Pierwszym sukcesem nowej koalicji, która nie przedstawiła jeszcze kandydata na szefa regionalnego rządu, było dzisiejsze zwycięstwo deputowanej Cs Marty Bosquet w głosowaniu na przewodniczącą lokalnego parlamentu. Jej kandydaturę poparło nie tylko własne ugrupowanie i ludowcy, ale również prawicowa partia Vox.

W dalszym ciągu nie są znane obietnice, jakie centroprawicowa koalicja złożyła prawicowej partii Vox. Ugrupowanie to w dowód lojalności dla PP i Cs nie wystawiło w czwartek swojego kandydata na szefa andaluzyjskiego parlamentu.

Dziś sekretarz generalny partii Vox Javier Ortega Smith ujawnił jedynie, że koalicja PP i Cs proponowała jego ugrupowaniu m.in. kilka ministerialnych stanowisk w regionalnym rządzie, ale propozycja ta nie została przyjęta.

Ortega Smith przyznał, że jego ugrupowanie nie prowadziło też żadnych negocjacji w sprawie wejścia do rządu bezpośrednio z Ciudadanos, lecz jedynie z Partią Ludową. Zapewnił, że mniejszościowy rząd sformowany przez te partie Vox poprze w „kwestiach niezbędnych dla Andaluzji”.

W wyniku wyborów z 2 grudnia w andaluzyjskim 109-osobowym parlamencie PSOE zdobyło 33 miejsca, PP - 26, Cs - 21, lewicowy blok Adelante Andalucia – 17, a Vox - 12.

Vox jest najbardziej prawicową partią, jaka dostała się do regionalnego parlamentu od czasu upadku frankizmu w 1975 r. Ugrupowanie Santiago Abascala opowiada się za większą troską państwa o integralność terytorialną kraju i o potrzebę centralizacji struktur państwowych kosztem wspólnot autonomicznych. Chce też uszczelnić granice Hiszpanii i deportować z niej wszystkich nielegalnych migrantów.

Z przeprowadzanych przed Bożym Narodzeniem sondaży wynika, że w sytuacji rozpisania przedterminowych wyborów w Hiszpanii Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox mogłyby sformować samodzielny rząd z poparciem 181-182 członków 360-osobowego Kongresu Deputowanych (niższej izby parlamentu).