Nieudana transakcja z udziałem Vanny Ly i Matsa Hartlinga oznaczała, że właścicielem klubu stanie się ponownie Towarzystwo Sportowe Wisła. Formalności zostały dziś dopełnione.

W środę 2 stycznia 2019 roku unieważniono umowę przejęcia Wisły Kraków SA przez Panów Vanna Ly i Matsa Hartlinga. Oznacza to, że prawnie jedynym akcjonariuszem piłkarskiej spółki jest Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków. Jednoczenie informujemy, że na stanowisko Prezesa Zarządu Wisły Kraków SA powołano Tadeusza Czerwińskiego, który od dziś będzie pełnił rolę sternika klubu.

- czytamy w komunikacie TS Wisła.

Obecnie największym problemem Wisły brak czasu na rozwiązanie palących problemów. Długi piłkarskiej spółki szacowane są na około 30 milionów złotych. Część z nich jest zabezpieczona koncesjami z wpływów ze sprzedaży praw medialnych, ale ok. 12 milionów - tyle, ile miał wynosić oczekiwany przelew - trzeba spłacić jak najszybciej.

Konferencja prasowa Towarzystwa Sportowego Wisła zaplanowana została na najbliższy piątek. Wtedy też powinniśmy poznać więcej szczegółów dotyczących procedury ratowania zasłużonego klubu.

22 grudnia Towarzystwo Sportowe Wisła, dotychczasowy właściciel piłkarskiej spółki, przekazał 100 procent akcji nowym inwestorom. Większościowy pakiet - 60 procent akcji - przejął zarejestrowany w Luksemburgu fundusz Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego. Pozostałe 40 procent udziałów trafiło do angielskiego funduszu Noble Capital Partner, reprezentowanego przez Szweda Matsa Hartlinga.

Warunkiem, który miał dopełnić transakcję, było przekazanie TS Wisła poświadczenia przelewu na kwotę 12,2 mln złotych. Środki miały iść na spłatę najpilniejszych długów. Termin przekazania tego poświadczenia minął o północy 28 grudnia i nie został dopełniony.