Tęsknoty Polski małych miasteczek

  

Między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem ubywa nas w świecie wirtualnym, przybywa – w realnym. To chyba jedna z najlepszych wiadomości dotyczących polskiego życia społecznego: gdy tylko mamy czas i okazję, urodzinniamy się z chęcią. Nawet jeśli grozi to przejedzeniem i jego niezbyt przyjemnymi następstwami.

Oczywiście, nie brak takich, którzy właśnie w święta w mediach marudzą, że polskie rodziny są toksyczne, a religijność fasadowa. Ale co daliby nam w zamian? Uwielbiam małe miasteczka w świąteczny czas. Robią się gwarne i tłoczne, przybywa trzydziesto- czterdziestolatków; przybywa też mniejszych i większych dzieci. Tak wyglądałaby Polska B na co dzień, gdyby transformacja potoczyła się inaczej, gdyby tak wiele osób nie wyjechało na stałe za chlebem gdzieś daleko. Nierzadko słyszę przy okazji świąt: „zostalibyśmy tutaj, gdyby była dobra praca i płaca, gdyby nie zamykano tu wszystkiego jak leci”. Może właśnie dlatego Polska B woli jednak PiS, bo rządząca partia wciąż lepiej rozumie tęsknoty tych z małych miasteczek?

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl