Radni PiS o śmieciach w stolicy

- Będziemy monitorowali sytuację i dołożymy wszelkich starań, by podwyżka z tytułu odbioru odpadów komunalnych nie wzrosła – zapewnił rzecznik klubu PiS w radzie Warszawy Błażej Poboży. Dodał, że wzrost opłat nie ma uzasadnienia.

kalhh

W stolicy od 1 stycznia 2019 r. ma obowiązywać nowy system segregacji śmieci, zgodny z rozporządzeniem ministra środowiska z lipca 2017 r. Odpady mają być zbierane w podziale na pięć frakcji: odpady zmieszane, szkło, papier, w tym tektura, odpady ulegające biodegradacji ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów, metale i tworzywa sztuczne. Teraz w Warszawie śmieci zbiera się w podziale na trzy frakcje: suche segregowane, mokre zmieszane oraz szkło.

Stołeczni radni Prawa i Sprawiedliwości na zwołanej konferencji prasowej poinformowali, że cześć samorządów "wykorzystuje sytuację" związaną z obowiązkiem segregowania odpadów na pięć frakcji do tego, by podwyższać opłaty za odbiór odpadów. Zdaniem rzecznika klubu PiS w radzie Warszawy radnego Błażeja Pobożego takie działania "absolutnie nie mają uzasadnienia".

"Litera zmian dotyczących gospodarki odpadami polega przecież na tym, żeby odzyskiwać jak najwięcej surowca, który później samorządy, władze gmin będą mogły sprzedawać recyklerom. W związku z tym opłaty w żadnej mierze nie powinny rosnąć. Natomiast obawiamy się, że Platforma Obywatelska próbuje zrzucić koszty swojego niedostosowania, nieodpowiedniego wprowadzenia przepisów w odpowiednim czasie, właśnie na mieszkańców"

– powiedział Poboży.

Dodał, że radni PiS będą monitorować sytuację i informować o "wszelkich próbach" podwyższenia opłat za odbiór odpadów przez stołeczny ratusz. "Gminy, jeśli tylko miałyby dobry system, mogłyby na tych zmianach skorzystać także w wymiarze finansowym" – ocenił.

Wcześniej wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, pytany przez dziennikarza Polsat News o ewentualne podwyżki opłat z tytułu odbioru odpadów, powiedział, że "koszty odbioru i zagospodarowania odpadów od roku 2019 w większości polskich miast rosną lawinowo".

Zaznaczył, że wpływ na to mają trzy czynniki: opłaty "narzucane przez rząd na firmy, które zagospodarowują odpady", przepisy dotyczące "specjalnych wymogów", m.in selektywnej zbiórki odpadów, oraz brak chętnych do pracy w firmach zajmujących się odbiorem odpadów.

Na pytanie, o ile procentowo mogą wzrosnąć rachunki dla mieszkańców, Olszewski odpowiedział, że ratusz "obecnie szacuje te koszty".żdy z nas płaci na odbiór i zagospodarowanie odpadów, o tym zadecyduje rada miasta" – odpowiedział.

Przypomniał, że ci, którzy segregują odpady, płacą odpowiednio mniej.

Wiceprzewodniczący rady Warszawy Dariusz Figura (PiS) na konferencji podkreślił, że stolica miała dwa lata na przygotowanie się do nowego systemu odbioru odpadów z podziałem na pięć frakcji, ale czas ten – jego zdaniem – został zmarnowany.

"Sytuację mamy obecnie taką, że przetarg jest dopiero po otwarciu ofert, jeszcze myślę kilka miesięcy zajmie uruchomienie firmy w nowym trybie, bo mamy jeszcze procedurę wyboru oferenta, licytację elektroniczną, potem podpisanie umów, a pamiętajmy, że od podpisania umów mamy jeszcze 3 miesiące, kiedy firmy mają czas na przygotowanie się do odbioru odpadów w nowym systemie"

– zaznaczył Figura.

Figura podkreślił, że w czasie ostatnich kilkunastu lat Warszawa "nie dorobiła się ani jednej nowoczesnej instalacji przetwarzania odpadów". "Spójrzcie państwo na wszystkie inne duże miasta – powstawały nowoczesne spalarnie, powstawały nowoczesne sortownie, tymczasem w Warszawie nic się nie działo. Warszawa tylko miała rozmaite koncepcje czy budować spalarnie z wykorzystaniem środków europejskich, czy z wykorzystaniem partnerstwa publiczno-prywatnego. Efekty są kompletnie żadne" – powiedział.

Warszawski ratusz podkreślił w piątek w komunikacie, że od 1 stycznia 2019 r. będzie obowiązywał nowy, pięciopojemnikowy system segregacji odpadów komunalnych (metale i tworzywa sztuczne, papier, bio, szkło, zmieszane). "Zmiany, które czekają mieszkańców Warszawy, to nie tylko zwiększenie ilości zbieranych frakcji, celem jeszcze dokładniejszej segregacji, ale także pojawienie się zupełnie nowej frakcji bioodpadów, rozumianych jako resztki kuchenne, ale bez pochodzenia zwierzęcego, tłuszczu czy kości" – wyjaśniono.

Nowe zasady segregacji odpadów w Warszawie będą wdrażane stopniowo. "Znaczna część pojemników, które są obecnie używane, zostanie oznaczona na nowo – prosimy o zwracanie uwagi na naklejki z opisem frakcji znajdującej się na pojemnikach. Dopóki w altanach śmietnikowych są trzy pojemniki, mieszkańcy mogą segregować według dotychczasowego systemu. Przejście na nowy system może potrwać parę tygodni" – zaznaczył ratusz.

W piątek na stronach internetowych operatorów (www.mpo.com.pl, www.lekaro.pl, www.suezpolska.com oraz na stronie www.czysta.um.warszawa.pl) zostały umieszczone nowe harmonogramy odbioru odpadów. Ponadto – jak informuje warszawski ratusz – operatorzy od paru dni dostarczają mieszkańcom niezbędne worki na zbieranie odpadów, co oznacza, że najszybciej nowy system zostanie wdrożony w domach jednorodzinnych. "Do ponad 70 tys. punktów worki zostaną dostarczone do końca 2018 r. Operatorzy oklejają dotychczasowe pojemniki nowymi naklejkami" – zwrócono uwagę.

Dotychczasowi operatorzy systemu: Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w m.st. Warszawie, SUEZ Polska i P.P.H.U. Lekaro odbierają odpady od mieszkańców do czasu rozstrzygnięcia przetargu na odbiór odpadów w stolicy i podpisania umów docelowych. Ratusz zaznaczył, że w styczniu poznamy ostateczną wartość kontraktów. Umowy będą obowiązywać przez trzy kolejne lata. 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo