Cyberprzestępcy mają żniwa!

zdjęcie ilustracyjne / methodshop; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Nie jest żadną tajemnicą, że w najlepsze trwa jeszcze szał zakupowy zainaugurowany w listopadzie wyprzedażami z okazji Czarnego Piątku. Kolejną okazję do zakupów stwarza zwyczaj obdarowywania się prezentami w Boże Narodzenie i Nowy Rok, a następnie styczniowe wyprzedaże. Warto jednak pamiętać, że w tym sezonie najwięcej mogą zyskać cyberprzestępcy polujący na dane uwierzytelniające transakcje bankowe lub konta umożliwiające zakupy online. Zakupy online stanowią jedną z najpopularniejszych aktywności w internecie, ustępując miejsca jedynie poczcie e-mail. I chociaż większość osób (93%) ma świadomość cyberzagrożeń finansowych, 32% doświadczyło sytuacji, w której dane uwierzytelniające transakcje finansowe wpadły w niepowołane ręce.

Mimo wygody, jaką oferują zakupy online, niektóre osoby nadal mają obawy odnośnie poziomu zabezpieczeń swoich płatności internetowych. Niestety obawy te są w pełni uzasadnione. Spośród 32% badanych osób, które padły ofiarą naruszenia bezpieczeństwa danych finansowych, jedna czwarta (26%) nigdy nie odzyskała swoich pieniędzy. Wśród czynników, które mogą potencjalnie zagrażać naszym finansom, znajduje się problem z kontrolowaniem danych uwierzytelniających płatności po tym, jak zostały użyte na innych platformach handlu elektronicznego, oraz różnorodność dostępnych sposobów płatności.
 
Zakupy przez internet przypominają odwiedzenie ogromnego centrum handlowego, w którym można kupić produkty oferowane przez dziesiątki różnych platform handlu elektronicznego. Nie dziwi zatem, że kupujący mogą mieć problem z kontrolowaniem wszystkich swoich informacji dotyczących płatności online. Ponad połowa osób (54%) najbardziej obawia się tego, że cyberprzestępcy mogą uzyskać dostęp do ich finansowych danych uwierzytelniających. Jednak jedna trzecia (36%) respondentów zapomniała lub nawet nie próbowała zapamiętać stron internetowych oraz aplikacji, w których udostępniła swoje dane finansowe.
 
Próbując ułatwić sobie znalezienie oraz zapamiętanie swoich danych uwierzytelniających płatności, jedna na pięć osób (20%) przechowuje je na urządzeniach. W ten sposób można ułatwić sobie wprowadzanie danych uwierzytelniających podczas dokonywania zakupów online i nie martwić się, że nie będzie się ich pamiętało. Gdyby jednak urządzenie zostało zgubione lub skradzione, użytkownik mógłby utracić nie tylko swoje dane osobowe, ale również pieniądze, ponieważ znajdując dane uwierzytelniające w notatkach smartfona, niepowołana osoba mogłaby uzyskać dostęp do konta bankowego.

Bogaty wybór metod płatności cyfrowych daje kupującym możliwość wybrania preferowanego sposobu nabywania towarów lub usług. Najczęściej wybierane metody to wciąż karty płatnicze, bezpośrednie przelewy z kont bankowych oraz e-portfele, np. PayPal. Jednocześnie rośnie popularność innych metod płatności. Częste zakupy pozwalają zbierać punkty za pośrednictwem programów lojalnościowych oraz wykorzystywać je podczas kolejnych odwiedzin danego sklepu do zakupu kolejnych towarów. A dzięki smartfonom i smartwatchom klienci nie muszą nawet nosić przy sobie portfela, fizycznych pieniędzy czy nawet kart. To przyczyniło się do wzrostu popularności bezdotykowych płatności za pośrednictwem systemów takich jak PayPass, Google Pay czy Apple Pay, z których regularnie korzysta jedna trzecia kupujących (31%).           
 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejna celebrytka pozwała Skarb Państwa i władze Warszawy. Żąda 10 tysięcy "za smog"

Katarzyna Ankudowicz / By Dariusz Senkowski - Sent to OTRS by Katarzyna Ankudowicz, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=13319493

  

Przykład Grażyny Wolszczak, która wygrała proces ze Skarbem Państwa w sprawie zanieczyszczenia powietrza, sprawił, że kolejni ludzie ze świata show-biznesu postanowili skierować się ku salom sądowym. Rozpoczął się kolejny proces, w którym władze Warszawy oraz Skarb Państwa tłumaczą się ze "smogu" - tym razem na wniosek aktorki znanej m.in. z serialu "Pierwsza miłość".

Przypomnijmy, aktorka Grażyna Wolszczak pozwała Skarb Państwa i władze Warszawy za... zanieczyszczone powietrze. Dość nieoczekiwanie, już po sporządzeniu pozwów, wycofała swoje roszczenia wobec miasta, którym zarządza Rafał Trzaskowski. Postanowiła sądzić się tylko ze Skarbem Państwa. [polecam:https://niezalezna.pl/253516-najpierw-pozywa-a-potem-odpuszcza-ale-tylko-trzaskowskiemu-aktorka-chce-dalej-sadzic-sie-ze-skarbem-panstwa]

Sąd przyznał jej rację i nakazał Skarbowi Państwa zapłatę pięciu tysięcy złotych na wskazany przez nią cel charytatywny. W uzasadnieniu stwierdził, że bezsprzecznie na terenie Polski występowały bardzo znaczące przekroczenia pyłów, szczególnie w okresie zimowym. Zwrócił też uwagę, że Polska należy do krajów, które na przestrzeni lat są najbardziej zanieczyszczone w Unii Europejskiej oraz, że Skarb Państwa podejmował szereg działań w celu poprawy jakości powietrza, ale większość z nich była opóźniona, bądź nieskuteczna.

Jak się okazuje, nie ona ostatnia w tej sprawie idzie do sądu...

Inna aktorka, Katarzyna Ankudowicz, pozwała władze Warszawy i Skarb Państwa w marcu ubiegłego roku. Pozew dotyczy odpowiedzialności za zanieczyszczenie powietrza (tzw. "smog") w Polsce i naruszenie przez to jej dóbr osobistych. Aktorka żąda w nim 10 tys. zł, które - jak sama twierdzi - chce przekazać na jedno z warszawskich hospicjów.

Dziś w sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście ruszył proces w tej sprawie. Na sali rozpraw zeznawali m.in. pracownicy miasta odpowiedzialni za kwestie ochrony środowiska. Aktorka nie pojawiła się w sądzie. Reprezentował ją adwokat Oskar Lipiński.

Pełnomocnik aktorki wnosił m.in. o wyznaczenie terminu na ustosunkowanie się pozwanych do tego, czy kwestionują oni fakt, że na terytorium RP miały miejsce przekroczenia dobowe norm zanieczyszczenia powietrza oraz, czy pozwani kwestionują wyniki badań dot. jakości powietrza m.in. raport NIK.

Z kolei pełnomocnicy Skarbu Państwa wskazywali, że okoliczność zanieczyszczenia powietrza jest rzeczywiście faktem powszechnie znanym, ale powódka nie przedstawiała żadnych dowodów na okoliczność wpływu smogu na jej dobra osobiste i jej życie.

Na sali rozpraw zeznawał m.in. zastępca dyrektora Biura Ochrony Środowiska m.st. Warszawy, który stwierdził, że stan powietrza w głównej mierze zależy do warunków pogodowych.

"To są sytuacje przemijające. Stan zmienia się w ciągu dnia, a nawet w ciągu godziny"

- argumentował.

Dopytywany o to, jakie działania podejmuje miasto w walce ze smogiem wskazywał m.in. na wprowadzenie systemu warszawskiego indeksu powietrza oraz wypracowanie systemu wczesnego powiadamiania mieszkańców przed zagrożeniami, wynikającymi z jego złego stanu. Zapewniał też, że miasto współpracuje w tej kwestii z ościennymi gminami.

"Informujemy mieszkańców na bieżąco o stanie powietrza przy pomocy komunikatów"

– mówił na sali rozpraw. Dodał też, że Warszawa zamierza zakupić stacje referencyjne i około 100 czujników, które będą rozmieszczone w różnych częściach miasta.

Na pytanie, czy mieszkańcy z powodu smogu powinni nosić maseczki odpowiedział, że powinno być to konsultowane z lekarzami, a dopytywany, czy miasto badało, jak konkretne wymienione przez niego wcześniej działania wpłynęły na poprawę jakości powietrza stwierdził, że "badań medycznych nie było w tym zakresie, gdyż jest to za krótki okres czasu".

Kolejny świadek podkreślał z kolei, że w walce ze smogiem pomaga straż miejska.

"Ma uprawnienia wejścia na teren posesji i sprawdzenia opału, który jest stosowany w gospodarstwie"

- zeznawał w sądzie.

Następny termin rozprawy wyznaczono na 24 kwietnia.

"Dobra osobiste w przypadku każdego człowieka mają charakter indywidualny. Naszej klientce nie chodzi o to, że nie są podejmowane żadne działania, ale że te działania są spóźnione, niewystarczające i nieskuteczne od wielu lat"

- powiedział reprezentujący aktorkę mecenas Oskar Lipiński.

Stwierdził również, że w przygotowaniu kancelarii jest pozew grupowy, do którego może przystąpić każdy, kto uważa, że jego prawo do oddychania czystym powietrzem zostało naruszone. Do pozwu przystąpiło już około 200 osób.

"Będziemy żądali ustalenia odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę i krzywdę tym właśnie stanem zanieczyszczenia powietrza"

- mówił w sądzie.

Katarzyna Ankudowicz jest inicjatorką kampanii "Pozywam za smog". Oprócz niej pozwy przeciwko Skarbowi Państwa i władzom lokalnym dot. zanieczyszczonego powietrza zdecydowali się też złożyć Mariusz Szczygieł, Jerzy Stuhr, Lesław Żurek, czy wspomniana już Grażyna Wolszczak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl