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Tej informacji w filmie jednak próźno szukać. Prof. Jan Żaryn w programie Doroty Kani "Koniec systemu" mówił o zasadzie "korek, rozporek i worek", stosowanej bezwzględnie w komunistycznej bezpiece. - Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadanie nieślubnych dzieci, oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami - tłumaczył historyk.

Znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty dotyczące księży – Alfreda Cybuli, Jana A. oraz Eugeniusza M.- bohaterów filmu Sekielskich, mają wspólny mianownik – byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Informacje na temat duchownych trafiły do zajmującego się walką z Kościołem Katolickim Departamentu IV komunistycznego MSW.

Jan A. został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Paweł”. W jego teczce znajduje się informacja o skłonnościach duchownego do młodych dziewcząt, jednak o tym w dokumencie nic nie ma.

W zasobach IPN znajdują się także dokumenty dotyczące kolejnych bohaterów filmu Tomasza Sekielskiego – księdza Alfreda Franciszka Cybuli – zarejestrowanego jako TW „Franek” oraz Eugeniusza M. - zarejestrowanego jako TW „Sikorski”. Wymienieni księża utrzymywali homoseksualne kontakty z ministrantami; o swoich traumatycznych przeżyciach ich ofiary – już jako dorośli mężczyźni -opowiedzieli w filmie.

Z dokumentów dotyczących Alfreda Franciszka Cybuli (ur. 10 sierpnia 1940 – zm. 21 lutego 2019 r.) wynika, że został on zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Franek” 28 listopada 1969 roku na zasadzie dobrowolności do zagadnień dotyczących kleru. Materiały dotyczące ks. Cybuli – jak czytamy w notatce SB – zostały 21 lutego 1990 roku „komisyjnie zniszczone we własnym zakresie ze względów operacyjnych” .

Ksiądz Cybula od 1981 roku utrzymywał bliskie kontakty z Lechem Wałęsą, podobnie ksiądz Henryk Jankowski - w filmie jest pokazana scena obalenia jego pomnika w Gdańsku i jest on wymieniony w kontekście księdza Cybuli. Według ustaleń historyków, ksiądz Henryk Jankowski został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny.

W rozmowie z Dorotą Kanią w programie "Koniec systemu", prof. Jan Żaryn stwierdził, że "nie tylko Wałęsa wiedział o agenturalnej przeszłości ks. Cybuli". 

- Przypomnijmy, że jako pierwsza komisja, która weszła na teren akt SB składała się z takich osób, jak Bogdan Kroll, prof. Jerzy Holzer historyk z PAN, historyk prof. Andrzej Ajnenkiel i Adam Michnik, ówczesny poseł OKP oraz jednocześnie redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Ta czwórka zdobyła pewną wiedzę, którą będzie do końca życia obciążona. Ta decyzja, i kolejnych ludzi, którzy weszli do tych akt, mogła uzdrowić nasze życie społeczno-polityczne. Tamci ludzie podjęli decyzję, że będzie można wykorzystać różne postawy z przeszłości do tego, żeby wygrywać w bieżącym życiu politycznym. Niezależnie od tego, czy widzieli wszystkie akta, to przez to, że zdecydowali się wykluczyć innych w latach '90, my Polacy nie mieliśmy odpowiedniej wiedzy. Próba lustracji nie powiodła się nie dlatego, że była źle przygotowana, tylko dlatego, że ówczesna strona posiadająca władze nie dopuściła do tego

- powiedział prof. Żaryn.

Wcześniej gość Doroty Kani tłumaczył zasady działania bezpieki przy werbowaniu duchownych i zobowiązywania ich do współpracy. Powiedział o stosowanej - najpierw przez UB, potem przez SB - zasadzie "korek, rozporek i worek".

-  To były zasady brutalnie nazwane przez aparat bezpieczeństwa. Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadania nieślubnych dzieci oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami

- ocenił Jan Żaryn.

Więcej o tym, co zostało przemilczane w filmie Sekielskich - w tekście Doroty Kani w środowym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" - NIE PRZEGAP

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl