Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw rząd przyjął w ubiegłym tygodniu. Wczoraj do tego projektu wniesiono autopoprawkę. Dzisiaj w Sejmie odbyło się jego pierwsze czytanie. Po debacie Sejm zdecydował o skierowaniu go do dalszych prac na posiedzenie połączonych komisji: finansów publicznych oraz do spraw energii i skarbu państwa.

Premier Mateusz Morawiecki jeszcze przed rozpoczęciem debaty ws. projektu oświadczył w Sejmie, że przygotowane przez Radę Ministrów rozwiązanie będzie dobre dla polskich rodzin, dla Polaków.

My pokazujemy jednocześnie determinację do walki o niskie ceny energii w okolicznościach niesprzyjających

- oświadczył.

Z kolei minister energii Krzysztof Tchórzewski uzasadniając projekt ustawy mówił m.in., że zaproponowano w nim "cztery interwencje", które pozwolą "ustabilizować ceny energii elektrycznej w 2019 r. i dotrzymać słowa, że obywatele nie muszą obawiać się wzrostu rachunków za energię".

Około godziny 17.30 w Sejmie rozpoczęło się drugie czytanie rządowego projektu, który ma zapobiec podwyżkom cen energii w 2019 r. Maciej Małecki (PiS) przedstawiając sprawozdanie z prac nad projektem połączonych komisji energii i skarbu państwa oraz finansów publicznych powiedział, że podczas posiedzenia zgłoszone zostały dwie poprawki. Komisje je przyjęły, przyjęły projekt ustawy bez głosów sprzeciwu i zarekomendowały uchwalenie zmian przez Sejm.

Występując w imieniu klubu PiS Małecki powiedział, że "celem ustawy jest ochrona polskich rodzin, polskich firm, przemysłu i samorządów przed negatywnymi skutkami skokowego wzrostu cen energii elektrycznej, jaki obserwujemy w całej Polsce".

Poseł zaznaczył, że przyczyn wzrostu cen prądu w kraju oraz Europie jest kilka.

Ale źródłem problemu horrendalnego wzrostu cen energii były złe decyzje z roku 2008. Tych decyzji nie zawetowali nasi poprzednicy i dziś musimy to naprawiać. Rząd wypracował mechanizm, który szerokim parasolem ochroni przed podwyżkami cen zarówno odbiorców domowych, jak firmy i samorządy

 - tłumaczył.

Dodał, że zaproponowany mechanizm da też potrzebną energię polskiej gospodarce, która dobrze się rozwija, ale "oczekujemy w przyszłym roku jeszcze lepszych wyników".

Jest to mechanizm z wizją na przyszłe lata, nie tylko na rok 2019. Dlatego też warto ten mechanizm docenić. Nie jest to łatanie dziur, ale budowanie stabilnej przyszłości dla niskich cen energii w Polsce

- podkreślił.

Zapewnił, że przyjmując ustawę Polacy zostaną uchronieni przed wzrostem cen energii elektrycznej.