Sprzedaż akcji zadłużonej Wisły SA przez TS Wisła ciągnie się od kilku tygodni. W sobotę 22 grudnia oficjalnie ogłoszono, że większościowy pakiet - 60 procent akcji przejął zarejestrowany w Luksemburgu fundusz Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego. Pozostałe 40 procent udziałów trafiło do angielskiego funduszu Noble Capital Partner, reprezentowanego przez Szweda Matsa Hartlinga. Warunkiem wejścia umowy w życie było dokonanie przez nowych właścicieli przelewu na kwotę około 12 milionów złotych do północy 28 grudnia. W przeciwnej sytuacji akcje piłkarskiej spółki mogły ponownie trafić do Towarzystwa Sportowego Wisła.

Kibice Wisły zastanawiali się, co dalej z ich klubem, a "serialem" związanym z Wisłą, Vanną Ly i tajemniczym przelewem zaczęli żyć też fani innych zespołów. Większość kibiców była jednak sceptycznie nastawiona do nowych właścicieli "Białej Gwiazdy". Sugerowano, że oni sami mogą... nie mieć pieniędzy na taką transakcję. Wiele wskazuje na to, że mogli się jednak pomylić. Nieoficjalne wieści mówią o zrealizowanym przelewie.

Informację o tym, że przelew na 12 milionów złotych został zrealizowany, potwierdzają dwaj dziennikarze sportowi: Tomasz Ćwiąkała i Piotr Wołosik.

Czekamy na oficjalne potwierdzenie tej informacji przez Towarzystwo Sportowe Wisła.