Rosyjskie "polowanie"? Pojechał na wesele i nie wrócił…

zdjęcie ilustracyjne / http://kremlin.ru

  

Skończył się tak Mundial, jak i sam 2018 r., więc rosyjska gościnność na pokaz przestała obowiązywać. Wczoraj rosyjskie służby aresztowały przybywającego w Rosji Amerykanina pod zarzutem szpiegostwa. – Ten były żołnierz piechoty morskiej, przybył do Moskwy na ślub swego przyjaciela z Rosjanką. (…) Była to wizyta o charakterze rozrywkowym! – cytuje dziś brytyjski dziennik „Guardian” słowa rodziny obywatela USA.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) oświadczyła w poniedziałek, że jej funkcjonariusze zatrzymali w piątek 28 grudnia obywatela USA Paula Whelana, który „dokonywał aktu szpiegostwa”. Bliższych szczegółów sprawy FSB nie ujawniła. Jak zaznaczyła, podstawą aresztowania był art. 276 rosyjskiego kodeksu karnego, który dotyczy działalności szpiegowskiej osób nie będących obywatelami Rosji. Grozi im za to kara od 10 do 20 lat pozbawienia wolności.

W wysłanym do „Guardiana” e-mailu brat-bliźniak Paula - David Whelan napisał, że przyjechał on do Rosji na ślub swego przyjaciela, także byłego żołnierza piechoty morskiej, który żenił się z Rosjanką.

- Z tego co wiem, była to wizyta o charakterze rozrywkowym

- podkreślił.

W wydanym oświadczeniu rodzina Whelana poinformowała, że odwiedzał on Rosję wielokrotnie od roku 2007, a obecnie pracuje w dziale bezpieczeństwa wytwarzającej podzespoły samochodowe firmy BorgWarner. - Jest bez żadnych wątpliwości niewinny i mamy nadzieję, że jego prawa będą szanowane - głosi oświadczenie.

Departament Stanu USA został powiadomiony przez Rosję o aresztowaniu obywatela USA i oczekuje zapewnienia amerykańskim służbom konsularnym dostępu do niego - powiedział cytowany przez Reutera przedstawiciel Departamentu. Nie podał jednak personaliów zatrzymanego ani powodów akcji FSB.

Spekuluje się, że zatrzymanie Whelana może być reakcją na sprawę aresztowanej w lipcu w USA obywatelki Rosji Marii Butiny. W ramach ugody z amerykańską prokuraturą przyznała się ona w grudniu przed sądem do próby zinfiltrowania amerykańskich ugrupowań konserwatywnych z zamiarem przekazywania zdobywanych informacji wyższemu przedstawicielowi rosyjskich władz.

Media wskazują, że prokuratura ma nadzieję, iż współpraca z Butiną pozwoli na pozyskanie informacji dotyczących ingerowania Rosji w amerykańską politykę.

A przecież dwa dni po areszcie Amerykanina prezydent Władimir Putin złożył życzenia noworoczne m.in. liderowi USA Donaldowi Trumpowi.

„Władimir Putin podkreślił, że relacje (rosyjsko-amerykańskie) są najważniejszym czynnikiem dla zapewnienia strategicznej stabilności oraz międzynarodowego bezpieczeństwa” - przekazał w oświadczeniu Kreml. „Potwierdził, że Rosja jest otwarta na dialog z USA w jak najszerszym zakresie” - dodano.

Więcej jutro w "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Biedroń by chciał, żeby Śmiszek został... misterem Sejmu. "Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!"

Robert Biedroń / / Kuba Bożanowski from Warsaw, Poland [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

"Super Express" zorganizował plebiscyt na mistera Sejmu. Wśród kandydatów jest poseł-elekt Krzysztof Śmiszek - prywatnie partner europosła Wiosny Roberta Biedronia. Ten napisał w mediach społecznościowych: "Sorry Panowie, ale wybór jest oczywisty!" - zachęcając do głosowania na Śmiszka. Na te "żarty" zareagował wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. "Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!" - zaapelował polityk.

To kolejna tego typu sonda "Super Expressu". Wcześniej przeprowadzono wybory miss Sejmu.

Choć pierwsze posiedzenie Sejmu w nowym składzie wciąż przed nami, to w sondzie brani są pod uwagę posłowie - elekci. W tym Krzysztof Śmiszek.

To zdecydowanie przypadło do gustu jego partnerowi - Robertowi Biedroniowi, szefowi Wiosny. "Sorry Panowie, ale wybór jest oczywisty!" - napisał polityk na Twitterze.

Do sytuacji odniósł się wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Biedroń załatwił swojemu chłopakowi jedynkę na liście Lewicy, a teraz promuje go na..."mistera Sejmu". żenada. Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!

- napisał na Facebooku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl