W 2012 roku koalicja PO-PSL wstrzymała przygotowania do budowy bloku C elektrowni w Ostrołęce, mimo, że wydano już wówczas sporo pieniędzy w celu rozpoczęcia tej inwestycji. Sprawą zajęli się parlamentarzyści pochodzący z tego miasta - poseł Arkadiusz Czartoryski i senator Robert Mamątow. Ich starania nie przyniosły wówczas skutku. Platforma Obywatelska projektu "Ostrołęki C" po prostu nie chciała realizować.

W kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku na plac niedoszłej budowy przyjeżdża Beata Szydło, kandydatka na premiera. I deklaruje - elektrownia tu powstanie! W podobnym tonie wypowiadał się wcześniej prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Po wygranych wyborach pplany zostają wcielane w życie, co pokazuje, że Prawo i Sprawiedliwość dotrzymuje obietnic. W lipcu 2018 roku uczestniczyliśmy w podpisaniu umowy na budowę elektrowni, a w październiku rozpoczęły się prace przygotowawcze.

Wczoraj zawarte zostało porozumienie między inwestorami - Energa i Enea. W treści porozumienia określono nowe zasady współpracy, w tym strukturę finansowania Projektu, gdzie Enea deklaruje zaangażowanie finansowe dla realizacji Etapu Budowy w wysokości 1 mld zł, a Energa - w wysokości nie mniej niż 1 mld zł, poza środkami już zaangażowanymi. Ponadto, porozumienie przewiduje zaangażowanie innych inwestorów w pozostałym zakresie koniecznym do pokrycia nakładów finansowych projektu. Harmonogram oraz warunki zaangażowania finansowego poszczególnych podmiotów w projekt zostaną uzgodnione do 28 stycznia 2019 roku.

Ale to nie koniec - właśnie wczoraj spółka Elektrownia Ostrołęka Sp. z o.o. wydała tak długo oczekiwane polecenie rozpoczęcia prac związanych z budową Elektrowni Ostrołęka C (czyli tzw. NTP) dla generalnego wykonawcy: Konsorcjum GE Power Sp. z o.o. - lidera konsorcjum oraz ALSTOM Power Systems S.A.S. Ta wiadomość jednoznacznie wskazuje na to, że inwestycja będzie realizowana.